Dieta

03 stycznia 2019

Częsty ból brzucha u dziecka: alergia czy nietolerancja pokarmowa?

Kiedy u dziecka pojawia się ból brzucha – długotrwały lub powtarzający się okresowo, na opiekunach spoczywa decyzja, czy od razu zwracać się do lekarza, czy radzić sobie samemu, pilnie obserwując dziecko, a gdy interwencja lekarska okazuje się niezbędna, przekazywać zebrane obserwacje lekarzowi kompletującemu historię choroby. Należy z całą mocą podkreślić, że w przypadku ostrego i umiejscowionego w dolnej części brzucha bólu, z gorączką i innymi gwałtownymi objawami, natychmiastowy kontakt z lekarzem jest bezdyskusyjny. Niezbyt uciążliwy, epizodyczny, nie ograniczający aktywności ból brzucha, o nasileniu zależnym od rytmu posiłków i sezonowości diety, powinien być sygnałem do bacznej obserwacji podopiecznego. Gdy obok problemów gastrycznych (bólu, brzucha, nudności, utraty apetytu) występują objawy ogólne: zaburzenia przyrostu wagi, zmiany zachowania, senność, kaszel czy zmiany skórne, zasadne staje się zlecenie starannie przemyślanych diagnostycznych badań laboratoryjnych. Lekarzowi, jak wspomniano już, „gotowe” wyniki ułatwią diagnozę i wdrożenie leczenia. Opiekunom działającym na własną rękę lub we współpracy z dietetykiem, wyniki ukierunkują profilaktykę i dalszą obserwację dziecka. Za najpoważniejsze przyczyny powtarzającego się bólu brzucha u dzieci uznać można: nietolerancje glutenu lub laktozy; zaburzenie flory bakteryjnej jelit, nietolerancję pokarmową zależną od przeciwciał IgG; alergię pokarmową zależną od przeciwciał IgE oraz choroby pasożytnicze. Sprawdź ofertę pakietów badań na nietolerancje pokarmowe dostępnych w sklepie internetowym. ZOBACZ e-PAKIETY IMMUNOdiagDIETA Badania laboratoryjne w kierunku wszystkich wymienionych dolegliwości należy rozpocząć od morfologii krwi i pomiaru stężenia CRP w surowicy. Wzrost liczby białek ciałek krwi (leukocytoza), kieruje uwagę na możliwość stanu zapalnego, zakażenia, chorób pasożytniczych (infestacji pasożytniczych) lub alergii. Leukocytoza z równoczesnym wzrostem stężenia CRP, wczesnego wskaźnika zapalenia i wzrostem OB (przyśpieszeniem opadu krwinek czerwonych – erytrocytów), świadczą o stanie zapalnym. W połączeniu z bólem brzucha, wskazują konieczność natychmiastowej konsultacji lekarskiej. Nieprawidłowości morfologii dotyczące erytrocytów (np. liczba, hematokryt, hemoglobina), towarzyszące dolegliwościom brzusznym, zmęczeniu, utracie wagi itd., mogą wskazywać na nieprawidłowe wchłanianie substancji pokarmowych w jelitach lub niedobory pokarmowe związane z niezbilansowaną dietą, nieprawidłowym składem mikroflory przewodu pokarmowego (mikrobiomu, mikrobioty), nietolerancją pokarmową lub obecnością pasożytów jelitowych. Rozszerzenie diagnostyki niedoborów pokarmowych, może obejmować określenie deficytu witamin (np. grupy B), żelaza itd., określanego przez pomiar ich stężenia we krwi. Nieoceniona morfologia dostarczyć może mocnej przesłanki dla rozpoznania robaczycy (infestacji pasożytniczej). Dla robaczycy charakterystyczny jest wzrost liczby eozynofili (granulocytów kwasochłonnych). Podejrzenie wzmacnia silny wzrost całkowitego stężenia IgE (IgE całkowite, total IgE) w surowicy, choć pamiętać należy, że wzrost IgE obserwowany bywa również w alergii – uczuleniu zależnym od IgE oraz w bezobjawowej atopii (predyspozycji do nadmiernej produkcji IgE). Rozstrzygający dla rozpoznania infestacji jest wynik badania kału na pasożyty i testów serologicznych wykrywających w surowicy przeciwciała (IgG, IgM) swoiste dla antygenów pasożytów. Flora bakteryjna jelit w ostatnich latach zyskała rangę jednego z najważniejszych czynników regulujących działanie układu pokarmowego. Działa stabilizująca na przebieg wchłaniania jelitowego i ogranicza mechanizmy rozwoju nietolerancji pokarmowej zależnej od IgG. Coraz częściej traktowana jest jako odrębny organ wewnętrzny – mikrobiom oddziałujący ogólnoustrojowo. Mikrobiom ulega dewastacji głównie w wyniku doustnej antybiotykoterapii, ostrych infekcji pokarmowych lub zatruć. Dochodzi wtedy do niekorzystnych zmian proporcji gatunków pożądanych i niekorzystnych dla organizmu oraz wzrostu liczebności komórek gatunków szkodliwych. Przywracanie równowagi mikrobiomu należy monitorować badaniami mikrobiologicznymi. Materiałem do analizy mikrobiologicznej obejmującej badanie bakteriologiczne i mikologiczne jest kał. W rozważaniach przyczyn nieprawidłowego wchłaniania pokarmu i związanych z tym dolegliwości, konieczne jest uwzględnienie choroby trzewnej (celiakii) – choroby autoimmunizacyjnej, o podłożu genetycznym, stymulowanej przez białko ziaren większości zbóż: gluten. Celiakia upośledza wchłanianie pokarmu przez destrukcję kosmków jelitowych. Laboratoryjne rozpoznanie przebiegającej wieloobjawowo celiakii, opiera się na pomiarze w surowicy przeciwciał swoistych dla transglutaminazy tkankowej (IgA i IgG anty-tTG) i dla deamidowanego peptydu gliadyny. Wykluczenia celiakii dokonać można za pomocą molekularnego badania genetycznego met. PCR. Badaniem genetycznym można rozpoznać również nietolerancję cukru mlecznego – laktozy, powodowaną niedoborami enzymu laktazy. Niezwykle istotnym elementem postępowania mającego na celu wyjaśnienie przyczyn powtarzającego się bólu brzucha jest rozpoznanie (diagnostyka różnicowa) dwóch częstych nadwrażliwości pokarmowych: alergii pokarmowej (zależnej od przeciwciał IgE) i nietolerancji pokarmowej (zależnej od przeciwciał IgG). Mają wspólne objawy, niekiedy zupełnie zaskakujące. Obok przewidywalnych, jak: ból brzucha, wzdęcia, biegunki, zaparcia czy nudności, obu towarzyszyć mogą: pokrzywka lub wysypka, kaszel, łzawienie oczu, katar, stany zapalne gardła. Nieoczekiwanie u osób dotkniętych alergią i nietolerancją pokarmową obserwować można: chroniczne zmęczenie, nerwowość, stany depresyjne i zaburzenia snu. Generalną różnicą pomiędzy alergią i nietolerancją pokarmową jest szybkość występowania objawów. W alergii pokarmowej reakcja określana jest jako natychmiastowa, gdyż objawy występują po upływie minut (do 2 godz.) od kontaktu z uczulającym pokarmem (alergenem). Nietolerancja pokarmowa zależna od IgG określana jest jako późna, gdyż objawia się nie wcześniej niż 24 godz. po spożyciu nietolerowanego pokarmu. Alergia pokarmowa na ogół dotyczy jednego rodzaju pokarmu i jest w zasadzie nieodwracalna, podczas gdy nietolerowanych składników pokarmu może być równocześnie wiele, a nietolerancja cofa się w wyniku diety eliminacyjnej lub rotacyjnej. Rozpoznanie obu dolegliwości na podstawie objawów bywa dodatkowo utrudnione przez nakładanie się pseudoalergicznych objawów nietolerancji pokarmowej i objawów współistniejącej reakcji alergicznej. Rozwiązanie dylematu alergia czy nietolerancja pokarmowa (zależna od IgG) znowu przynoszą badania laboratoryjne. I tym razem pomocna okazuje się morfologia. Za alergią przemawia wzrost liczby dwóch typów leukocytów: granulocytów kwasochłonnych – eozynofilii i granulocytów zasadochłonnych – bazofili. Przesłanką kolejną jest wzrost stężenia IgE całkowitej we surowicy, niekiedy znaczny, lecz na ogół mniejszy niż w przypadku choroby pasożytniczej. Wzrost stężenia IgE całkowitej sam przez się nie przesądza o alergii pokarmowej, lecz sygnalizuje jej ryzyko z prawdopodobieństwem proporcjonalnym do wysokości. Za nietolerancją pokarmową, z kolei, przemawiają wyniki badań flory bakteryjnej jelit, wykazujące zubożenie flory fizjologicznej, obecność drobnoustrojów nietypowych i chorobotwórczych. Wiadomo, że takie zmiany mikrobiomu jelita sprzyjają rozwojowi nietolerancji IgG-zależnej i podtrzymują jej trwanie. Czym jest nietolerancja pokarmowa zależna od przeciwciał IgG? Najogólniej polega na reakcji układu odpornościowego na niektóre produkty spożywcze stanowiące stały element diety. Nietolerancja IgG-zależna rozwija się, gdy w wyniku uszkodzenia błony jelit przez ostre stany zapalne, infekcje lub nieprawidłową florę jelitową dochodzi do wytworzenia zespołu nieszczelnego (przepuszczalnego) jelita (ang. leaky gut syndrome, increased intestinal permeability), upośledzającego selektywność wchłaniania jelitowego. W rezultacie, ściana jelita penetrowana jest przez nietypowe, duże peptydy powstałe w procesie trawienia pokarmu białkowego, które w warunkach prawidłowych są zatrzymywane. Peptydy te już w tkankach jelita wchodzą w kontakt z komórkami układu odpornościowego, indukując syntezę swoistych przeciwciał IgG. Przeciwciała takie w krążeniu wiążą „macierzysty” antygen dostarczany w kolejnych posiłkach, a powstające kompleksy antygen-przeciwciało wywołują objawy chorobowe nietolerancji, różne w zależności od miejsca oddziaływania kompleksów. Rozpoznanie nietolerancji pokarmowej zależnej od IgG polega na identyfikacji nietolerowanych składników pokarmowych (antygenów pokarmowych), jako tych, które stymulują odpowiednio wysokie stężenie swoistych przeciwciał IgG. Postępowanie diagnostyczne jest tym krótsze, im więcej rodzajów pokarmu – potencjalnych antygenów – można przeanalizować równocześnie. Dlatego zestawy (panele) testowe opracowywane do diagnostyki nietolerancji IgG-zależnej uwzględniają jednorazowo od kilkudziesięciu do nawet kilkuset (obecnie ponad 280) składników pokarmowych, obejmując praktycznie całe nasze menu. Wyniki badania, zwłaszcza w przypadku paneli najdłuższych, opatrywane są zaleceniami istotnymi dla wyleczenia lub łagodzenia objawów nietolerancji – schematami diety: eliminacyjnej lub rotacyjnej. Diety tego typu polegają na ograniczaniu kontaktu systemu odpornościowego chorego z nietolerowanym składnikiem pokarmu przez pełną eliminację z diety na dłuższy czas (eliminacja) lub przez jego wprowadzanie naprzemienne z odpowiednikami (dieta rotacyjne). W przypadku nietolerancji obejmującej liczne składniki pokarmowe zalecana jest konsultacja z dietetykiem lub lekarzem, który równocześnie wdroży odpowiednie leczenie przyczynowe nietolerancji, przykładowo, przywracając selektywność wchłaniania jelitowego. Na podobnych do opisanych dla nietolerancji pokarmowej zasadach opiera się zaawansowana diagnostyka alergii pokarmowej. Zasadnicza różnica polega na tym, że w przypadku alergii dokonuje się pomiarów stężenia swoistych przeciwciał IgE. Panele antygenów (zwanych alergenami) w diagnostyce alergii pokarmowych mogą być krótsze, ze względu na pewną łatwość typowania alergizujących składników diety, wynikającą z szybkości manifestacji objawów. Poza tym, jak dotąd, tylko w diagnostyce alergii, istnieje możliwość oceny swoistości przeciwciał w stosunku do fragmentów alergenów, stanowiących rzeczywistą przyczynę uczulenia, czyli tzw. alergenów molekularnych (molekularnych komponent alergenowych). Wskazujące na alergię pokarmową wyniki badań swoistej IgE zawsze powinny być przekazywane lekarzowi, który decyduje o dalszym leczeniu i postępowaniu. dr Tomasz Ochałek Źródła: ALLERGEN NOMENCLATURE WHO/IUIS Allergen Nomenclature Sub-Committee. http://www.allergen.org/ Muraro A., Werfel T., et al. EAACI food allergy and anaphylaxis guidelines: diagnosis and management of food allergy,  doi: 10.1111/all.12429. Epub 2014 Jun 9. Kaniewska M., Rydzewska G., Choroba trzewna u dorosłych – patogeneza, manifestacje kliniczne, współistnienie z nieswoistymi chorobami zapalnymi jelit i innymi chorobami o podłożu immunologicznym. Przegląd Gastroenterologiczny 2009; 4 (4): 173–177 Data publikacji online: 2009/08/28. https://www.termedia.pl/Choroba-trzewna-u-doroslych-8211-patogeneza-manifestacje-kliniczne-wspolistnienie-z-nieswoistymi-chorobami-zapalnymi-jelit-i-innymi-chorobami-o-podlozu-immunologicznym,41,13015,1,0.html Pomes A., Davies J.M., et al. WHO/IUIS Allergen Nomenclature: Providing a common language, Volume 100, August 2018, Pages 3-13. Bernardi D., Borghesan F., et al. Time to reconsider the clinical value of immunoglobulin G4 to foods? Clin Chem Lab Med 2008;46(5).

26 lipca 2018

Testy alergiczne – kiedy należy je wykonać ?

Nowoczesna diagnostyka alergologiczna i dostępne testy alergiczne. Eksperci twierdzą, że lawinowo wzrastająca zachorowalność na alergie spowoduje, że wkrótce alergikiem stanie się co drugi Europejczyk. Objawy alergii,  głównie na alergeny wziewne: roztocza kurzu domowego i pyłki roślinne, stwierdzono u 40% Polaków. Stale zwiększa się liczna osób dotkniętych alergią pokarmową. Według Światowej Organizacji Zdrowia z jej powodu może cierpieć ponad 20% populacji świata. Sprawdź na czym polegają testy alergologiczne i kiedy należy je wykonywać. Czym jest alergia? Alergią nazywamy nadmierną i nieprawidłową reakcję układu immunologicznego na substancje, które u zdrowych osób w tej samej dawce są dobrze tolerowane. Wśród najczęstszych powodów wzrostu częstości alergii, choroby zależnej od przeciwciał IgE, wymienia się zanieczyszczenie i chemizację środowiska oraz nadmierną sterylność w opiece nad niemowlętami i małymi dziećmi, wpływające na „błędne decyzje” układu odpornościowego przez przekierowanie komórek odpornościowych na zwalczanie substancji traktowanych dotąd jako obojętne dla organizmu. Nieleczona alergia prowadzić może do obniżenia komfortu życia, a niekiedy konsekwencji groźnych dla życia, jak wstrząs anafilaktyczny czy ataki astmy oskrzelowej. Uczuleniu na alergeny wziewne towarzyszą objawy na ogół intuicyjnie kojarzone z objawami alergii w ogóle. Główny objaw alergii na pyłki roślin to zwykle wyciek wodnistej wydzieliny z nosa, ale też nieżyt nosa, kichanie, duszności, obrzęk i świąd spojówek, swędzenie gardła czy podniebienia. Alergia skórna może objawiać się silnym świądem i suchością skóry, zmianami wypryskowymi czy swędzącymi bąblami.  Alergie pokarmowe, natomiast, manifestują się często w postaci nudności, wymiotów, bólów brzucha i biegunki. Często towarzyszą im objawy skórne i oddechowe. Czasem symptomy alergii są trudne do powiązania z pierwotną przyczyną. Oprócz typowych objawów skórnych, związanych układem oddechowym, jamą ustną i przewodem pokarmowym, alergie mogą objawiać się niestandardowo: chronicznym zmęczeniem i zaburzeniami snu, a nawet stanami depresyjnymi. Rozpoznawanie alergii czy też nadwrażliwości pokarmowej utrudnia fakt, że pewne objawy gastryczne: powracające bóle brzucha, wzdęcia, osłabienie mięśni czy zaburzenia wchłaniania nie są wyłączną domeną alergii pokarmowej, lecz także wielu innych schorzeń. Laboratoryjna diagnostyka alergii – testy alergologiczne W przypadku niewyjaśnionych i powtarzających się objawów, zalecane jest wykonywanie specjalistycznej diagnostyki potwierdzającej lub wykluczającej alergiczne tło dolegliwości. Zanim rozpoczniesz poszukiwanie przyczyny, udaj się do lekarza, który ukierunkuje diagnostykę. W badaniach laboratoryjnych najistotniejszym sposobem potwierdzenia alergii jest pomiar alergenowo-specyficznych przeciwciał klasy IgE (sIgE). Identyfikacja sIgE we krwi badanego spełnia równocześnie dwa zadania: wskazuje IgE jako mediatora reakcji uczuleniowej oraz identyfikuje czynnik uczulający – alergen. Indukujący syntezę sIgE alergen, „uznawany” zostaje przez rozstrojony układ odpornościowy chorego za groźny na tyle, że wymagający natychmiastowej interwencji organizmu. Od momentu włączenia do arsenału laboratoryjnej diagnostyki alergii profili chemicznie określonych, składników alergenów (tzw. alergenów molekularnych), rozpoznawanych przez różne, ale równolegle indukowane klony sIgE, wiadomo, że dogłębna i prawidłowa interpretacja wyników testów skórnych (będących testami in vivo), możliwa jest wyłącznie po identyfikacji molekularnego profilu uczulających alergenów. Pomiary sIgE z wykorzystaniem diagnostycznych  ekstraktów alergenowych  i  alergenów molekularnych, wykonywane są pojedynczo lub dla zestawów alergenów dobranych „tematycznie”, przykładowo: alergenów pyłku traw czy mleka krowiego. Testy typu multiplex pozwalają na równoczesne oznaczenia ponad 100 alergenów molekularnych. Za komplementarne z testami laboratoryjnymi uważane są testy skórne. Do niedawna ich rola w diagnostyce była dominująca, dziś znajdują się w odwrocie, również ze względu na mniejszą dostępność i powodowane przez nie ryzyko dla badanego, ograniczony wiek pacjenta i ograniczoną liczbę alergenów w pojedynczym badaniu. Wczesne rozpoznanie alergii i prawidłowe różnicowanie z chorobami o podobnych objawach lecz innym patomechanizmie, pozwala na bieżącą poprawę jakości życia chorych i na minimalizację powikłań i długofalowych konsekwencji , przykładowo ryzyka astmy w alergii powodowanej alergenami oddechowymi czy nasilającej się dysfunkcji przewodu pokarmowego  w wyniku alergii pokarmowych.

10 kwietnia 2018

Wzdęty brzuch – przyczyny i objawy. Dowiedz się, co powoduje wzdęcia

W jaki sposób można zdefiniować wzdęcia brzucha? Najczęściej opisuje się je jako powiększenie obwodu brzucha, a za przyczynę uznaje się kumulację zbyt dużej ilości gazów w jelicie. W rzeczywistości, ilość gazów jelitowych wcale nie musi być zwiększona, a wzdęcia są subiektywnym odczuciem związanym zwykle z zaburzeniem motoryki jelit i czucia trzewnego. Niemniej jednak, nieprzyjemne uczucie wzdętego brzucha to dolegliwość, którą zna niemal każdy z nas. Jeśli występuje sporadycznie i szybko znika, można uznać, że nie stanowi objawu zaburzeń w funkcjonowaniu naszego układu pokarmowego. Jeśli jednak wzdęty brzuch to nasz codzienny problem, warto rozważyć zbadanie się, np. pod kątem celiakii, autoimmunologicznej choroby o podłożu genetycznym charakteryzującej się nietolerancją glutenu. Co powoduje wzdęcia – przyczyny wzdęcia brzucha Przyczyny wzdęcia brzucha mogą być różnorakie. Nieprzyjemne uczucie rozdęcia i wewnętrznego rozpierania mogą być skutkiem popełnionych przez nas błędów dietetycznych, ale także świadczyć o chorobach przewodu pokarmowego, takich jak nieswoiste zapalne choroby jelit, zespoły upośledzonego wchłaniania, zespół przerostu bakteryjnego jelita cienkiego czy nawet nowotwór jelita grubego. Dolegliwości w postaci wzdęć występować mogą także u osób z dysfunkcją procesów trawiennych związanych z chorobami organów układu pokarmowego – trzustki, wątroby czy dróg żółciowych. Jedną z najczęstszych przyczyn wzdęć jest zespół jelita drażliwego. U wielu osób, okresowo wzdęty brzuch, choć może być męczącą i uciążliwą dolegliwością, nie świadczy o żadnej patologii. Co na wzdęty brzuch zalecają lekarze? Jeśli dokucza Ci długotrwale wzdęty brzuch, warto udać się do lekarza, który na podstawie Twoich objawów i badania fizykalnego zdecyduje o dalszym postępowaniu. Być może zaleci przeprowadzenie podstawowych badań (np. laboratoryjnych czy endoskopowych) w celu wykluczenia organicznej przyczyny. Pamiętaj, że długotrwale wzdęty, twardy brzuch może być objawem choroby, więc jeśli takie uczucie towarzyszy Ci przez większość czasu i stale nawraca, nie ignoruj go. Jeśli nieprzyjemne dolegliwości związane z układem pokarmowym nie mają podłoża chorobowego, pomóc powinien delikatny masaż brzucha, wykluczenie z diety pokarmów powodujących wzdęcia oraz napojów gazowanych, a czasem także przyjęcie preparatów ułatwiających usuwanie gazów jelitowych czy poprawiających motorykę jelit. Warto pamiętać także o prowadzeniu zdrowego i zrównoważonego trybu życiu, regularnej aktywności fizycznej i unikaniu stresu. Diagnostyka celiakii Wzdęty brzuch może być także jednym z objawów celiakii, chronicznej choroby autoimmunologicznej, w której dochodzi do uszkodzenia jelita cienkiego wskutek spożywania glutenu. Choroba ta potrafi przez wiele lat rozwijać się bezobjawowo bądź jej objawy mylone są z innymi chorobami. Badania dowodzą, że część chorych, u których zdiagnozowano tę chorobę w wieku dorosłym, w dzieciństwie cierpiało na jej łagodną postać, która nie została wówczas rozpoznana.  Diagnostyka celiakii jest stosunkowo trudna. Jeśli regularnie obserwujemy u siebie wzdęty brzuch, warto udać się do lekarza, który w razie podejrzenia celiakii, zaleci wykonanie odpowiednich badań. Należy podkreślić, że u chorych na celiakię na skutek działania glutenu dochodzi do stopniowego uszkodzania błony jelita cienkiego, co w efekcie prowadzi do zaburzenia wchłaniania substancji odżywczych i niedożywienia. Jeśli wzdęty brzuch to problem, który nawraca – możesz wykonać zestaw specjalistycznych badań w renomowanym laboratorium posiadającym pracownię autoimmunologiczną, w której wykonuje się diagnostykę opartą na badaniach z wykorzystaniem  immunofluorescencji, testów ELISA i Immunoblotów. Lekarz prowadzący otrzymuje wyniki badań opatrzone komentarzami, co stanowi istotną pomoc w ukierunkowaniu diagnostyki celiakii. Diagnostykę celiakii w niektórych przypadkach warto także uzupełnić o badania genetyczne – najnowsze osiągnięcie w tej dziedzinie. W ostatnich latach udowodniono, że czynnik genetyczny jest zasadniczym elementem w patogenezie celiakii. Badanie genetyczne na obecność HLA DQ2 i/lub DQ8 pozwala na określenie predyspozycji do rozwoju celiakii bądź jej wykluczenie. Jeśli dokucza Ci przewlekle wzdęty brzuch, przydatne może okazać się także badanie stolca na tzw. krew utajoną, badanie mikrobiologiczne kału, a także badania krwi, np. pozwalające na ocenę funkcji trzustki. Celiakii – Genetyczna diagnostyka – pobierz ulotkę

11 kwietnia 2017

Biegam więc badam…

Aktywność fizyczna to niewątpliwie słuszna droga do zachowania zdrowia, prawidłowej sylwetki i dobrej kondycji, zarówno fizycznej jak i psychicznej. Obecnie bardzo popularne stało się bieganie, co jest naturalną konsekwencją jego wielu zalet. Jest to sport powszechnie dostępny, niezależny od pory dnia i roku, nie wymaga specjalnego sprzętu ani karnetu na siłownię. Wydawałoby się sport dla każdego, ale czy na pewno? Zaczynając przygodę z bieganiem, nawet jako amatorzy, przygotowujemy się bardzo solidnie. Pamiętamy o tym aby dobrać właściwe obuwie, zadbać o pulsometr czy odpowiednią garderobę. Pamiętamy również o rozgrzewce i rozciąganiu – nieodzownym elemencie każdego treningu. Wszystko po to, aby nie nabawić się kontuzji. Słuszne podejście jednak czy pamiętamy także o wykonaniu niezbędnych, podstawowych badań, dzięki którym upewnimy się czy nasz organizm na pewno jest przystosowany do tego rodzaju aktywności? Bieganie, jak każdy sport, stanowi wyzwanie i obciążenie dla organizmu, zwłaszcza w początkowej fazie. Nie powinniśmy zapominać o tym, że jest to sport wytrzymałościowy i obok wielu korzyści jakich dostarcza organizmowi, istnieją także pewne ryzyka. Każdy z nas dysponuje innymi możliwościami organizmu, a wiele schorzeń może przez dłuższy czas przebiegać bezboleśnie i bezobjawowo, aż do momentu zwiększonego obciążenia. Zwłaszcza jeśli dodatkowo cierpimy na przewlekłe choroby np. nadciśnienie, nadwagę lub bierzemy leki. Dlatego aby zminimalizować ryzyko niebezpiecznych powikłań warto do „startera” biegacza dołożyć kilka podstawowych badań, w tym badań laboratoryjnych. Morfologia, ale nie tylko… Morfologia krwi obwodowej jest najbardziej podstawowym i powszechnym badaniem diagnostycznym i pozwala na ogólny ogląd stanu zdrowia. Organizm podczas długotrwałego wysiłku potrzebuje wydolnego mechanizmu transportującego tlen do wszystkich komórek organizmu. Taką rolę spełnia hemoglobina zawarta w czerwonych ciałkach krwi czyli erytrocytach. Zatem zaburzenia w ilości i jakości erytrocytów mogą świadczyć o niedokrwistości, której przyczyny zdecydowanie należy wyjaśnić przed rozpoczęciem biegania. Natomiast ilość i wzajemne proporcje poszczególnych populacji leukocytów może zwrócić uwagę na trwające infekcje, alergie lub choroby przewlekłe. Innym ważnym wskaźnikiem w morfologii są trombocyty czyli płytki krwi, których nieprawidłowe poziomy wskazują na skłonność do krwawień gdy jest ich za mało lub zakrzepów kiedy za dużo. Jest to bardzo ważny parametr, długodystansowe biegi, zwłaszcza w górach, powodują z jednej strony zagęszczenie krwi i wzrost jej lepkości, z drugiej udowodniono, że długotrwały wysiłek prowadzi do aktywacji trombocytów. Tworzące się skrzepy stanowią zagrożenie i są czynnikiem mogącym spowodować niebezpieczne powikłania takie jak udar czy zawał w skrajnych przypadkach. Obok morfologii krwi warto sprawdzić podstawowe wskaźniki biochemiczne oceniające wydolność poszczególnych organów. Jednym z takich markerów jest białko c-reaktywne CRP, będące bardzo czułym wskaźnikiem ostrych oraz przewlekłych stanów zapalnych różnego pochodzenia. Jego poziom we krwi wzrasta w odpowiedzi na infekcje zarówno wirusowe jak i bakteryjne, ale także w stanach zapalnych nie wynikających z infekcji takich jak choroby autoimmunologiczne, miażdżyca czy nowotwory. W związku z intensyfikacją przemian biochemicznych w trakcie biegu istotna jest prawidłowa funkcja nerek, które podczas wysiłku fizycznego są bardziej obciążone. Podstawowymi parametrami sprawdzającymi funkcję tego narządu jest kreatynina i mocznik – ich stężenie we krwi da odpowiedź czy pracuje prawidłowo. Aktywność fizyczna, w tym także bieganie to pogromca dla tkanki tłuszczowej i strażnik lipidogramu, reguluje poszczególne frakcje tłuszczowe obniżając stężenie „złego” cholesterolu oraz cholesterolu całkowitego we krwi. Nieprawidłowe poziomy wskaźników lipidowych to zwiększone ryzyko miażdżycy i incydentów serowo- naczyniowych. Osoby obarczone takim ryzykiem powinny ostrożnie rozpoczynać przygodę z bieganiem. Podczas intensywnego biegu pocimy się, co wprowadza lekki zamęt elektrolitowy. Dlatego istotne, przed rozpoczęciem treningów, jest badanie w kierunku stężenia najważniejszych elektrolitów takich jak sód i potas. Zaburzenia elektrolitowe mogą okazać się przeciwwskazaniem do uprawiania sportów wytrzymałościowych. Za zmęczenie i osłabienie , a tym samym mniejszą wydolność odpowiada w naszym organizmie niedobór pierwiastka jakim jest magnez. Niestety trudno go przyswajamy, a łatwo tracimy. Warto poznać zasoby tego mikroelementu w naszym organizmie wykonując pomiar jego stężenia we krwi. Bardzo istotną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu wielu układów naszego ciała odgrywa witamina D. To ona odpowiada między innymi za przyswajanie wapnia i utrzymywanie gospodarki wapniowo-fosforanowej, a tym samym układu kostnego w dobrej kondycji. Witamina ta jest wytwarzana w skórze pod wpływem słońca. Niestety, mamy duże narażenie na jej niedobory, szczególnie po zimie. Zasadne jest więc skontrolowanie również poziomu wapnia oraz witaminy D we krwi. Obok podstawowych badań krwi warto wykonać także analizę moczu. Wynik tego badania ocenia pracę nerek oraz ogólną kondycję organizmu. Obecność bakterii w moczu może oznaczać infekcje, a wykrycie glukozy może świadczyć o zaburzeniach metabolizmu węglowodanów. Po wynikach.. Jeżeli wyniki badań czynnościowych oraz laboratoryjnych nie budzą niepokoju, mamy zielone światło do tego aby zacząć swoją przygodę z bieganiem. Jeśli jednak odbiegają od normy, warto je wcześniej skonsultować. Będąc już uprawnionymi biegaczami nie powinniśmy zapominać o regularnej kontroli swoich parametrów. Taka regularność pozwoli na ocenę zmian zachodzących w organizmie, a jednocześnie zapewni bezpieczeństwo uprawiania sportu. Niezależnie od tego czy nadal amatorskie, czy już bardziej profesjonalne, bieganie powinno być przyjemne i zdrowe. Podsumowując: badania jakie warto oznaczyć: Morfologia, CRP, Kreatynina, Mocznik, Lipidogram, Potas, Sód, Wapń, Magnez, Witamina D, Badanie moczu. e-PAKIETY FIT & ACTIVE dostępne w sklepie internetowym – sprawdź naszą ofertę. ZOBACZ e-PAKIETY FIT & ACTIVE Anna Piotrowska-Mietelska -Absolwentka Collegium Medicum UJ, diagnosta laboratoryjny i biolog molekularny specjalizująca się w laboratoryjnej genetyce medycznej. Kierownik Pracowni Biologii Molekularnej oraz specjalista ds. rozwoju biologii molekularnej w Laboratorium Medycznym DIAGNOSTYKA. Ogólnopolska sieć Laboratoriów Medycznych DIAGNOSTYKA

07 kwietnia 2017

Jak rozpoznać anemię

Ze względu na objawy, anemia bywa często mylona ze spadkiem odporności. Nieleczona może prowadzić do poważnych zaburzeń w funkcjonowaniu organizmu, dlatego czas obalić mit, że jej oznaką jest wyłącznie bladość skóry. Anemia, inaczej niedokrwistość, prowadzi do zmniejszonej ilości hemoglobiny i liczby czerwonych krwinek we krwi. Ponad 4/5 wszystkich rodzajów anemii wynika z niedoboru żelaza, a ten spowodowany jest głównie dietą ubogą w zielone warzywa i mięso lub też dużą utratą krwi (np. w wyniku obfitych menstruacji lub poważnych obrażeń i urazów). Anemia może też być skutkiem: chorób reumatycznych, przewlekłych zakażeń bateryjnych, grzybiczych i pasożytniczych oraz nowotworów złośliwych. Przyczyną niedokrwistości może być niedobór kwasu foliowego i witaminy B12.   Diagnostyka anemii Rozpoznanie niedokrwistości możliwe jest dzięki szczegółowemu wywiadowi i wykonaniu badań laboratoryjnych. Lekarz zleca przede wszystkim oznaczenie parametrów krwi (morfologii) i poziomu żelaza w surowicy. W zależności od objawów wskazane może być też określenie stężenia witamin oraz oznaczenie parametrów wątrobowych i nerkowych. Jeśli potrzebne jest dokładne określenie przyczyny anemii i źródła krwawienia, wykonuje się USG jamy brzusznej, badania ginekologiczne, a także gastroskopię czy kolonoskopię. Morfologia krwi obwodowej dostarcza informacji o ilości i objętości krwinek czerwonych, ilości krwinek białych oraz płytek krwi. Badanie to pozwala także określić stężenie hemoglobiny w surowicy krwi i w samej krwince czerwonej. Anemia wiąże się z wyraźnymi zmianami w morfologii krwi: spadkiem hematokrytu, czyli procentowej zawartości krwinek czerwonych we krwi, zmniejszeniem ilości erytrocytów, zmniejszeniem objętości erytrocytów, spadkiem średniego stężenia hemoglobiny w krwince i surowicy. Pogorszenie syntezy hemoglobiny (powstaje jej zbyt mało) spowodowane jest spadkiem objętości erytrocytów. Nowo powstałe krwinki mają mniejszą objętość, a często także nieprawidłowy kształt. Spadek hemoglobiny w krwince i surowicy wiąże się z upośledzeniem jej tworzenia. Krwinka o zmniejszonej objętości jest charakterystyczna w niedoborach żelaza, a jej zwiększona objętość pojawia się w niedoborach witaminy B12 i kwasu foliowego. Jeśli anemia występuje w przebiegu chorób nowotworowych szpiku, wówczas w obrazie morfologii krwi, oprócz niedokrwistości, zauważalne są także inne zaburzenia – zbyt mała liczba leukocytów lub/i liczba płytek. Aby przekonać się, czy w organizmie nie występuje niedobór żelaza, konieczne jest także sprawdzenie stężenia ferrytyny (czyli białka, którego zadaniem jest gromadzenie żelaza) w surowicy i oznaczenie zdolności jego wiązania. Jeśli poziom żelaza jest obniżony, a jego zdolność wiązania na górnej granicy normy lub przekracza ją, to nawet jeśli stężenie żelaza w surowicy jest prawidłowe, można rozpoznać jego niedobór w organizmie. Niedobór żelaza występujący w okresie ciąży, leczenia estrogenami oraz w niedokrwistości hipochromicznej i mikrocytarnej powoduje wzrost poziomu transferyny (czyli białka odpowiedzialnego za przenoszenie żelaza do tkanek), dlatego przy podejrzeniu anemii określa się także jej poziom. Możliwe objawy anemii to: bladość skóry lub/i śluzówek oraz spojówek, duszności, niskie ciśnienie krwi, osłabienie, bóle zamostkowe, podatność na infekcje, krwotoki, przyspieszona akcja serca, utraty przytomności, a także rozdrażnienie, przewlekłe bóle głowy, częste uczucie zimna czy utrzymujące się uczucie zmęczenia. Zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą pakietów badań dostępnych w sklepie internetowym. ZOBACZ e-PAKIET NIEDOKRWISTOŚCI- ANEMIA

30 marca 2017

Badania na cukrzycę – jak rozpoznać chorobę?

Cukrzyca jest chorobą cywilizacyjną. Zapada na nią coraz więcej osób, przy czym stale obniża się wiek zachorowania. Nieleczona prowadzi do ciężkich powikłań i znacznie skraca czas życia. Warunkiem skutecznego leczenia jest wczesne rozpoznanie, najlepiej jeszcze zanim wystąpią pierwsze objawy. Jakie badania na cukrzycę pozwalają szybko wychwycić nieprawidłowości? Co należy wiedzieć o cukrzycy? Objawy cukrzycy są zróżnicowane, a zależą od jej typu i dynamiki rozwoju choroby. W cukrzycy typu 2 często pozostają niezauważone. Zaniepokojenie powinny wzbudzić m.in.: wielomocz, wzmożone pragnienie i cechy odwodnienia;utrata masy ciała (czasami mimo wzrostu apetytu);osłabienie, senność;skłonności do infekcji układu moczowego lub ropnych zakażeń skóry. W uproszczeniu wyróżnia się dwa typy cukrzycy (choć naprawdę istnieje ich więcej): typu 1, występująca w 10% przypadków i dotycząca głównie dzieci i młodzieży, spowodowana uszkodzeniem komórek β trzustki odpowiedzialnych za wytwarzanie insuliny, prowadzącym do bezwzględnego braku insulinytypu 2, ujawniająca się w wieku dorosłym, towarzysząca otyłości, wynikająca z predyspozycji genetycznych. Polega na insulinooporności i względnym niedoborze insuliny. Te dwa typy cukrzycy mają różny przebieg i leczy się je w inny sposób, ale wspólnym mianownikiem są zaburzenia poziomu glukozy (glikemii) oraz insuliny we krwi. Dzięki temu możliwe jest wczesne rozpoznanie problemu przy pomocy bardzo prostych badań wykonywanych przez każdą pracownię analityczną. Badania na cukrzycę Diagnostyka cukrzycy powinna zostać przeprowadzona w każdym przypadku pojawienia się wskazujących na nią objawów. Niemniej jednak warto pamiętać, że badania przesiewowe zaleca się wykonywać co rok w grupach zwiększonego ryzyka wystąpienia cukrzycy typu 2 (czyli, np. u osób z nadwagą lub otyłością, nadciśnieniem tętniczym czy po przebytej cukrzycy ciążowej) oraz co 3 lata u wszystkich osób w wieku ≥ 45 lat. Poziom glukozy – najprostsze badanie, zwykle rutynowo wykonywane przy okazji badań wstępnych i okresowych, a także badań kierowców. Polega na oznaczeniu poziomu glukozy we krwi żylnej pobranej na czczo, tzn. 8-14 godzin po ostatnim posiłku. Wynik pomiaru powinien zmieścić się w przedziale 72- 99  mg/dl (4,0- 5,5 mmol/l). Doustny test tolerancji glukozy czyli Test obciążenia glukozą (OGTT) – Więcej informacji o stanie zdrowia można uzyskać, łącząc oznaczenie poziomu glukozy z doustnym testem tolerancji glukozy. Badanie to wykonywane jest w przypadku przekroczonego stężenia glukozy we krwi na czczo. Czasem spotyka się określenia: „test obciążenia glukozą” albo „krzywa cukrowa”. To badanie jest również proste i można wykonać je w każdym laboratorium. Badanie wykonuje się 8-14 godzin po ostatnim posiłku, po 3 dniach spożywania swojej przeciętnej diety. Zaczyna się od pobrania krwi w celu oznaczenia poziomu glukozy na czczo, a zaraz potem badany przyjmuje 75 g glukozy rozpuszczonej w około 300 ml wody. Po upływie dwóch godzin (odstęp czasu może być inny) po raz drugi pobiera się krew na oznaczenie glikemii. Prawidłowy poziom glukozy po upływie 120 minut wynosi < 140 mg/dl (<7,8 mmol/l). Żeby badanie miało wartość diagnostyczną, badany musi zastosować się do kilku zasad: w okresie kilku dni przed badaniem należy odżywiać się normalnie; znaczne ograniczenie spożycia węglowodanów może fałszować wynik;nie należy przeprowadzać badania w czasie choroby: infekcji, gorączki, stanów zapalnych;roztwór glukozy trzeba wypić w czasie nie dłuższym niż 5 minut;w okresie pomiędzy  kolejnymi pobraniami krwi, nie wolno niczego jeść, pić ani palić papierosów. Należy do minimum ograniczyć aktywność fizyczną, spędzając ten czas w pozycji siedzącej.  Cukrzyca − badania dodatkowe Do podstawowych badań należą przede wszystkim: poziom glikemii na czczo oraz doustny test tolerancji glukozy. W niektórych przypadkach lekarz może zlecić dodatkowe, nieco bardziej zaawansowane badania na cukrzycę, do których przykładowo należą także: Hemoglobina glikowana (HbA-1c) – jej stężenie ilustruje średnią glikemię w ciągu ostatnich 3 miesięcy, Stężenie peptydu C we krwi – to badanie jest wykonywane po rozpoznaniu cukrzycy, jeśli pojawiają się wątpliwości co do jej typu. Polega na ocenie rezerw wydzielniczych trzustki, czyli zdolności komórek ß trzustki do produkcji insuliny. Zlecane jest już po zdiagnozowaniu cukrzycy, Oznaczenie stężenia autoprzeciwciał – Badanie zlecane po rozpoznaniu cukrzycy typu I. Ma ono na celu potwierdzenie procesu autoimmunizacyjnego. Polega na oznaczeniu poziomu pięciu znanych autoprzeciwciał: przeciwko dekarboksylazie kwasu glutaminowego, przeciwko fosfatazom tyrozyny, przeciwko antygenom cytoplazmatycznym komórek β, przeciwko insulinie endogennej oraz przeciwciała przeciwcynkowe, Poziom insuliny we krwi i ocena wrażliwości na insulinę metodą HOMA – badanie poziomu insuliny można wykonać na tej samej próbce krwi, w której oznaczano poziom glukozy. Wskaźnik insulinooporności wylicza się na podstawie odpowiedniego wzoru.  Badania na cukrzycę − cena Podstawowe badanie w kierunku cukrzycy, czyli oznaczenie poziomu glukozy we krwi, można wykonać także z własnej inicjatywy przy okazji innych badań zleconych przez lekarza. Wynik pojedynczego oznaczenia nie przesądza o diagnozie, ale może być sygnałem, że potrzebna jest wizyta u lekarza specjalisty i dalsze badania, a zapewne również zmiana diety i zwiększenie aktywności fizycznej. Koszt oznaczenia poziomu glukozy w surowicy krwi oscyluje zazwyczaj w granicach 10-15 zł.

28 stycznia 2017

Interdyscyplinarne podejście do pacjenta oczami dietetyka

Wywiad z Panią Bożeną Kropką Proszę powiedzieć, jak wygląda obecnie podejście dietetyka do pacjenta z nadwrażliwością pokarmową, taką jak celiakia czy nietolerancja laktozy. Co się zmieniło na przestrzeni ostatnich lat? Trudno mi powiedzieć, bo od początku mojej pracy zawodowej, czyli od blisko 15 lat, zajmuję się również alergiami i nietolerancjami pokarmowymi. Z nietolerancjami pokarmowymi spotkałam się pierwszy raz, pracując z pacjentami onkologicznymi, którzy po chemioterapii cierpieli na niedobory enzymów trawiennych, efektem czego były czasowe nietolerancje pokarmowe. Dzisiaj wiem, że nie tylko chemioterapia prowadzi do nietolerancji pokarmowych. Myślę, że obecnie żaden dietetyk bez wiedzy na temat nietolerancji pokarmowych po prostu nie jest w stanie pracować. A czy w ciągu tych 15 lat zauważyła Pani zmiany w podejściu do pacjenta z nietolerancjami pokarmowymi? Chodzi mi o podejście dietetyków do rekomendowanych diet czy konkretnych badań diagnostycznych. Właściwie nie mam pacjentów, którzy chcą się tylko odchudzać, którzy chcą zastosować dietę w celach kosmetycznych czy profilaktycznych, a oni, być może, nie potrzebują diety eliminacyjnej. Do mnie większość pacjentów zgłasza się z chorobami autoagresyjnymi. Nie pomagają im żadne leki i bez eliminacji szkodliwych produktów leczenie nie jest możliwe. W tej chwili zmieniło się żywienie, pokarmy nie są takie jak kiedyś i dlatego tak dużo jest nietolerancji pokarmowych. Nie da się w dzisiejszych czasach pracować bez eliminacji produktów, które pacjentom szkodzą – to jest podstawa leczenia różnego rodzaju schorzeń dietozależnych. Proszę powiedzieć, jakie przesłanki skłaniają Panią do zalecenia pacjentowi diety bezglutenowej. Czy są jakieś badania diagnostyczne, które są przydatne w praktyce dietetyka? Kiedy opracowywałam program 6 kroków wyjścia z alergii, opierałam się tylko na danych Profesora Sochy z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie wskazujących, że pacjent, który ma problemy jelitowe czy chorobę autoagresyjną, powinien zastosować dietę bezglutenową. Wtedy nie było badań potwierdzających, czy pacjent ma nietolerancję glutenu czy celiakię, opierano się tylko na przeciwciałach endomyzjalnych, przeciwgliadynowych i przeciw transglutaminazie tkankowej, ale bardzo rzadko zdarza się, że pacjent ma te przeciwciała dodatnie. Każdy pacjent, który się do mnie zgłaszał i przechodził na zalecenia 6 kroków wyjścia z alergii, stosował dietę bez glutenu, mleka i cukru. Później weszły badania genetyczne. Dzięki nim jest o wiele łatwiej, bo 80% moich pacjentów ma niezdiagnozowaną celiakię. Najczęściej przychodzą do mnie pacjenci z poważnymi dolegliwościami, więc ustalam, w jakim miejscu marszu alergicznego jest pacjent, i szukam sposobu, by go zatrzymać. Badania genetyczne bardzo się tu przydają, choć oczywiście można mieć gen celiakii i nie chorować. Zdarzają się też pacjenci, którzy mają dodatnie przeciwciała, a wynik badań genetycznych jest negatywny. Mam np. małego pacjenta z atopowym zapaleniem skóry w bardzo ciężkim stanie. Okazało się, że ma on całkowite IgE w normie, ale ma 2 geny celiakii – było więc dla mnie oczywiste, że dziecko ma chorobę Duhringa. A jaka jest świadomość trafiających do Pani pacjentów? Zazwyczaj są oni w stadium zaawansowanym choroby. Czy trafiają do Pani gabinetu jako do specjalisty pierwszego kontaktu, czy już wcześniej diagnozowali się u lekarza, a do Pani przychodzą, aby dopasować dietę. Czy przed przyjściem do Pani szukali już gdzieś pomocy? Zazwyczaj jestem ostatnią osobą, do której pacjent przychodzi. Zwykle szukał już pomocy, ale bezskutecznie, dlatego zajmuję się diagnozą i szukaniem przyczyn jego dolegliwości. Czyli trafiają do Pani pacjenci z określonymi dolegliwościami i jakąś historią medyczną z wcześniejszego okresu leczenia? Tak, pacjent przychodzi z epikryzami ze szpitala, z różnymi dietami, które u niego stosowano. A ja i tak zaczynam od początku. Często też borykam się z leczeniem skutków ubocznych niewłaściwego leczenia. Muszę więc nie tylko pacjenta zdiagnozować i przeszkolić, aby nauczył się gotować, ale też dowiedzieć się, jakie spustoszenie przyniosły w jego organizmie nadmiernie stosowane leki. Jest to mozolna i trudna praca. Takie wyprowadzanie pacjentów dotyczy właśnie nietolerancji pokarmowych czy też innych schorzeń autoimmunologicznych? Do mnie przychodzi zwykle pacjent już zdiagnozowany pod kątem jakichś schorzeń metabolicznych, ale poddany niewłaściwej terapii i na źle dobranej diecie. 80% chorób, na jakie człowiek zapada, to choroby dietozależne – układ immunologiczny zależy od tego, jak funkcjonują jelita. Jeśli trafia do mnie pacjent z chorobą Hashimoto, leczony od lat, ze zniszczoną tarczycą – ja tej tarczycy za pomocą diety nie odbuduję, ale zatrzymam postęp choroby. Zawsze leczenie pacjenta zaczynam od regeneracji jelit. Dlatego opracowałam 6 kroków wyjścia z alergii, które dotyczą regeneracji jelit i odbudowy flory bakteryjnej. W chwili powstania koncepcja ta była całkowitą innowacją. Po wydaniu tego programu groziło mi nawet usunięcie z Polskiego Towarzystwa Dietetyki, a dzisiaj okazało się, że był to dobry kierunek. Jaka jest Pani zdaniem rola lekarza, a jaka dietetyka w opiece nad pacjentem z nietolerancją pokarmową, jak celiakia czy nietolerancja laktozy? To musi być współpraca. Nie tylko lekarza i dietetyka, ale również psychoterapeuty i fizjoterapeuty, bo stan pacjenta bywa tak ciężki, że prowadzenie pacjenta w pojedynkę może być bardzo ryzykowne. Musi to więc być zespół interdyscyplinarny. Tak, nie możemy sami prowadzić pacjentów. Musiałam dowiedzieć się dużo na temat leków, na temat skutków działania substancji czynnych i czasami trzeba było ingerować w ich działania. Jeśli pacjent dostaje omeprazol i jego skutkiem ubocznym przy dłuższym stosowaniu jest to, że pacjent przestanie wytwarzać kwas solny, co zaburzy rozkład białek i doprowadzi do alergizacji na nie – to ten lek trzeba ograniczyć albo wycofać. Konieczna jest tu współpraca dietetyka z lekarzem – dla dobra pacjenta. Lekarze oczywiście zdają sobie sprawę z niebezpieczeństwa ze strony leków, ale nie bardzo wiedzą, co zrobić, aby uśmierzyć dolegliwości pacjenta – w tym przypadku, aby nie miał zgagi. I tu z pomocą przychodzi dietetyk. Myślę, że bliższą współpracą lekarzy i dietetyków mogą zaowocować interdyscyplinarne spotkania i konferencje. Co jeszcze musiałoby się stać, aby ta współpraca zaistniała? Myślę, że tę współpracę wymuszą w końcu pacjenci, bo oni widzą przecież, że od kilku lat się odczulają i nie przynosi to efektów. Ktoś ma celiakię, a odczula się na trawę i je gluten – nic dziwnego, że nie ma efektów. Pacjenci mówią, że w poczekalni poradni alergologicznej widzą plakat o alergiach krzyżowych, a lekarz im nie mówi, że gdy kwitnie brzoza, to trzeba wyeliminować z diety np. jabłko. Jeszcze się nie zdarzyło, aby jakiś lekarz spośród tych, z którymi współpracuję, podważał moje zalecenia dotyczące glutenu, mleka i cukru. Zawsze podczas rozmowy z nimi miałam przy sobie materiały Profesora Sochy dotyczące słuszności stosowania tej diety. Wydałam książkę „Pokonaj alergię”, która zawiera informację na temat mojego programu. Na pewno jest to doskonałe narządzie dla lekarzy, dietetyków ułatwiające pracę, ale i tak potrzebne są dobre szkolenia, na których nie może zabraknąć praktyków i wniosków płynących z najnowszych odkryć i najnowszych spostrzeżeń z naszej codziennej pracy. Lekarze nie mogą też zamykać się w obrębie swoich specjalizacji, np. nefrolog nie może nie interesować się jelitami. My, dietetycy, staramy się postrzegać pacjenta całościowo. Czyli byłoby optymalnie, gdyby do dietetyka pacjent trafiał zdiagnozowany przez lekarzy, po wykonaniu szeregu badań i testów laboratoryjnych, a u dietetyka uczył się diety terapeutycznej? Tak byłoby optymalnie dla wszystkich, przede wszystkim dla pacjenta. Dziękuję za rozmowę. Rozmawiała: Dorota Musiał EUROIMMUN POLSKA Sp. z o.o. www.euroimmun.pl Wywiad pochodzi z blog.euroimmun.pl, wykorzystany za zgodą firmy Euroimmun.

30 października 2016

Alergia – Czy to już epidemia?

Eksperci twierdzą, że lawinowo wzrasta zachorowalność na alergie, które za 15 lat będzie odczuwał już co drugi Europejczyk. Z badań przeprowadzonych w 2008 r. i zaprezentowanych na konferencji naukowej w Warszawie w kwietniu tego roku wynika, że w naszym kraju 40% osób wykazuje objawy alergii, głównie na roztocza, trawy i pyłki brzozy. Stale zwiększa się też ilość osób cierpiących na alergie pokarmowe. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) z ich powodu może cierpieć już ponad 20% populacji świata. Przyczyn alergii może być wiele (wśród najczęstszych wymienia się zanieczyszczenie środowiska oraz nadmierną sterylność otoczenia, w jakim przebywamy na co dzień). Nieleczona alergia prowadzić może do znacznego obniżenia komfortu życia, a także wielu poważnych chorób czy reakcji, niekiedy zagrażających życiu, by wymienić choćby ostre ataki astmy oskrzelowej czy wstrząs anafilaktyczny. Powszechnie kojarzone z alergią objawy, takie jak: nieżyt nosa, obrzęk spojówek, atopowe zapalenie skóry czy duszności, to tylko niektóre dolegliwości, jakie mogą towarzyszyć reakcji uczuleniowej organizmu. Alergie pokarmowe Mniej znane są objawy, które dotyczą alergii pokarmowych. Tego typu alergie u dorosłych mogą dawać – oprócz reakcji alergicznej jamy ustnej, żołądka i dwunastnicy czy wysypki – także mniej standardowe oznaki, które trudno z nią skojarzyć, jak np. migreny, chroniczne zmęczenie czy zaburzenia snu. Przykładowo, powracające bóle brzucha, wzdęcia, afty, osłabienie mięśni oraz niedobory związane z zaburzonym wchłanianiem składników pokarmowych (np. żelaza, witaminy B12 czy wapnia) mogą świadczyć o celiakii, czyli chorobie charakteryzującej się trwałą, genetycznie uwarunkowaną nietolerancją glutenu. Diagnostyka alergii W każdym przypadku zaobserwowania (zwłaszcza powtarzających się regularnie) niewyjaśnionych objawów chorobowych należy przeprowadzić dokładną diagnostykę u kompetentnego specjalisty. Dla potwierdzenia rozpoznania alergii stosuje się różnorakie rodzaje badań. Jednym ze sposobów diagnostyki jest oznaczenie we krwi stężenia swoistych przeciwciał, tzw. immunoglobulin klasy E (IgE). Badania umożliwiające wykrycie swoistych IgE, najwygodniej jest wykonać w pakietach (dostępne są np. panel drzew, panel pokarmowy czy panel atopowy), skierowanych przeciwko wielu alergenom podczas jednego badania. Testy te stanowią alternatywę dla testów skórnych, których wykonanie jest u wielu pacjentów trudne bądź wręcz niemożliwe do przeprowadzenia. Testy skórne często przynoszą także niejasny wynik. Wczesne wykrycie i leczenie alergii pozwala nie tylko na poprawę jakości życia każdego alergika, ale i na zmniejszenie ryzyka szkód, jakie niezdiagnozowana alergia może przynieść naszemu organizmowi, by wspomnieć tylko astmę oskrzelową czy zniszczenia kosmków jelita cienkiego w przypadku celiakii. Alergia – epidemia XXI wieku ?

29 października 2016

IMMUNOdiagDIETA czyli jak tolerować nietolerancję?

Obserwacje i dane z piśmiennictwa wskazują, że alergia pokarmowa i nietolerancja pokarmowa – dwie z licznych postaci nadwrażliwości pokarmowej – stanowią coraz bardziej palący problem, z którym borykają się mieszkańcy krajów wysoko rozwiniętych oraz krajów rozwijających się, choć przyczyny nadwrażliwości w obu tych obszarach są różne. Artykuł poświęcony jest nietolerancji pokarmowej, powodowanej przez wytwarzane w układzie odpornościowym, swoiste dla składników pokarmowych przeciwciała klasy IgG. Omawia także przyczyny tego typu nietolerancji a także metody diagnostyki, leczenia oraz profilaktyki. Sprawdź naszą ofertę pakietów badań dostępnych w sklepie internetowym. ZOBACZ e-PAKIETY IMMUNOdiagDIETA W nazewnictwie dotyczącym nadwrażliwości pokarmowej, istnieją rozbieżności zależne od dziedziny, reprezentowanej przez autora. Naukowa terminologia alergologiczna różni się od nazewnictwa stosowanego przez specjalistów od higieny żywienia, w innych dziedzinach medycyny i  w opracowaniach popularnych, terminy używane są dość swobodnie i często wymiennie. Podobna dowolność istnieje w tekstach przygotowywanych przez producentów testów diagnostycznych dla nietolerancji pokarmowej  i w firmowych materiałach reklamowych. By uniknąć błędów terminologicznych, w niniejszym tekście opieramy się na terminologii zgodnej z zaleceniami European Academy of Allergy and Clinical Immunology (EAACI) z 2014 roku oraz zaleceniami World Allergy Organisation (WAO). Nadwrażliwość pokarmową związaną z przeciwciałami IgG określamy jako nietolerancję pokarmową. Nazwę alergia pokarmowa ograniczamy  wyłącznie dla procesów zależnych od przeciwciał klasy IgE. W mechanizmy patologiczne nietolerancji pokarmowej zależnej od IgG zaangażowane są krążące kompleksy alergenów i specyficznych dla nich IgG. W diagnostyce obu –  nietolerancji pokarmowej i alergii pokarmowej zależnej od IgE – stosuje się  termin alergen, rozumiany jako składnik pokarmu stymulującego wytwarzanie swoistych dla niego przeciwciał. Dla obu form nadwrażliwości pokarmowej, żywność rozumiana jest jako przeznaczone do spożycia przez ludzi substancje: nieprzetworzone, przetworzone lub półprodukty, w tym napoje, guma do żucia i składniki stosowane na etapie produkcji, przetwarzania lub w preparatyce żywności. Żywnością nie są kosmetyki, tytoń i leki. Rozwój nadwrażliwości pokarmowej może być wypadkową uwarunkowań genetycznych chorego, czynników środowiskowych i wspomagających – te dwie grupy nazywane są kofaktorami nadwrażliwości, inaczej czynnikami wzmagającymi nadwrażliwość. Nadwrażliwość  pokarmowa  może się rozwinąć praktycznie w każdym wieku. Prawie połowa przypadków ma charakter natychmiastowej alergii IgE zależnej, w pozostałej części mamy do czynienia głównie z nietolerancją zależną od różnych podklas przeciwciał IgG. Istnieją sugestie, że ponad 50% nietolerancji związanej z IgG wiąże się podklasami IgG1-3, a pozostałe ok. 40% z podklasą IgG4. IgG4 odgrywa również istotną rolę w tłumieniu alergii pokarmowej IgE zależnej, tak więc stanowi rodzaj pomostu pomiędzy oboma rodzajami nadwrażliwości pokarmowej. Bardzo istotna jest więc możliwość dysponowania testem pozwalającym na niezależne oznaczanie specyficznych IgG oraz niezależnie podklasy IgG4. Kluczową rolę w nietolerancji pokarmowej związanej z IgG odgrywa bariera jelitowa, znajdująca się na wewnętrznej powierzchni jelita cienkiego. Stanowi ona mechaniczną i funkcjonalną, wieloelementową barierę chroniącą nasz organizm przed wtargnięciem do układu krwionośnego nieprawidłowych produktów trawienia, chorobotwórczych bakterii lub wirusów a także elementów uszkodzonych komórek flory bakteryjnej jelit. Bariera jelitowa zatrzymuje głównie duże fragmenty peptydów, tłuszczów i węglowodanów powstałych w trakcie trawienia, a także toksyny bakteryjne, konserwanty, barwniki, itd. Elementem podstawowym bariery jelitowej są ściśle przylegające do siebie komórki nabłonka jelita cienkiego – enterocyty. Enterocyty biorą udział w procesie wchłaniania  pokarmu z jelita cienkiego do naczyń krwionośnych oraz limfatycznych. Pozostają one w ścisłym związku z komórkami układu odpornościowego. Emterocyty pokryte są tzw. „dobrymi bakteriami” – mikrobiota, charakterystycznymi dla danej osoby, które swoją obecnością uniemożliwiają kolonizację jelit przez wrogie drobnoustroje chorobotwórcze. Mikrobiota współpracują z wydzielniczymi, aktywnymi na miejscu,  przeciwciałami IgA „wymierzonymi” w ewentualnych bakteryjnych intruzów. Konsekwencją złożoności bariery jelitowej, jest różnorodność czynników mogących powodować jej destrukcję lub upośledzenie funkcji. Uszkodzenie prowadzi m.in. do stanu patologicznego zwanego zespołem jelita przesiąkliwego. Uszkodzenia mogą być wynikiem długotrwałego działania czynnika uszkadzającego: leków (np. inhibitorów pompy protonowej, niesteroidowych leków przeciwzapalnych takich jak np. aspiryna, antybiotyków, itd.) a także stresu, przewlekłych chorób nowotworowych lub autoimmunologicznych. Z drugiej strony istotne są również stosunkowo krótkotrwałe lecz drastyczne procesy, jak ostre zakażenia bakteryjne i wirusowe przewodu pokarmowego, chemioterapia lub radioterapia onkologiczna, interwencje chirurgiczne, itd. Ostatecznie osłabienie bariery jelitowej: mechaniczne (rozstępy pomiędzy enterocytami) oraz związane z dysbiozą, czyli zubożeniem naturalnej flory bakteryjnej, powoduje wnikanie do krwioobiegu, o czym już wspomniano, nietypowych produktów trawienia i endotoksemii, czyli wnikania toksyn bakteryjnych. Prowadzą one do miejscowej reakcji zapalnej, podobnej do towarzyszącej zakażeniu bakteryjnemu oraz nasilającej się niesprawności jelita. W konsekwencji dochodzi do reakcji uogólnionych związanych z powstawaniem w krwiobiegu kompleksów IgG i alergenów, rozprowadzanych przez układ  krążenia i osadzających się w różnych miejscach organizmu. Różnorodność miejsc osadzania się kompleksów powoduje różnorodność objawów wywołanych nietolerancją pokarmową tego typu. Wykazano, że kompleksy posiadają rolę sprawczą i podtrzymującą w zespole jelita nadwrażliwego w postaci biegunkowej, zaparciowej i mieszanej. U cierpiących jedynie na nietolerancję powodują biegunki, bóle brzucha, zaparcia, wzdęcia, mdłości,  a także objawy nie łączące się bezpośrednio z układem pokarmowym, jak:  migrenowe bóle głowy, zaburzenia nastroju, depresję, zaostrzenie objawów w atopowym  zapaleniu skóry, trądzik, autyzm i nadpobudliwość. Obecność tzw. utajonej nietolerancji pokarmowej związanej z IgG może być przyczyną otyłości u osób z nadwagą, utrzymującej się mimo ubogokalorycznej diety i prawidłowej aktywności fizycznej. Nadwaga może doprowadzić do insulinooporności a w konsekwencji nawet cukrzycy. Trudność w rozpoznaniu nietolerancji pokarmowej związanej z IgG, poza wspomnianą różnorodnością i niespecyficznością objawów, polega na opóźnieniu ich występowania. Reakcja na nietolerowany pokarm następuje w czasie od 24 do aż 96 godzin po spożyciu. Oznaczenia stężenia przeciwciał IgG (i/lub ich podklas) specyficznych dla alergenów pokarmowych są stosowane w rozpoznawaniu nietolerancji pokarmowej: objawowej i utajonej. Testy IMMUNOdiagDIETA są jednym z wyróżniających się wielowariantowych systemów pomiaru IgG/IgG4 stosowanych w diagnostyce nietolerancji pokarmowych. Testy IMMUNOdiagDIETA mogą być wykonywane: w celu diagnostycznym – dla wykazania nietolerancji pokarmowej i wskazania nietolerowanych alergenów; celu terapeutycznym – dla opracowania i monitorowania skuteczności diety eliminacyjnej (całkowitego wycofania nietolerowanego pokarmu na dłuższy okres) lub diety rotacyjnej (polegającej na spożywaniu uczulającego alergenu wymiennie z nieszkodliwymi zamiennikami); w celu monitorowania skuteczności terapii przez określanie zmian stężenia specyficznych przeciwciał IgG i IgG4. Powyższe cele zostały osiągnięte dzięki właściwemu doborowi alergenów pod kątem polskich nawyków żywieniowych oraz dzięki pogrupowaniu ich w zestawy o zwiększającej się liczebności (od 28 aż do 280 alergenów). Dla obu klas przeciwciał dostępny jest krótki panel 28. najczęściej spożywanych alergenów, przeznaczony do wstępnych badań przesiewowych. Dalszą diagnostykę uszczegóławia zastosowanie kolejnych, coraz dłuższych paneli: 44, 88 i 280 alergenów, które rozpoznają nietolerancje na rzadziej spożywane składniki pokarmowe i równocześnie pozwalają na opracowanie bezpiecznej diety opartej na tolerowanych przez organizm badanego zamiennikach. Testy pozwalają na optymalizację profilaktyki i personalizację diety oraz na monitorowanie skuteczności zaleconej diety poprzez powtórne oznaczenia stężenia przeciwciał i ich konfrontację z nasileniem objawów klinicznych. Jak podkreślano w testach IMMUNOdiagDIETA możliwe jest równoczesne oznaczanie alergenowo-specyficznych przeciwciał IgG i podklasy IgG4 metodą ilościową. Wyniki wyrażone są również w sposób graficzny i zaszeregowane do klas półilościowego, powszechnie akceptowanego systemu RAST: klasy O, czyli ujemnej i 6. dodatnich. Półilościowa skala RAST znacznie ułatwia interpretację wyników oznaczeń IgG, gdyż korelacja stężenia przeciwciała z nasileniem objawów, nie jest tak ścisła jak w przypadku alergii IgE. Kolejnym atutem testów IMMUNOdiagDIETA jest możliwość alternatywnego oznaczania specyficznych IgG i IgG4. Oczywiście może rodzić się pytanie, które z oznaczeń wybrać w konkretnym przypadku, lub szerzej: jakimi wskazaniami kierować się przy wyborze testu. Jak wspomniano, nietolerancja pokarmowa może być skutkiem zespołu jelita przesiąkliwego wywołanego przez czynnik o słabym nasileniu, lecz długotrwałym działaniu (np. aspiryna) lub czynnik o krótkotrwałym, lecz gwałtownym działaniu (np. ciężkie zakażenie bakteryjne przewodu pokarmowego). Z piśmiennictwa wynika, że w chronicznym zespole jelita przesiąkliwego, lepszym wskaźnikiem nietolerancji pokarmowej jest specyficzna dla nietolerowanego pokarmu podklasa IgG4. Udział procentowy IgG4 w puli IgG wzrasta wtedy ponad dziesięciokrotnie. Podobnie dzieje się w przypadku nietolerancji pokarmowej wywołanej długotrwałym spożywaniem tego samego pokarmu np. w przypadku mało urozmaiconej diety. Dodatkowym atutem oznaczeń IgG4 w stosunku do oznaczeń IgG jest klarowniejszy rozkład statystyczny wyników wykluczających lub wskazujących rozpoznawalną klinicznie nietolerancję. Przeciwciała IgG4 często występują w stężeniach zdecydowanie ujemnych (0 klasa RAST) i zdecydowanie dodatnich (V, VI klasa RAST), podczas gdy stężenia  przeciwciał IgG, częściej plasują się w klasach II i III, którym przypisuje się na ogół słabe objawy kliniczne. W przypadkach nagłej, ostrej nietolerancji z silnymi reakcjami zapalnymi, zasadne jest oznaczenie całkowitej IgG, która zdominowanej w takich przepadkach przez podklasy IgG1-3, zwane podklasami zapalnymi. Zalecany jest wtedy również pomiar CRP, wskaźnika stanu zapalnego. Dla skuteczności diagnostyki i różnicowania nadwrażliwości pokarmowych oraz skuteczności immunoterapii alergii pokarmowej zależnej od IgE, optymalne wydaje się równoczesne wykonanie oznaczeń IgG i IgG4 w małych panelach (28 alergenów) wraz z oznaczeniem swoistych IgE dla identycznego lub zbliżonego panelu alergenów. W przypadku stwierdzenia zespołu przesiąkliwego jelita, wskazane jest, poza wprowadzeniem odpowiedniej dietoterapii, przeprowadzenie diagnostyki jelitowej flory  bakteryjnej  badanego i odbudowa flory przy zastosowaniu prebiotyków (substancji typu błonnik, skrobia) oraz probiotyków (substancji zawierających odpowiednie mikroorganizmy). Istnieją dane wskazujące, że wzrost tolerancji na alergeny wywołujące alergię IgE- zależną łączy się ze wzrostem stężenia specyficznych dla tych alergenów IgG4. Zależność ta wykorzystywana jest do oceny skuteczności swoistej immunoterapii (SIT) w przypadku alergii na alergeny pokarmowe i jady owadów. dr Tomasz Ochałek Słowniczek terminów: Przeciwciała – białka wydzielane przez pobudzone limfocyty w przebiegu odpowiedzi odpornościowej; charakteryzują się zdolnością do swoistego rozpoznawania i wiązania antygenów – na ogół obcych dla organizmu substancji, stymulujących produkcję przeciwciał Alergen – antygen wywołujący alergię, termin stosowany również w przypadku składników nietolerowanego pokarmu Przeciwciała IgG – główna klasa (frakcja) przeciwciał, podstawowa dla mechanizmów odpornościowych Przeciwciała IgE – klasa przeciwciał odpowiedzialnych za reakcje alergiczne – tzw. reakcje typu natychmiastowego, inaczej zwane reakcjami  zależnymi od IgE lub IgE-zależnymi Podklasy przeciwciał – w przypadku IgG, cztery rodzaje przeciwciał o wspólnym ogólnym schemacie budowy,  lecz różnych funkcjach Flora jelitowa – gatunki bakterii zamieszkujących jelita, niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu, m.in. chroniące organizm przed inwazją bakterii chorobotwórczych Nadwrażliwość pokarmowa – wszelkie niepożądane (patologiczne) reakcje wywołane u danej osoby przez składniki pokarmowe nieszkodliwe dla osób zdrowych Alergia pokarmowa –nadwrażliwość pokarmowa zależna głównie od IgE (IgE-zależna), występująca bardzo szybko po kolejnym kontakcie z uczulającym pokarmem, stąd zwana nadwrażliwością natychmiastową Nietolerancja pokarmowa – nadwrażliwość pokarmowa wywołana przez mechanizmy niezależne od IgE. POBIERZ ulotkę IMMUNOdiagDIETA IgG i IgG4 POBIERZ wykaz IMMUNOdiagDIETA IgG oraz IgG4 POBIERZ przykładowy wynik badania IMMUNOdiagDIETA

22 października 2016

GENOdiagDIETA – Twój własny przepis na dietę

Geny  odpowiadają nie tylko za cechy widoczne na pierwszy rzut oka, takie jak kolor skóry, oczu czy wzrost, ale wpływają również na to, jak organizm funkcjonuje ”od środka” – jak wydajnie radzi sobie z przyswajaniem i metabolizowaniem poszczególnych składników pokarmowych, neutralizowaniem toksyn, a w końcu – czy jest podatny na starzenie. W genach może być też zapisane zwiększone prawdopodobieństwo zapadnięcia na niektóre choroby, takie jak celiakia czy pewne typy nowotworów. W jaki sposób informacje zapisane w DNA przekładają się na funkcjonowanie organizmu? Każdy człowiek posiada swój unikalny kod genetyczny, który można porównać do przepisu na to, jak ma być zbudowany i jak ma funkcjonować dany organizm. Przepis ten zapisany jest językiem biochemii – za pomocą sekwencji kolejnych deoksynukleotydów, będących „cegiełkami” budującymi DNA, obecnymi w każdej komórce ciała. DNA jest nośnikiem informacji o wszystkich białkach, potrzebnych do funkcjonowania organizmu. Aby komórka mogła wytworzyć potrzebne jej białko, informacja ta musi zostać przepisana na RNA, które jest „kopią roboczą DNA” – bezpośrednią matrycą, na bazie której powstają poszczególne białka. Białka te są wykorzystywane jako substancje budulcowe (jak np. kolagen), nośniki różnych substancji (jak przenosząca tlen do tkanek hemoglobina), a jako immunoglobuliny i cytokiny mogą wpływać na odporność organizmu. Białka przyjmujące rolę hormonów białkowych i enzymów mogą natomiast niejako dyrygować pracą całego organizmu, warunkując kierunek i intensywność przemian metabolicznych. Czy poznanie sekwencji całego ludzkiego genomu można uznać za naukowy przełom? Kiedy w 2003 r. ogłoszono zakończenie Projektu Poznania Ludzkiego Genomu, zachwytom nie było końca. Jednak, mimo że poznano kolejność wszystkich zasad w ludzkim DNA – to nadal przypominało to przepisanie na alfabet łaciński tekstu w jakimś nieznanym dotychczas języku. Wciąż jeszcze znamy tylko jego urywki– do tej pory udało się opisać ok. 20 tysięcy genów, czyli fragmentów DNA, których ekspresja powoduje (najczęściej) powstanie określonego białka. Jest to jednak tylko niewielka część genomu. Znaczenie pozostałej części, w tym również sekwencji niekodujących, wciąż pozostaje zagadką, czekającą na rozwiązanie. Dlaczego nie zawsze jesteśmy „skazani” na to, co jest zapisane w naszych genach? Zsekwencjonowanie wszystkich ludzkich genów pozwoliło na wykrycie drobnych różnic w ich budowie, pomiędzy poszczególnymi ludźmi. Jeżeli różnice te występują powszechnie w danej populacji, a białka będące produktami tych genów są w stanie bez przeszkód pełnić swoje funkcje, nazywane są łagodnymi wariantami genetycznymi lub polimorfizmami określonego fragmentu genu. Jeśli natomiast są to zmiany rzadsze, a ich wynikiem jest powstawanie białka o nieprawidłowej budowie, to wówczas mówimy o wariatach patogennych (czyli  mutacjach), które często mają wpływ na wystąpienie określonej jednostki chorobowej. To co mamy w genach, łącznie z polimorfizmami i mutacjami, to jednak tylko „lista potencjalnych składników” przepisu na naszą biologię. Tak jak przyprawy i sposób przygotowania decydują o ostatecznym smaku gotowanego dania, tak o naszym dobrym samopoczuciu i zdrowiu oprócz genów, w dużej mierze decydują również tzw. czynniki środowiskowe. Wprowadzenie odpowiednich zmian w prowadzonym trybie życia może wpływać zarówno na włączanie, jak i wyłączanie niektórych z naszych genów, poprzez różnego rodzaju mechanizmy regulatorowe, np. metylację określonych fragmentów DNA. Dzięki poznaniu swoich wrodzonych predyspozycji genetycznych możemy bowiem: świadomie kształtować nawyki żywieniowe,mocniej zmotywować się do unikania używekzwiększyć ilość aktywności fizycznej na co dzień, co pozwoli nam na ograniczenie ich negatywnego wpływu na nasz organizm. W jaki sposób możemy dowiedzieć się, jakie składniki diety są dla nas korzystne? Całokształt działań  najlepiej zacząć od ukierunkowanej diagnostyki genetycznej. W ramach E-pakietu GenoDIAGdieta możliwa jest ocena polimorfizmów genów wpływających na metabolizm węglowodanów i tłuszczów, odpowiadających za tolerancję takich składników żywieniowych jak laktoza, sól czy alkohol oraz genów związanych ze zwalczaniem przez organizm wolnych rodników i metabolizmem witamin. Dla kogo rekomendowane są badania nutrigenetyczne? Tak naprawdę dla wszystkich! Skorzystać z nich mogą zarówno osoby dbające o swoje zdrowie na co dzień, jak i te, którym do diet i ćwiczeń zazwyczaj „nie po drodze”. Ustalenie profilu genetycznego dla tych pierwszych podpowie, jaki kierunek obrać, by podejmowane wysiłki szły w dobrym kierunku, były efektywne i prowadziły do oczekiwanych rezultatów, dla tych drugich natomiast może okazać się skuteczną motywacją do zadbania o ciało – bo od jego dobrej kondycji zależy również stan ducha! Nasze badania mogą też być pomocne tym, którzy pomimo starań nie mogą zrzucić zbędnych kilogramów – wyniki mogą np. wskazać, że stosowana dieta Kwaśniewskiego wybitnie nie służy danej osobie, gdyż jej geny predysponują ją do nasilonego magazynowania tłuszczów. Czy badanie genetyczne może być dobrym prezentem dla dziecka? Profil genetyczny towarzyszy nam od narodzin do śmierci, sensowne jest więc jego oznaczenie już u małego dziecka. Taki prezent pozwala kształtować właściwe, dostosowane do predyspozycji genetycznych nawyki żywieniowe już od najmłodszych lat – i stanowić swego rodzaju polisę zdrowotną dziecka. Zauważmy też, że genetyczne uwarunkowania często ujawniają się dopiero z wiekiem lub w specyficznych stanach fizjologicznych, takich jak ciąża. Dlatego nawet osoby „od zawsze” szczupłe i nie mające problemów ze zdrowiem skorzystać mogą na poznaniu swojego profilu genetycznego – uniknąć pojawienia się „oponki” po trzydziestce, czy nadmiernego przybierania na wadze w trakcie ciąży. Jakie badania nutrigenetyczne warto wykonać w pierwszej kolejności? E-pakiet GENOdiagDIETA – geny metabolizmu i otyłości obejmuje ocenę polimorfizmów genów wpływających na to, jak organizm metabolizuje węglowodany (potocznie mówiąc: cukry) i lipidy (tłuszcze). Do genów tych należą: FTO, FABP2, PPARγ, Apo E i ADB3. Gen FTO – z ang. fat mass and obesity associated gene, w Polsce nazywany jest genem podatności na otyłość. Posiadanie niekorzystnej formy tego genu związane jest z zaburzonym odczuwaniem głodu i sytości (co może prowadzić do przejadania się lub  podjadania między posiłkami). U nosicieli tego polimorfizmu obserwuje się zwiększone BMI (Body Mass Index) i obwód talii oraz większe ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2. Gen FABP2 – z ang. fatty acid binding protein 2, czyli gen kodujący białka biorące udział we wchłanianiu, przetwarzaniu i transportowaniu kwasów tłuszczowych. Jego niekorzystny polimorfizm sprzyja występowaniu m.in. podwyższonego stężenia „złego” cholesterolu LDL we krwi i zwiększonemu magazynowaniu kwasów tłuszczowych w tkankach. Gen  PPARγ – z ang. peroxisome proliferator activated receptor gamma, koduje białka receptorowe wpływające na metabolizm zarówno tłuszczów, jak i węglowodanów. Obecność niekorzystnego polimorfizmu tego genu prowadzi do zwiększonej predyspozycji do tycia, na skutek nadmiernego spożycia węglowodanów lub tłuszczów. Gen APOE – koduje apolipoproteinę E, biorącą udział w metabolizmie tłuszczów. 60% populacji ma prawidłową formę tego genu – APOE3, jednak pozostałe jego warianty: APOE2 i APOE4 są mniej korzystne, ponieważ zwiększają ryzyko zaburzeń w poziomach lipidów we krwi. Gen ADRB3 – z ang. adrenoreceptor beta 3, koduje białko receptorowe biorące udział w rozkładzie tłuszczów i odpowiadające za utrzymanie stałej temperatury ciała. Niektóre polimorfizmy tego genu związane są otyłością i mogą podnosić ryzyko wystąpienia cukrzycy typu 2. Czy można uchronić się przed otyłością i chorobami sercowo-naczyniowymi, mimo posiadania niekorzystnych wariantów genetycznych? Wyników oznaczenia profilu genetycznego w zakresie genów odpowiadających za metabolizm węglowodanów i tłuszczów nie należy traktować jako usprawiedliwienia dla nadwagi lub „wyroku” skazującego na gorsze zdrowie. Odpowiednia profilaktyka (przemyślana dieta i aktywny tryb życia), nawet u osób obciążonych niekorzystnymi polimorfizmami badanych genów, pomaga uniknąć otyłości i rozwoju chorób metabolicznych (takich jak cukrzyca, miażdżyca i inne choroby sercowo-naczyniowe). Elementem skutecznej profilaktyki powinno też być regularne (coroczne) wykonywanie podstawowych badań biochemicznych, takich jak lipidogram, czy oznaczenie stężenia glukozy we krwi. Które składniki odżywcze wybierać, aby chronić się przed otyłością? Analizując dietę pod kątem białek, cukrów i tłuszczów bierzemy pod uwagę zarówno ich ilość, jak i wzajemne proporcje. Są to główne składniki żywieniowe, pełniące krytyczne dla naszego przeżycia funkcje, więc zupełna eliminacja, którejkolwiek z tych grup, nigdy nie wchodzi w rachubę. Musimy jeść cukry m.in. dlatego, że glukoza to jedyne źródło energii dla mózgu, białka pokarmowe dostarczają aminokwasów, których organizm nie jest w stanie sam wytworzyć, tłuszcze zaś potrzebne są np. do budowy błon komórkowych wszystkich komórek ciała. Zdarza się jednak, że jedno konkretne białko lub cukier powoduje w organizmie więcej szkody niż pożytku – koronnym przykładem może być tutaj gluten lub laktoza. Czy każdy powinien ograniczać w swojej diecie ilość glutenu i laktozy? Gluten to białko naturalnie występujące w pszenicy, życie i jęczmieniu. Powodować ono może jednak całe spektrum schorzeń: od nadwrażliwości na gluten (z objawami gastrycznymi, ciągłym zmęczeniem), przez  alergię na to białko (mogącą prowadzić nawet do wstrząsu anafilaktycznego i śmieci), po celiakię, która nieleczona skutkuje nieuchronnym wyniszczeniem organizmu na skutek upośledzonego wchłaniania pokarmów, jak również do zaburzeń neurologicznych i endokrynologicznych, chorób nerek, wątroby i płuc. Celiakia to choroba autoimmunologiczna (czyli taka, w której organizm atakuje własne tkanki) o uwarunkowaniu genetycznym. Chorzy na celiakię są nosicielami genów HLA-DQ2, HLA-DQ8 lub HLA-DRB4, stanowiących warianty genów kodujących białka głównego układu zgodności tkankowej, biorące udział w uruchamianiu reakcji immunologicznej organizmu. Obecność wymienionych polimorfizmów wskazuje na predyspozycje do rozwoju celiakii, a w przypadku podejrzenia tej choroby pomaga w jej diagnostyce różnicowej. Nietolerancja laktozy, choć nie jest tak groźna jak celiakia, prowadzić może do dość nieprzyjemnych objawów gastrycznych. Po spożyciu mleka i niektórych jego przetworów pojawiać się mogą wzdęcia i bóle brzucha, gazy albo biegunka. Najczęściej takie dolegliwości występują u osób dorosłych – wraz z wiekiem aktywność laktazy, czyli enzymu rozkładającego laktozę spada, ponieważ dieta dorosłych w mniejszym stopniu opiera się na mleku, niż w dzieciństwie. Od strony genetycznej jest to związane z nosicielstwem określonych polimorfizmów genu kodującego laktazę- u osób z niekorzystnym wariantem genu aktywność laktazy z roku na rok stopniowo się zmniejsza. Dzięki rosnącej świadomości społeczeństwa dania bezglutenowe i bezlaktozowe goszczą już w menu wielu restauracji, a dieta eliminująca te substancje jest w pewnym sensie modna. Jednak przy braku przeciwwskazań zdrowotnych (określanych m.in. profilem genetycznym) nie zalecane jest eliminowanie jakichkolwiek składników pokarmowych- lepiej jest stosować dietę jak najbardziej zróżnicowaną, bogatą w nieprzetworzone produkty spożywcze. Czy badania nutrigenetyczne mogą nam pomóc ustrzec się przed „dietetycznymi grzechami”? E-Pakiet GenoDIAGDieta – geny nietolerancji pokarmowych obejmuje także ocenę polimorfizmów genów zaangażowanych w metabolizm substancji pokarmowych, które nie są nam niezbędne, ale ich spożywanie sprawia nam przyjemność. Nosiciele określonych wariantów genów kodujących enzymy biorące udział w metabolizmie alkoholu (ALDH i ADH), lepiej tolerują tę używkę – objawy upojenia pojawiają się później, a „syndrom dnia następnego” ma łagodniejszy przebieg. Niestety w niektórych przypadkach prowadzić to może do uzależnienia – z wszystkimi tego konsekwencjami. Wielu z nas nie potrafi wyobrazić sobie dnia bez kilku „małych czarnych”. Filiżanka kawy dodaje nam energii, zwiększa koncentrację, dostarcza doznań smakowych. Osoby posiadające określone formy genu cytochromu CYP1A2 (białka uczestniczącego w metabolizmie kofeiny, ale także leków i trucizn) po wypiciu kawy mogą jednak odczuwać nadmierne pobudzenie, niepokój i mogą u nich występować zaburzenia snu. Polimorfizmy genu enzymu konwertazy angiotensyny (ACE) pośrednio wpływają na to, jak organizm radzi sobie z nadmiarem soli. Sól – a dokładnie zawarty w niej sód – podnosi ciśnienie tętnicze krwi, co może prowadzić do chorób sercowo-naczyniowych. Ciśnienie tętnicze zwiększa się też wraz z aktywnością ACE, a ta jest różna w zależności od polimorfizmów kodującego ją genu. Polimorfizmy genetyczne badane w E-Pakiet GenoDIAGDieta – geny nietolerancji pokarmowych pozwalają na wiarygodną ocenę tego, czy odczuwane przez nas dolegliwości są faktycznymi nietolerancjami pokarmowymi określonych składników żywieniowych. Oparta o wskazania medyczne dieta eliminacyjna i znajomość własnych ograniczeń w zakresie metabolizmu używek mogą nam przynieść znaczną poprawę jakości życia. Czy oprócz wrodzonych nietolerancji pokarmowych istnieją jeszcze jakieś genetyczne czynniki, wpływające na nasz metabolizm? W E-Pakiecie GenoDIAGDieta – geny metabolizmu witamin i antyoksydantów skupiliśmy się na ocenie wariantów genetycznych wpływających na zdolność organizmu do usuwania wolnych rodników i wykorzystywania dobroczynnego działania witamin. Wolne rodniki to związki chemiczne zawierające niesparowany elektron, „zaczepiające” różne elementy organizmu. Mogą one np. uszkadzać błony komórkowe i DNA, prowadzić do rozwoju miażdżycy, nowotworów i przyspieszać proces starzenia się.  Powstawanie wolnych rodników podczas fizjologicznych procesów metabolicznych jest nieuniknione, a dodatkowo „ponadprogramowe” ilości tych związków dostarczamy sobie sami paląc papierosy, nadmiernie się stresując, przepracowując oraz żyjąc w zanieczyszczonym środowisku. Organizm dysponuje jednak mechanizmami usuwającymi wolne rodniki, do których należą m.in. enzymy GST i SOD. Niekorzystne polimorfizmy genów kodujących SOD związane są z przedwczesnym starzeniem i zwiększoną zapadalnością na nowotwory, warianty GST warunkują natomiast zmienną podatność na karcynogeny i toksyny. Osoby obarczone niekorzystnymi wariantami genów enzymów SOD i GST mogą sobie pomóc zwracając uwagę na dostarczanie z dietą dodatkowej porcji przeciwutleniaczy, zawartych m.in. w cytrusach, zielonej herbacie czy czerwonym winie. Dużą wagę powinny też przykładać do profilaktyki nowotworów – zwłaszcza do regularnych badań, mogących wykryć chorobę już na jej wczesnym stadium, takich jak morfologia z rozmazem (diagnostyka białaczek), cytologia (wykrywająca raka szyjki macicy na bardzo wczesnym etapie), czy w końcu oznaczanie poziomu markerów nowotworowych we krwi (np. PSA w kierunku raka prostaty) i konsultowania ich wyników z lekarzem. Dlaczego w skład badań nutrigenetycznych wchodzą również geny metabolizmu witamin? Do wspomnianych powyżej przeciwutleniaczy należą m. in. witaminy A, C oraz E. Prawidłowy metabolizm tych witamin jest konieczny do skutecznej obrony przed wolnymi rodnikami i wielu innych funkcji organizmu. E-Pakiet GenoDIAGDieta – geny metabolizmu witamin i antyoksydantów zawiera ocenę polimorfizmów genetycznych wpływających m. in. na efekty działania witaminy E w organizmie. Inną witaminą, której niedobory lub nieprawidłowy metabolizm związane są z nowotworami (a także chorobami autoimmunologicznymi) jest witamina D, która spełnia swe role za pośrednictwem białkowego receptora VDR. Do jej funkcji należy m. in. regulacja gospodarki mineralnej oraz regulacja procesów związanych z odpornością. Polimorfizmy w genie kodującym receptor VDR wpływają na efekty działania witaminy D w organizmie, dlatego one również są oceniane w ramach E-pakietu GenoDIAGDieta . Pakiet obejmuje także oznaczanie polimorfizmów genu MTHFR, kodującego enzym biorący udział w przemianach aminokwasów i metabolizmie takich witamin jak kwas foliowy czy ryboflawina. Określone mutacje w tym genie mogą skutkować obniżeniem aktywności enzymu MTHFR, co prowadzi do wzrostu stężenia homocysteiny- jednego z aminokwasów, we krwi. Podwyższony poziom homocysteiny wiąże się ze zwiększonym ryzykiem chorób zakrzepowych oraz nawracających poronień. Czy badania genetyczne mogą być pierwszym krokiem w drodze do zmiany nawyków na zdrowsze? Decydując się na oznaczenie polimorfizmów genetycznych w pakietach badań nutrigenetycznych przygotowanych przez laboratorium DIAGNOSTYKA, otrzymujecie Państwo coś więcej niż wynik. W raporcie z badania, oprócz informacji o stwierdzonych mutacjach genów, znajduje się kliniczna interpretacja wyniku, wyjaśniająca, jakie znaczenie dla zdrowia ma dany, wykryty w badaniu, polimorfizm. Otrzymują Państwo również konkretne wskazówki, dotyczące diety, stylu życia i profilaktyki zdrowotnej, skierowane do nosicieli określonych polimorfizmów. Wszelkie informacje zawarte w raporcie z badania opracowywane są w oparciu o najnowsze doniesienia naukowe. Pełną ofertę naszych pakietów badań można znaleźć w sklepie internetowym.
  • 2 z 3