7 maja 2020

Rewolucja w diagnostyce alergii – nie tylko „w czasach zarazy”.

POWRÓT

Autorytety medyczne: kardiolodzy, specjaliści chorób płuc, onkolodzy biją na alarm: dzienna liczba zgonów z powodu chorób sercowo-naczyniowych i nowotworowych w Polsce (ok. 1000) jest o dwa rzędy wielkości większa niż dzienna liczba zgonów z powodu COVID-19!

Przypominają, że przewlekłe choroby współistniejące: sercowo-naczyniowe, nowotworowe, układu oddechowego, cukrzyca etc. przyczyniają się do fatalnego przebiegu zakażenia SARS-Cov-2 lub stają się bezpośrednią przyczyną zgonu. Zwracają uwagę, że wywołany pandemią COVID-19 strach przed kontaktem ze służbami medycznymi i specyficznie pojmowana konieczność izolacji, pociągają wzrost śmiertelności na zdiagnozowane, lecz wymagające stałego specjalistycznego prowadzenia choroby przewlekłe i wzrost liczby zgonów na nagłe przypadki ignorowane lub leczone sposobami domowymi.

Nie rezygnujmy ze stałego kontaktu ze służbą zdrowia, nie ograniczajmy rutynowej diagnostyki laboratoryjnej pozwalającej na przynajmniej częściowy nadzór nad przebiegiem leczonych chorób przewlekłych, korzystajmy z profesjonalnej pomocy medycznej w przypadku nowych dolegliwości.

Choroby alergiczne, ściśle związane z chorobami układu oddechowego stanowiącymi czynnik ryzyka w przebiegu COVID-19, należą do schorzeń, których diagnostyka i prowadzenie są lekceważone z powodu pandemii COVID-19, mimo, że problem staje się palący, gdyż wchodzimy w okres sezonowych alergii oddechowych, które będą nam (i pandemii) towarzyszyć do października.

W istniejącej sytuacji epidemicznej niezwykle istotny jest artykuł prof. Samolińskiego i wsp. pod tytułem: „Strategia diagnozowania alergii Bottom-up w okresie zagrożenia epidemicznego wirusem Sars-CoV-2 powodującym chorobę COVID-19.”

Autorzy zwracają uwagę na szczególnie aktualny i korzystny w dobie pandemii walor najnowszej strategii diagnostycznej alergii – algorytmu Bottom up, na maksymalne, nieosiągalne w dotychczasowym algorytmie, ograniczenie kontaktu pacjent-lekarz bez najmniejszego uszczerbku dla jakości diagnozy i efektywności terapii.

Ponieważ algorytm Bottom up wiąże się nierozerwalnie z nową gałęzią diagnostyki alergologicznej in vitro: diagnostyką molekularną, zajmującą poczesne miejsce w ofercie sieci Diagnostyka, polecając jako „hot topic” artykuł prof. Samolińskiego, uważamy za zasadne krótkie przypomnienie idei diagnostyki molekularnej.

Diagnostyka molekularna alergii, oparta na pomiarach stężenia we krwi in vitro IgE specyficznej (sIgE) dla biochemicznie zdefiniowanych składników alergenów, tzw. alergenów molekularnych, początkowo propagowana była przez ośrodki uniwersyteckie. Dzięki konferencjom i szkoleniom zyskała akceptację lekarzy praktyków, również o innych niż alergologia specjalnościach. Istotą diagnostyki molekularnej jest wskazanie tych składników molekularnych uczulającej substancji (alergenu w klasycznym ujęciu), które stanowią rzeczywistą przyczynę uczulenia, czyli generują specyficzne dla siebie przeciwciała IgE.

Powstałe sIgE rozpoznają macierzyste alergeny i wiążą się z nimi rozpoczynając kaskadę reakcji prowadzących do widocznych objawów alergii.

Sprowadzenie analizy uczulenia do poziomu zdefiniowanych biochemicznie cząsteczek przesuwa granice możliwości diagnostycznych, terapeutycznych i prognostycznych diagnostyki molekularnej poza horyzont osiągalny w diagnostyce klasycznej (in vivo i in vitro) opartej na biochemicznie nieokreślonych ekstraktach źródeł alergenu.

Klasyczne ekstrakty alergenowe przygotowywane są z materiału/struktur jak: pyłek, owoce, liście, etc. roślin; naskórek, mięso i mleko zwierząt kręgowych; odchody stawonogów; złożone substancje biologiczne: jady stawonogów, lateks roślin itd. Zawęża to interpretację wyniku testu opartego o ekstrakt alergenu do konkluzji: coś w tym źródle alergenu uczula, należy unikać kontaktu ze źródłem alergenu i podawać leki minimalizujące objawy. Ryzykowne stają się decyzje o wdrażaniu w tak zdiagnozowanych przypadkach swoistej immunoterapii alergii.

Diagnostyka molekularna dostarcza nieporównywalnie większych możliwości: pozwala na rozróżnienie rodzaju alergii (monouczulenie, poliuczulenie, zespoły uczuleń), prognozowanie charakteru i nasilenia reakcji alergicznej, rozwoju choroby (marsz alergiczny) i optymalizację terapii, łącznie z decyzją o zastosowaniu immunoterapii swoistej.

Opracowanie testów alergologicznych in vitro o charakterze multiplexu w formacie mikromacierzy, pozwalających na równoczesny pomiar sIgE dla kilkuset (!) alergenów,   umożliwiło stworzenie nowej strategii diagnostycznej alergii – Bottom up (Z dołu ku górze), stanowiącej odwrócenie dotychczasowego algorytmu –  Top down (Z góry na dół). Postępowanie diagnostyczne rozpoczyna się od ustalenia profilu sIgE na tyle szerokiego by ukierunkować wywiad i analizę objawów klinicznych. Unika się w ten sposób metody prób i błędów: stopniowej weryfikacji pojedynczymi testami sugestii płynących z wywiadu z pacjentem, charakterystycznej dla algorytmu Top down, wymagającego przez to szeregu wizyt w gabinecie lekarskim i laboratorium, narażających na stratę czasu i pieniędzy. Idealnym punktem wyjścia dla wdrożenia algorytmu Bottom-up jest wykorzystanie zminiaturyzowanej nano-platformy immunoenzymatycznej Alex, umożliwiającej równoczesny pomiar in vitro sIgE dla 178 alergenów molekularnych i 117 ekstraktów alergenowych.

dr Tomasz Ochałek

Laboratoria Medyczne Diagnostyka