8 Grudzień 2015

Podstępne schorzenie – nadczynność i niedoczynność tarczycy w czasie ciąży

Panuje przekonanie, że jeśli czujemy się „względnie” dobrze, to nie trzeba się badać. Nic bardziej mylnego. Są schorzenia, które w czasie ciąży mogą nie dawać jednoznacznych objawów. Skutkują za to poważnymi problemami zdrowotnymi dla Twojego dziecka. Należą do nich nadczynność i niedoczynność tarczycy

Hormony tarczycy odgrywają wiele ważnych ról w prawidłowym funkcjonowaniu organizmu, przemianie materii, metabolizmie, wzroście i rozwoju. Wpływają m.in. na kształtowanie się układu nerwowego, w którym kluczowymi etapami są: okres życia wewnątrzmacicznego oraz wczesny okres noworodkowy. Idealnym stanem jest eutyreoza, czyli równowaga hormonalna, gdy poziomy wszystkich hormonów tarczycy są w normie, z uwzględnieniem zmian zachodzących w czasie ciąży. Zdarzają się jednak odchylenia od normy.
Nadczynność tarczycy może m.in. prowadzić do przedwczesnego porodu i niskiej masy dziecka przy porodzie. Z kolei niedoczynność tego gruczołu może skutkować zarówno małą masą urodzeniową noworodka, jak i zwiększeniem ryzyka śmierci wewnątrzmacicznej i okołoporodowej dziecka.

Rozpoznanie nadczynności tarczycy jedynie na podstawie objawów jest jednak bardzo trudne lub wręcz niemożliwe. Dzieje się tak dlatego, że sama ciąża o prawidłowym przebiegu skutecznie może te objawy „maskować”. Ciężarne kobiety często skarżą się na nadmierną potliwość, złą tolerancję ciepła, znużenie, szybsze bicie serca. Spośród całej gamy objawów nadczynności należy wymienić również brak przyrostu masy ciała przy prawidłowym odżywaniu się i rozwoju ciąży, drżenie rąk oraz objawy oczne, takie jak wytrzeszcz. Jedną z najczęstszych przyczyn nadczynności tarczycy jest autoimmunologiczna choroba Gravesa-Basedowa, w której wytwarzane są przeciwciała przeciwko receptorowi TSH. Przeciwciała te przechodzą przez barierę łożyskową i mogą powodować poważne zagrożenie dla płodu i noworodka.

Niedoczynność tarczycy także przysparza problemów diagnostycznych, ukrywając się pod niepozornymi objawami, takimi jak: uczucie zmęczenia, senność, suchość skóry, uczucie zimna czy zaparcia. Dopiero poważniejsze dolegliwości, w postaci obrzęku powiek, obniżenia barwy głosu czy powiększenia tarczycy, mogą skłaniać do poszukiwania pomocy u lekarza. Najczęstszą przyczyną jest choroba Hashimoto, w której również dochodzi do wytwarzania przeciwciał przeciwtarczycowych, głównie anty-TPO (przeciwko tyreoperoksydazie) lub anty-Tg (przeciwko tyreoglobulinie). Do najpoważniejszych powikłań dla płodu należy nieodwracalne uszkodzenie mózgu i obniżenie ilorazu inteligencji u dziecka, do którego może dojść np. przy niedoborze jodu w diecie kobiety ciężarnej.

W związku z tym tak ważne jest badanie i ocena funkcjonowania gruczołu tarczowego u kobiety, by uchronić jej dziecko przed poważnymi, a możliwymi do uniknięcia, zagrożeniami.

Spośród testów stosowanych w diagnostyce czynności tarczycy w ciąży najbardziej użyteczne oraz najczęściej stosowane są oznaczenia: hormonu tyreotropowego (TSH), wolnej tyroksyny (FT4), wolnej trójjodotyroniny (FT3) oraz tyroksyny całkowitej (T4) i trójjodotyroniny całkowitej (T3). W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości diagnostykę należy rozszerzyć o badania obecności przeciwciał przeciwtarczycowych.

Kiedy należy wykonać badania?
Idealnie jest, jeśli wiemy, jak funkcjonowała tarczyca jeszcze na etapie planowania ciąży, dlatego warto wykonać takie badanie przed ciążą. Jeżeli z różnych przyczyn nie ma takiej możliwości, dobrze jest zrobić badanie w I trymestrze, a najpóźniej na początku trymestru II oraz kilkakrotnie u każdej ciężarnej z chorobami tarczycy w wywiadzie lub z symptomami wskazującymi na ryzyko zaburzeń tarczycowych. Badanie zleca lekarz ginekolog i, w zależności od wyników, decyduje, czy konieczna jest konsultacja endokrynologa.

Podstawowe znaczenie w kontroli stanu hormonalnego tarczycy oraz leczenia zarówno jej nadczynności, jak i niedoczynności, mają oznaczenia hormonów we krwi kobiety ciężarnej. Uzyskanie i utrzymanie eutyreozy wymaga regularnej kontroli poziomów wolnych hormonów (FT3 i FT4) i TSH. W zależności od stopnia i tempa wyrównania hormonalnego, badania należy powtarzać co kilka tygodni, średnio raz na miesiąc.

lek. med. Katarzyna Urban