31 października 2019

Duże laboratoria są przygotowane na wdrożenie elektronicznej dokumentacji medycznej

POWRÓT

Większość dużych laboratoriów diagnostycznych jest przygotowana do wdrożenia elektronicznej dokumentacji medycznej, ale problemem jest zbudowanie komunikacji pomiędzy systemami zlecającym badania i tymi, które ten wynik przekazują.

Nowe rozporządzenie, według którego wyniki i opisy badań diagnostycznych staną się elementem elektronicznej dokumentacji medycznej, wpisuje się w konsekwentne działania Ministerstwa Zdrowia mające na celu powszechne wdrożenie e-dokumentacji w ochronie zdrowia. Takie rozwiązania funkcjonują już z powodzeniem w wielu niepublicznych i publicznych jednostkach w Polsce, zarówno zlecających, jak i wykonujących badania.

Szczególnie przydatne i potrzebne są w one w jednostkach zlecających duże ilości badań, gdyż wtedy wdrożenie e-dokumentacji w sposób znamienny skraca czas potrzebny na dotarcie wyniku do zleceniodawcy i redukuje ryzyko potencjalnych błędów związanych z niepoprawnym odczytaniem danych z papierowego formularza skierowania lub papierowego formularza sprawozdania/wyniku.

Redukuje się także ryzyko incydentów ujawnienia danych poufnych (osobowych, medycznych) znajdujących się na skierowaniach papierowych, a dodatkowe korzyści to usprawnienie i skrócenie całego procesu wykonania badania poprzez eliminację uciążliwej fazy rejestracji zleceń w laboratorium z papierowych formularzy skierowań/zleceń, a także oszczędność papieru i redukcja ilości produkowanych odpadów.

Obecnie jednak ilość zleceń przesyłanych drogą elektroniczną w Polsce nie stanowi nawet połowy wszystkich zleceń kierowanych do laboratorium, chociaż są już jednostki, które w pełni przeszły na elektroniczny model zlecania i odbierania wyników.

Większość dużych laboratoriów i zleceniodawców jest przygotowana do wdrożenia e-dokumentacji, gdyż zarówno laboratoria, jak i zleceniodawcy, używają odpowiednich medycznych systemów informatycznych.

Technicznym problemem jest natomiast zbudowanie komunikacji pomiędzy systemem zlecającym badanie i odbierającym jego wynik (szpital, przychodnia), a systemem przyjmującym zlecenia i przekazującym wynik badania (LIS w laboratorium). Proces budowy kanału komunikacji wymaga zaangażowania zespołu informatycznego po obu stronach, aby przygotować bezpieczny kanał wymiany danych, najlepiej w oparciu o dedykowane protokoły np. HL7, ale także wymaga zaangażowania zespołu medycznego w celu uzgodnienia słowników badań laboratoryjnych jednoznacznie parujących nazwę i kod badania zleceniodawcy z nazwą i kodem badania laboratorium.

Oba te procesy mogą być czasochłonne i wymagać dodatkowych nakładów czasowych i finansowych (np. opłata licencyjna lub zbudowanie nowego modułu lub funkcjonalności użytkowanego systemu). Proces ten w małej skali nie jest wielkim wyzwaniem, ale na przykład w skali laboratorium współpracującego z kilkudziesięcioma podmiotami jest zadaniem złożonym i czas potrzebny na uruchomienie komunikacji z wszystkimi klientami musi być liczony w miesiącach.

Długi czas dedykowany przez ustawodawcę na dostosowanie się wszystkich podmiotów do nowych regulacji (półtora roku) wynika zapewne z kilku powodów. Po pierwsze nie wszystkie jednostki, szczególnie mniejsze tzn. zlecające bądź wykonujące mniej badań, są dostosowane infrastrukturalnie
do nowych rozwiązań i muszą one mieć czas na przygotowanie budżetu i wdrożenie koniecznych zmian. Po drugie, duże laboratoria muszą mieć czas na zbudowanie komunikacji z wieloma klientami. A po trzecie zmiany dążące do pełnego wdrożenia e-dokumentacji w ochronie zdrowia w Polsce wymagają jeszcze aktualizacji niektórych przepisów bądź przygotowania nowych rozwiązań legislacyjnych, tak aby rozwiązania dotyczyły wszystkich obszarów i aspektów działalności leczniczej, a to może potrwać jeszcze nawet kilkanaście miesięcy.

Dr n. med. Tomasz Anyszek,
Pełnomocnik Zarządu ds. Medycyny Laboratoryjnej,
Diagnostyka sp. z o.o.

 

źródło: medycynaprywatna.pl