Ciąża

08 grudnia 2015

Badania hormonalne przed planowaniem ciąży

Spośród całej gamy badań, które należy wykonać przed planowaną ciążą, szczególne znaczenie mają badania hormonalne, ponieważ niejednokrotnie tego typu zaburzenia mogą utrudnić lub uniemożliwić zajście w ciążę. Wiele par długo i bezskutecznie stara się o dziecko i traci nadzieję, podczas gdy dzięki pomocy ginekologa, który odpowiednio pokieruje diagnostyką, często okazuje się, że rozwiązanie jest relatywnie proste. Jakie badania hormonalne przed planowaniem ciąży warto wykonać? Mogłoby się wydawać, że poszukiwania należy rozpocząć od hormonów bezpośrednio powiązanych z układem rozrodczym, czyli hormonów płciowych. Jednakże, jeśli kobieta skarży się na ciągłe zmęczenie, senność i uczucie zimna, zastanawia się dlaczego przytyła, pomimo zdrowego odżywiania, ma łamliwe paznokcie i wypadają jej włosy, a nawet zauważa u siebie nietypowe obrzęki i dodatkowo nie może zajść w ciążę, wówczas należy pomyśleć o tarczycy. Niedoczynność tego gruczołu występuje częściej u kobiet, niż u mężczyzn. Aby przekonać się, czy na nią nie chorujemy, wystarczy wykonać badania w postaci oznaczenia hormonów kontrolujących pracę tarczycy, takich jak: tyreotropina (TSH), wolna trójjodotyronina (FT3) i wolna tyroksyna (FT4). Wysoki poziom TSH, a niski FT3 i FT4 oznacza, że mamy do czynienia z niedoczynnością tarczycy. Innym hormonem, pozornie niezwiązanym z ciążą, którego nieprawidłowy poziom może skutecznie utrudnić zajście w ciążę, jest prolaktyna. Wśród przyczyn powodujących jej podwyższenie wymienić należy np. zaburzenia czynnościowe lub obecność guza produkującego prolaktynę. Zadaniem lekarza jest określenie, z którą z przyczyn mamy do czynienia, oraz zaproponowanie leczenia. Wysoki poziom prolaktyny, czyli hiperprolaktynemia, może przebiegać bezobjawowo lub powodować m.in.: zaburzenia miesiączkowania, cykle bezowulacyjne czy mlekotok (wydzielanie mleka bez związku z ciążą). Kolejną grupą hormonów, którą należy wziąć pod uwagę przy poszukiwaniu przyczyn niepłodności u kobiet, są hormony płciowe. Do zapłodnienia i rozwoju ciąży konieczne jest prawidłowe funkcjonowanie osi podwzgórze – przysadka – jajnik. Zaburzenia czynnościowe na którymkolwiek z tych poziomów mogą utrudniać nie tylko działanie rozrodcze jajników, ale także błony śluzowej macicy. Równowaga hormonalna jest niezbędna w procesie owulacji, czyli uwolnienia komórki jajowej oraz przygotowania endometrium (błona śluzowa jamy macicy) do zagnieżdżenia zarodka i utrzymania ciąży. Testy czynnościowe pozwalają ustalić, na którym poziomie osi znajduje się problem i czy dotyczy on wydzielania gonadotropin: folitropiny (FSH) czy lutropiny (LH), czy też na poziomie jajników i dotyczy wydzielania steroidów płciowych: estrogenów, progesteronu czy nawet testosteronu. Analiza wyników wymaga wnikliwej oceny kilku parametrów, z uwzględnieniem cyklu miesiączkowego. Każde zaburzenie równowagi hormonalnej wymaga odpowiedniego leczenia. Aby ginekolog, często we współpracy z endokrynologiem, mógł rozpocząć leczenie, konieczne jest znalezienie i zdiagnozowanie problemu. Celem leczenia jest przywrócenie i utrzymywanie prawidłowych wartości hormonów, co pozwoli uzyskać efekt najbardziej oczekiwany – czyli ciążę. Zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą pakietów badań dostępnych w sklepie internetowym. ZOBACZ e-PAKIETY CIĄŻOWE lek. med. Katarzyna Urban

08 grudnia 2015

Choroby tarczycy w ciąży – nadczynność i niedoczynność tarczycy

Panuje przekonanie, że jeśli czujemy się „względnie” dobrze, to nie trzeba się badać. Nic bardziej mylnego. Są schorzenia, które w czasie ciąży mogą nie dawać jednoznacznych objawów. Skutkują za to poważnymi problemami zdrowotnymi dla Twojego dziecka. Należą do nich nadczynność i niedoczynność tarczycy Hormony tarczycy odgrywają wiele ważnych ról w prawidłowym funkcjonowaniu organizmu, przemianie materii, metabolizmie, wzroście i rozwoju. Wpływają m.in. na kształtowanie się układu nerwowego, w którym kluczowymi etapami są: okres życia wewnątrzmacicznego oraz wczesny okres noworodkowy. Idealnym stanem jest eutyreoza, czyli równowaga hormonalna, gdy poziomy wszystkich hormonów tarczycy są w normie, z uwzględnieniem zmian zachodzących w czasie ciąży. Zdarzają się jednak odchylenia od normy. Nadczynność tarczycy może m.in. prowadzić do przedwczesnego porodu i niskiej masy dziecka przy porodzie. Z kolei niedoczynność tego gruczołu może skutkować zarówno małą masą urodzeniową noworodka, jak i zwiększeniem ryzyka śmierci wewnątrzmacicznej i okołoporodowej dziecka. Rozpoznanie nadczynności tarczycy jedynie na podstawie objawów jest jednak bardzo trudne lub wręcz niemożliwe. Dzieje się tak dlatego, że sama ciąża o prawidłowym przebiegu skutecznie może te objawy „maskować”. Ciężarne kobiety często skarżą się na nadmierną potliwość, złą tolerancję ciepła, znużenie, szybsze bicie serca. Spośród całej gamy objawów nadczynności należy wymienić również brak przyrostu masy ciała przy prawidłowym odżywaniu się i rozwoju ciąży, drżenie rąk oraz objawy oczne, takie jak wytrzeszcz. Jedną z najczęstszych przyczyn nadczynności tarczycy jest autoimmunologiczna choroba Gravesa-Basedowa, w której wytwarzane są przeciwciała przeciwko receptorowi TSH. Przeciwciała te przechodzą przez barierę łożyskową i mogą powodować poważne zagrożenie dla płodu i noworodka. Niedoczynność tarczycy także przysparza problemów diagnostycznych, ukrywając się pod niepozornymi objawami, takimi jak: uczucie zmęczenia, senność, suchość skóry, uczucie zimna czy zaparcia. Dopiero poważniejsze dolegliwości, w postaci obrzęku powiek, obniżenia barwy głosu czy powiększenia tarczycy, mogą skłaniać do poszukiwania pomocy u lekarza. Najczęstszą przyczyną jest choroba Hashimoto, w której również dochodzi do wytwarzania przeciwciał przeciwtarczycowych, głównie anty-TPO (przeciwko tyreoperoksydazie) lub anty-TG (przeciwko tyreoglobulinie). Do najpoważniejszych powikłań dla płodu należy nieodwracalne uszkodzenie mózgu i obniżenie ilorazu inteligencji u dziecka, do którego może dojść np. przy niedoborze jodu w diecie kobiety ciężarnej. W związku z tym tak ważne jest badanie i ocena funkcjonowania gruczołu tarczowego u kobiety, by uchronić jej dziecko przed poważnymi, a możliwymi do uniknięcia, zagrożeniami. Spośród testów stosowanych w diagnostyce czynności tarczycy w ciąży najbardziej użyteczne oraz najczęściej stosowane są oznaczenia: hormonu tyreotropowego (TSH), wolnej tyroksyny (FT4), wolnej trójjodotyroniny (FT3) oraz tyroksyny całkowitej (T4) i trójjodotyroniny całkowitej (T3). W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości diagnostykę należy rozszerzyć o badania obecności przeciwciał przeciwtarczycowych. Choroby tarczycy w ciąży – kiedy należy wykonać badania? Idealnie jest, jeśli wiemy, jak funkcjonowała tarczyca jeszcze na etapie planowania ciąży, dlatego warto wykonać takie badanie przed ciążą. Jeżeli z różnych przyczyn nie ma takiej możliwości, dobrze jest zrobić badanie w I trymestrze, a najpóźniej na początku trymestru II oraz kilkakrotnie u każdej ciężarnej z chorobami tarczycy w wywiadzie lub z symptomami wskazującymi na ryzyko zaburzeń tarczycowych. Badanie zleca lekarz ginekolog i, w zależności od wyników, decyduje, czy konieczna jest konsultacja endokrynologa. Podstawowe znaczenie w kontroli stanu hormonalnego tarczycy oraz leczenia zarówno jej nadczynności, jak i niedoczynności, mają oznaczenia hormonów we krwi kobiety ciężarnej. Uzyskanie i utrzymanie eutyreozy wymaga regularnej kontroli poziomów wolnych hormonów (FT3 i FT4) i TSH. W zależności od stopnia i tempa wyrównania hormonalnego, badania należy powtarzać co kilka tygodni, średnio raz na miesiąc. Zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą pakietów badań dostępnych w sklepie internetowym. ZOBACZ e-PAKIETY CIĄŻOWE ZOBACZ e-PAKIET TARCZYCOWY ZOBACZ e-PAKIET TARCZYCOWY ROZSZERZONY lek. med. Katarzyna Urban

01 grudnia 2015

Cykl Idziemy z Maluchem na badania, cz. II.: „Co w laboratorium piszczy?!”

Druga część cyklu „Co w laboratorium piszczy”. Jak komunikować się z dzieckiem przed pobraniem krwi? W procesie komunikowania się szalenie istotną kwestią jest przekazywanie informacji oraz ich treść. Kluczową rolę odgrywa sposób, w jaki przekazujemy dane treści dziecku. Tu ważne jest by zaistniała zgodność przekazów werbalnego i pozawerbalnego (mam tu na myśli komunikację niewerbalną, tj. mowę ciała, ton głosu, sposób chodzenia, postawę ciała, gesty, itp). Jeśli rodzic mówi do dziecka „wszystko będzie dobrze, nic Cię nie zaboli”, a mówiąc to sam jest zestresowany, to jego przekaz pozawerbalny, (który jak wspomnieliśmy wcześniej, jest instynktownie odbierany przez dziecko) jest taki: „uciekaj, bo zaraz stanie Ci się krzywda. Widzisz przecież, że nawet ja – dorosły się boję”. W sytuacji niezgodności przekazów werbalnego i pozawerbalnego dziecko czuje się bardzo zagubione. Nie wie, co się tak właściwie dzieje i również instynktownie wybiera negatywną część przekazu i na niej koncentruje swe emocje. Wychwytuje zagrożenie i w sobie właściwy sposób reaguje płaczem czy atakiem histerii, by zaalarmować dorosłego i zmobilizować go do działania. Mówienie do dzieci w sposób niezgodny z mową ciała wprowadza chaos i lęk. Zadaniem osoby dorosłej jest objaśnianie dziecku świata dookoła. Jasne i klarowne tłumaczenia wytwarzają w dziecku przekonanie, że rodzic wie, potrafi i odpowiednio zadziała, gdy trzeba będzie. Taki świat, przez pryzmat skutecznego rodzica, jest bezpieczny i przewidywalny dla dziecka. Buduje zaufanie i poczucie spokoju. Rodzic, który mówi jedno a pokazuje drugie nie jest klarowny i wiarygodny. Warto przemyśleć więc sprawę i uczciwie zapytać siebie, o to dla kogo sytuacja badań jest rzeczywiście stresem? Posłużę się tu przykładem wizyty u dentysty. W wiekszości z nas, osób dorosłych nadal tkwi stereotyp bolesnego borowania i sadystycznego białego kitla. Rodzic, który idzie ze swoim dzieckiem na wizytę wnosi pewien ładunek emocjonalny, który może być negatywny. Często ze zdziwieniem patrzymy na swoją pociechę, chętnie otwierającą buzię i z uśmiechem schodzącą z fotela. Zapominamy bowiem, że od czasu naszych przykrych doświadczeń technika medyczna poczyniła znaczne postępy i że dziś leczenie nie musi wiązać się z bólem… Druga wspomniana przeze mnie kwestia, to treść przekazu, czyli to, co mówimy dziecku. Warto przemyśleć, czy aby z całą pewnością możemy zapewnić dziecko, że wkłuwanie igły w rączkę nic nie zaboli. Dzieci, tak jak i dorośli różnią się wrażliwością układu nerwowego, co powoduje, że różnie odczuwają np. ból. To ważne, by obserwować swoje dziecko i wiedzieć, co jest dla niego przyjemne a co nie. Zastanówmy się nad tym, jakie poczucie wytwarzamy w dziecku, jeśli najpierw powiemy mu, że nic nie będzie bolało a potem ten ból się jednak pojawi… Rozumienie sytuacji przez dziecko jest takie: „rodzice nie mówią prawdy, więc następnym razem można się od razu rozpłakać, bo na pewno będzie bolało”. Warto więc zaufać swojemu rodzicielskiemu instynktowi i przedstawić sytuację zgodnie z prawdą, na tyle na ile nasze dziecko jest w stanie ją zrozumieć. Należy pamiętać przy tym, o konkretnym poziomie myślenia dziecka i o tym, że nie trzeba w sposób dogłębny wyjaśniać wszystkich zawiłości procesu badań. Wystarczy objaśnić po krótce, co się będzie działo jednocześnie starając się wytworzyć w dziecku poczucie, że nie jest to sytuacja zagrożenia, choć może być trochę nieprzyjemna. Warto mieć na uwadze to, że dziecko, które skaleczy się w kolano w trakcie zabawy nie wpada w taką panikę jak czasami ma to miejsce w kolejce do pobierania krwi… Agata Wojciechowska-Papuga Psycholog, psychoterapeuta psychodynamiczny, socjoterapeuta.Współwłaściciel Gabinetu Pomocy Psychologicznej Grupy GAPPS w Krakowie
  • 4 z 4