Dzieci

01 grudnia 2015

Przygotowanie psychiczne dziecka do badania

Badanie analityczne jak inne procedury medyczne mogą wywoływać lęk u Twojego dziecka. Niepokój i rozdrażnienie może utrudnić sprawne wykonanie prawidłowego pobrania, oraz wykształcić u dziecka niekorzystne doświadczenia na przyszłość. Często zastanawiasz się co powiedzieć swojemu dziecku, kiedy trzeba wykonać badania krwi. Jak przygotować go do czekających go niezbyt przyjemnych doznań? Zakres przekazywanych dziecku informacji zależeć powinien od jego wieku, posiadanej wiedzy i doświadczenia w tym zakresie oraz stawianych przez nie pytań. Jak powinno wyglądać przygotowanie psychiczne dziecka do badania? Zwykle dzieci pytają: czy będzie bolało? Mogą również zapytać: po co właściwie są badane? W przypadku małych dzieci – do 2 lat – nie ma w zasadzie potrzeby wcześniejszego informowania o czekającym ich badaniu. Pamięć i uwaga takiego dziecka zwykle ogranicza się do teraźniejszych sytuacji. Mogą więc one w chwili pobrania nie pamiętać wcześniejszego przygotowania. Oddziaływanie psychiczne będzie tu koncentrować się na udzielaniu bieżącego wsparcia, przytulaniu i uspokajaniu w trakcie wykonywania badania. Już sama obecność a zwłaszcza bliskość rodzica działa na dziecko uspokajająco. POSŁUCHAJ MAMY, POSŁUCHAJ TATY Jeśli badane jest starsze dziecko – powyżej 2 lat – zakres informacji powinien być nieco szerszy. Dobrze jest powiedzieć im, że z jednej kropelki krwi będzie można zobaczyć czy są zdrowe. Można również podkreślić że takie badanie jest konieczne, żeby przekonać się czy mogą się bawić, biegać, grać w piłkę, itp. Pomaga również powołanie się na własne doświadczenia – „Mama/tata również mają wykonywane takie badania; tak robią wszyscy aby być zdrowi i mieć siłę na zabawę!” Aby ograniczyć lęk dziecka, dobrze  jest powiedzieć, że będzie to tylko takie bardzo krótkie i małe ukłucie, i że za małą chwilkę będzie po wszystkim. Jeśli dodamy że „Mama/tata przez cały czas będzie z Tobą”, obawy dziecka na pewno się zmniejszą. Podkreślić trzeba, że bardzo ważne jest aby dziecko nie ruszało się w trakcie wykonywania badania (pobrania). Nie powinno się przekonywać małego pacjenta że zabieg pobrania krwi będzie zupełnie bezbolesny, gdyż jeśli w jego trakcie dziecko odczuje ból, może czuć się oszukane a tym samym uprzedzić się do wszelkich kolejnych słów do niego kierowanych.  Takie uprzedzenie do „kłamstw” dot. pobrania będzie mu także towarzyszyć w przyszłości. Jeśli pobierać będziemy krew z palca można powiedzieć, że „będziemy zbierać czerwone kropeczki – takie uciekające biedronki”. POSŁUCHAJ PIELĘGNIARKI Kolejna ważna kwestia, to przygotowanie naszego dziecka do współpracy z pracownikami Punktu Pobrań. Możemy powiedzieć: „Pamiętaj żeby w Laboratorium słuchać dokładnie tych Pań, które tam będą, a wtedy Twoja krewka będzie pobrana szybko i prawie nic nie poczujesz.” Aby złagodzić obawy dziecka wskazane jest zabrać dla towarzystwa jego ulubioną zabawkę, pluszaka, przytulankę, lalkę – „Żeby Ci było raźniej, miś pójdzie z Tobą i zobaczy jaki jesteś dzielny”. W przypadku planowanego wymazu – możesz pokazać swojemu dziecku patyczek do czyszczenia uszu i wytłumaczyć, że w pielęgniarka pobierająca badanie dotknie nim w określone miejsce. Nie będzie to bolało, ale ważne jest aby przez kilka sekund wytrzymać nieruchomo (np. z otwartą buzią – przy wymazie z gardła).

01 grudnia 2015

Badania dzieci – pytania i odpowiedzi

1. Kiedy moje dziecko powinno mieć zrobione badania analityczne? Nie opracowano jak dotąd jednolitych wytycznych dotyczących tego, kiedy dziecko powinno mieć wykonaną morfologię krwi. Jeżeli dziecko jest zdrowe, dobrze się odżywia i jest pod kontrolą lekarza, nie ma zazwyczaj takiej potrzeby. Ważne, żeby każde dziecko miało swojego lekarza pediatrę czy lekarza rodzinnego, który będzie zajmował się dzieckiem od urodzenia i do którego rodzice będą mieli zaufanie. 2. Jeśli jest ogólnie zdrowe i na nic nie narzeka? Nie zaleca się wykonywania badań, jeżeli dziecko jest zdrowe i nie ma żadnych dolegliwości. Natomiast jeżeli coś w zachowaniu dziecka nas niepokoi, powinniśmy przedstawić nasze wątpliwości lekarzowi, który zleci nam odpowiednie badania –niekoniecznie musi to być morfologia. 3. Jakie badania powinno się robić okresowo ( co rok/co pół )? Jak często mogę badać krew u mojego dziecka? Nie powinno się wykonywać badań zbyt często, jeżeli nie ma takiej potrzeby. Częste ukłucia to dla dziecka duży stres. Ponadto pobranie krwi do badań kilkakrotnie w bardzo krótkim odstępie czasu u małego dziecka samo w sobie może doprowadzić do niewielkiej anemii. Pamiętajmy bowiem że noworodek, który waży 3 kilogramy ma ok 250 mililitrów krwi, a dziecko ważące 20 kg ma jej około półtora litra. Powinniśmy stosować metody, które wymagają jak najmniejszej ilości krwi i cechują się dużą dokładnością i powtarzalnością wyników. 4. Czy z wyniku badania np. morfologii dowiem się czy moje dziecko jest zdrowe? Morfologia jest tylko jednym z badań, które może nam powiedzieć, czy dziecko jest zdrowe. Prawidłowy wynik morfologii pozwala nam wykluczyć anemię, niektóre zaburzenia krzepnięcia czy choroby hematologiczne. Ważne jest porównanie wyniku z aktualnym stanem dziecka i jego ewentualnymi dolegliwościami. Doświadczony lekarz musi zinterpretować badanie w korelacji ze stanem ogólnym dziecka. NIE leczymy wyniku tylko małego człowieka. 5. Czy badanie jest bezpieczne dla mojego dziecka? Zazwyczaj tak. Ryzyko powikłań statystycznie jest niewielkie i zwykle nie są to poważne powikłania. Bardzo ważne jest tutaj doświadczenie personelu pobierającego krew i mikrometody. 6. Czy dobre wyniki badań gwarantują że moje dziecko jest zdrowe? Niestety żadne badanie nie daje 100% pewności, ale dobre wyniki badań połączone z wizytą u lekarza powinny nas uspokoić. Lek. Med. Mirosław Jurkowski

01 grudnia 2015

Cykl Idziemy z Maluchem na badania, cz. I.: „Co w laboratorium piszczy?!”

Pierwsza część cyklu „Co w laboratorium piszczy”. O tym, dlaczego dzieci płaczą? Raczej, kto? Poczekalnia pełna ludzi. Dorośli rozmawiają, czytają materiały informacyjne, oglądają po raz kolejny plakaty na ścianach… czekają cierpliwie. Wśród nich dzieci – małe i trochę starsze. Niektóre bawią się, skaczą, biegają, kolorują książeczki w kąciku zabaw, a niektóre piszczą, marudzą, krzyczą i płaczą wtulone w bezpieczne ramiona mam. To częsty obraz poczekalni laboratoriów czy przychodni analitycznych. Dlaczego płaczą, piszczą, krzyczą? Bo nie do końca rozumieją sytuację i reagują tak, jak każe im instynkt. Dlaczego spośród całego wachlarza reakcji instynktownych dzieci w pierwszej kolejności wybierają płacz? Otóż wszystko związane jest z instynktem właśnie. Chodzi o przetrwanie w świecie osobników dorosłych, który to świat nie jest jeszcze w pełni opanowany przez małego człowieka. Natura wyposażyła go w ten cudowny, często niezawodny sposób przyciągania uwagi osobnika dorosłego. Płaczące dziecko zawsze nas zainteresuje. Płacz powoduje, że oglądamy się za dzieckiem na ulicy, reagujemy w sytuacji zagrożenia. Nawet organizm matki, która karmi piersią reaguje na płaczące dziecko w taki sposób, że zaczyna produkować zwiększone ilości mleka, również wtedy gdy płacz ów wydobywa się z gardła potomka innej kobiety. Wszystko to ma swój głęboki sens, u podstaw związany z przetrwaniem, jak również z regulacją relacji społecznych małego człowieka. Noworodek nie ma do dyspozycji całego skomplikowanego systemu mowy, dzięki któremu mógłby w sposób przystępny wyjaśnić, o co mu tak właściwie chodzi. Może więc tylko użyć płaczu, by zakomunikować swoje potrzeby. W większości przypadków sprawdza się to doskonale, ponieważ natura stworzyła niezawodny system komunikacji matka-dziecko, oparty w większości na sygnałach pozawerbalnych, czyli takich, które nie są wypowiadane. Wielokrotnie ogarnia nas zdziwienie, gdy patrzymy na matki doskonale rozumiejące, swoje dzieci, które dopiero zaczynają uczyć się mowy i z gaworzenia których my, postronni nie jesteśmy często w stanie wyłowić najdrobniejszego choćby sensu. Dzieje się tak dlatego, że diada (czyli układ dwóch osób) matka-dziecko wytwarza swój system porozumiewania się, oparty na rozumieniu i działaniu instynktownym. Dlatego stękanie i pochrząkiwania małego dziecka są dla matki oczywistym, jasnym komunikatem potrzeb jej dziecka. Wróćmy jednak do naszej poczekalni i tego, co się tam dzieje, a powiedzieliśmy sobie o braku zrozumienia sytuacji związanej z badaniami laboratoryjnymi. Dzieci, zgodnie z prawidłowościami rozwoju psychofizycznego, posługują się myśleniem konkretnym (zob. teoria rozwoju myślenia dzieci Piageta). Dla potrzeb naszych rozważań wyobraźmy sobie teraz sytuację, w której nasza pociecha nie ma motywacji by zapaść w kojący, przynoszący ukojenie całej rodzinie sen. Jakim, małym kłamstewkiem posłuży się mama? Może np. powiedzieć, że teraz właśnie kończy się dzień i Słoneczko idzie spać oraz że dzieci na całym świecie postępują tak jak ono. Malec z pewnością wyobrazi sobie Słońce, które ścieli łóżeczko, myje ząbki i odmawia wieczorny paciorek. Poziom konkretu oznacza, że brak tu rozumienia znaczenia wypowiedzi nie wprost, tzn, że to, co mówimy dziecku, przyjmuje ono za pewnik i rozumie dosłownie. Z całą pewnością nie zrozumie cynizmu, przenośni (tego uczymy się pod koniec szkoły podstawowej! Któż z nas nie pamięta rodzimych przysłów?) czy wyrafinowanych żartów, w które obfituje przecież styl komunikacji osób dorosłych. Dlatego dziecko, któremu mają pobrać krew z żyły czy wymaz z gardła, nie do końca rozumie, co się tak właściwie dzieje. Nie pojmie dlaczego i w imię czego ma cierpieć, nawet, jeśli to cierpienie trwać będzie tylko chwilę. Z pewnością nie przekonają naszego małego pacjenta racjonalne argumenty w stylu: „to dla Twojego dobra”, „niestety tak trzeba”, „bądź dzielny, przecież jesteś duży” czy „zdobądź się na odrobinę poświęcenia”. Zatroskany Rodzicu! Myślisz zapewne teraz, że skoro nie takim sposobem to może po prostu wytłumaczyć potomkowi konkretnie, rzetelnie, zgodnie z wynikami najnowszych badań tą nieprzyjemną konieczność kłucia, drapania, pobierania, wkładania patyczków do gardła czy nosa lub co gorsza rurki gastroskopijnej do żołądka… Nic bardziej błędnego! Najnowszych wyników badań zawrotnie rozwijającej się medycyny dziecko również nie doceni. Z całą pewnością w imię ogólnie pojętego własnego dobra nie zechce skorzystać z najnowszych zdobyczy cywilizacji i nie podda się od tak, bez sprzeciwu dobroczynnym działaniom medycyny. Co zatem zrobić? Jak przedstawić dziecku sytuację, by czuło się bezpiecznie i zechciało współpracować..? To już w naszym kolejnym odcinku  poradnika “Idziemy z Maluchem na badania“. mgr Agata Wojciechowska-Papuga, psycholog

01 grudnia 2015

„Każde dziecko traktujemy indywidualnie”

Rozmowa z Moniką Stańdą – pielęgniarką dziecięcą 1. Pani Moniko, czy rodzice towarzyszą dziecku podczas pobrania krwi? Rodzice prawie zawsze towarzyszą małemu pacjentowi podczas pobierania krwi. Przez lata pracy zaobserwowałam, że zabieg wywołuje duże emocje zarówno u dziecka, jak i u rodziców. 2. Czy obecność rodzica podczas badania jest pomocna? Każdy rodzic, który towarzyszy dziecku podczas pobierania krwi, zwiększa poczucie bezpieczeństwa u malucha, a tym samym zmniejsza jego stres. Rodzic jest najlepszym ekspertem, jeśli chodzi o wiedzę na temat reakcji dziecka na stres, ból i lęk. Personel często wykorzystuję tę wiedzę podczas zabiegu. Angażujemy rodziców do czynnej pomocy podczas pobierania krwi. Pozytywna relacja pielęgniarki i rodzica zdecydowanie ułatwia badania analityczne dziecka. 3. Czy zna Pani jakiś złoty środek pozwalający radzić sobie z lękiem dziecka przed pobieraniem krwi? Z doświadczenia wiem, że można wykonać kilka czynności, które pomogą zmniejszyć stres u dziecka przed zabiegiem. Podstawową zasadą jest przygotowanie malucha poprzez rozmowę. Oczywiście dotyczy to dzieci w wieku przedszkolnym. Dobrze jest opowiedzieć małemu pacjentowi, co się wydarzy w punkcie pobrań, po co tam idzie, ile czasu spędzi, kto tam będzie. Rodzice i personel powinni przy dzieciach zachowywać się w sposób spokojny, naturalny, nie wolno wzbudzać niepotrzebnego niepokoju. Dziecko powinno wiedzieć, że pobieranie krwi to dla zachowania zdrowia taka sama konieczność, jak chodzenie do dentysty czy wizyta u lekarza. 4. Może Pani dać kilka rad dla innych pielęgniarek i rodziców, jak zmniejszyć lęk dziecka przed pobieraniem krwi? W trosce o małych pacjentów nasza firma udostępnia książeczki, które w prosty, przyjazny dla dziecka sposób opisują wizytę w laboratorium. Błędem jest bowiem przyprowadzanie do punktu pobrań dziecka bez uprzedzenia i bez przygotowania. To dość powszechne zachowanie rodziców, mających nadzieję, że w ten sposób skrócą okres, w którym dziecko odczuwa lęk. Tymczasem efekt jest odwrotny, a kolejna wizyta w punkcie pobrań bywa zwykle jeszcze bardziej stresująca.Podstawowa zasada to traktować każde dziecko indywidualnie. Personel musi wykazać się dużą cierpliwością, tolerancją, opanowaniem, aby fachowo pobrać materiał do badań. Ważna jest również umiejętność dostosowania techniki pobrania do wieku dziecka tak, aby skrócić czas zabiegu do minimum. 5. Jak Pani sądzi, czy podczas nauki zawodu pielęgniarki wystarczająco poruszany jest temat lęku dzieci przed pobieraniem krwi i sposobami radzenia sobie z nim? System kształcenia pielęgniarek obejmuje wiele dziedzin medycznych. Pielęgniarstwo pediatryczne jest jedną z najobszerniejszych, którą każda dyplomowana pielęgniarka powinna opanować. Mamy świadomość, że zabieg pobieranie krwi zarówno u dzieci, jak i u osób dorosłych uznawany jest za najbardziej stresujący. Edukacja pielęgniarek cały czas podlega zmianom w celu zwiększania kwalifikacji personelu tak, by usługa była jak najmniej stresująca, a poziom jej wykonania fachowy. 6. Wiem, że jest Pani mamą. Czy nie obawiała się Pani stresu przed pierwszym pobieraniem krwi u Pani dziecka? Z punktu widzenia matki, mimo mojego zawodu, odczuwałam niepokój. U takiego maleństwa jedynym sposobem na zmniejszenie stresu i strachu jest obecność najbliższej dziecku osoby. Dlatego w naszych punktach pobrań praktykujemy trzymanie dziecka przez mamę na rękach lub na kolanach. Dzięki temu podczas pobrania krwi może ona mówić do dziecka i pocieszać je, łagodząc strach u małego pacjenta oraz swój własny niepokój.Pozwólmy dziecku płakać podczas pobierania krwi. To naturalna reakcja na strach i ból. Jeśli maluch nie jest do końca dzielny, nie róbmy z takiej sytuacji problemu i nie zawstydzajmy dziecka. 7. Co jeszcze, według Pani, można zrobić, by zmniejszyć lęk dziecka przed pobieraniem krwi? Udostępniamy rodzicom i dziecku książeczkę, w której jest opisane i zilustrowane, jak będzie wyglądało badanie. Nie należy mówić dziecku, że zabieg jest całkowicie bezbolesny. Trzeba mu raczej wytłumaczyć, że ból jest niewielki i krótkotrwały. Zalecamy, by dziecku towarzyszyła bliska osoba, przy której czuje się bezpiecznie. Starajmy się jednak ograniczyć liczbę osób, które chcą być z dzieckiem podczas zabiegu. Rozumiemy troskę najbliższych (babci, dziadka, cioci, starszego rodzeństwa), ale z wieloletniej obserwacji wiem, że obecność nadmiernej liczby osób powoduje tylko dodatkowy niepokój małego pacjenta. Dlatego do gabinetu zabiegowego zapraszamy jedną lub najwyżej dwie osoby. Dysponujemy oczywiście poczekalnią, w której pozostali mogą spędzić czas potrzebny do wykonania badania.Przeprowadzając tego typu zabiegi przez wiele lat nabrałam pewności, że jest to najlepszy sposób na jak najszybsze, a tym samym najmniej sterujące dla dziecka, przejście przez badania. Zachowując takie zasady staramy się nie zniechęcać dziecka do kolejnych wizyt, wierząc że następnym razem będzie lepiej. Dziękuję za rozmowę Agata Niemiec Monika Stańda:ekspert kampanii „Badania z Uśmiechem”, pielęgniarka dziecięca. Kierownik Punktów Pobrań DIAGNOSTYKI w Krakowie

01 grudnia 2015

Celiakia u dzieci – objawy, przyczyny i rozpoznanie choroby trzewnej

Twoje dziecko nie chce jeść, boli je brzuszek, ma częste biegunki i traci na wadze? Jedną z przyczyn tych objawów może być celiakia. Szacuje się, że w Polsce celiakia występuje u około 1% populacji. Celiakia u dzieci najczęściej rozpoznawana jest w wieku przedszkolnym i szkolnym. Sprawdź jak manifestuje się celiakia u dzieci, jak ją rozpoznać i leczyć. Czym jest celiakia? Celiakia jest chorobą uwarunkowaną genetycznie. Osoby cierpiące na  celiakię czują się źle po zjedzeniu chleba, makaronu, kaszy, czy innych pokarmów, zawierających gluten,  białko ziaren zbóż: pszenicy i jej odmian (np. orkiszu, durum, kamutu , płaskurki), żyta, pszenżyta i jęczmienia. Pod wpływem glutenu u osób chorych na celiakię dochodzi do produkcji dużej ilości białek, zwanych przeciwciałami, które uszkadzają jelita, przez co składniki odżywcze z pożywienia nie mogą zostać wchłonięte. Celiakia – objawy u dzieci Objawy kliniczne celiakii mogą pojawić się w każdym wieku. Generalnie występują od kilku tygodni do kilku lat po wprowadzeniu do diety pokarmów z glutenem. Celiakia u niemowlaka i małych dzieci manifestuje się zaburzeniami prawidłowego wzrostu i rozwoju. Chore niemowlęta i małe dzieci nie chcą jeść i są rozdrażnione, ponieważ boli je wzdęty brzuszek. Często są niższe i lżejsze od swoich rówieśników, blade, a na nogach i rękach łatwo pojawiają się tzw. siniaki. Stolce takich dzieci są nieprawidłowe i cuchnące. Objawy celiakii u dzieci starszych mogą być bardzo zróżnicowane. Zwykle również są niższe od rówieśników, a do tego łatwiej się męczą. Uskarżają się przy tym na bóle i wzdęcia brzucha, którym towarzyszy cuchnąca biegunka lub przewlekłe zaparcia. Jednym z objawów celiakii są też nawracające afty w jamie ustnej, brak apetytu a także wysypki skórne. Czasem u takich dzieci występuje nadpobudliwość i trudności w koncentracji lub, przeciwnie, apatia, a nawet depresja. Tkanka tłuszczowa i mięśniowa jest słabo rozwinięta. Warto pamiętać, że zdarzają się przypadki chorych na celiakię, u których objawy są bardziej dyskretne i niezwiązane z przewodem pokarmowym. Czasem może to być anemia, bóle kostne, zaburzenia miesiączkowania i opóźnienie dojrzewania lub nieprawidłowe szkliwo zębów. Celiakia u dzieci – kiedy można ją podejrzewać? Jeśli twoje dziecko: ma trwającą dłużej niż kilka tygodni biegunkę, cierpi na  przewlekłe zaparcia, ma żółte lub brązowe zęby o nierównej powierzchni jest zbyt niskie lub waży za mało w stosunku do wieku, ma już kilkanaście lat, a nie występują u niego zmiany związane z dojrzewaniem, jak u rówieśników (tak zwane opóźnione dojrzewanie), pochodzi z rodziny, w której odnotowano przypadki celiakii, występuje u niego zespół genetyczny (np. zespół Downa) lub choroby, takie jak cukrzyca typu 1 czy autoimmunologiczna choroba tarczycy, należy udać się z nim do lekarza i wziąć pod uwagę możliwość występowania u niego celiakii. Choroba trzewna u dzieci – jak się ją diagnozuje? Lekarze używają kilku testów do diagnozowania celiakii. Przed wykonaniem tych badań, aby ich wyniki były miarodajne, dziecko powinno normalnie jeść wszystkie produkty: Badanie krwi wykonuje się w celu poszukiwania białek, zwanych przeciwciałami, które powstają u osób z celiakią po spożyciu pokarmów zawierających gluten. W krwi chorych występuje za dużo przeciwciał przeciw tkankowej transglutaminazie (tTG), endomysium (EmA), retikulinie (ARA) oraz gliadynie (AGA). Największą czułością i swoistością cechują się EmA i tTG w klasie IgA. Obecność przeciwciał w krwi wskazuje na celiakię, jednak aby ją potwierdzić, wykonuje się biopsję (pobranie fragmentów) jelita cienkiego. Biopsja – Aby wykonać biopsję, po znieczuleniu pacjenta lekarz wprowadza cienką rurkę z małym aparatem (endoskop) przez jamę ustną do żołądka i dalej do jelita. Kiedy rurka jest w jelicie cienkim, lekarz pobiera małe próbki tkanki, które potem są badane pod mikroskopem, aby sprawdzić, czy doszło do uszkodzenia jelita. Jeśli będą obecne zmiany typowe dla celiakii (np. zanik kosmków z przerostem krypt, nacieki limfocytarne w nabłonku jelitowym) – diagnoza jest pewna. Dodatkowym badaniem, dzięki któremu można wykluczyć celiakię, jest badanie obecności genów podatności celiakii HLA DQ2, DQ8 w próbce krwi – jeśli dziecko ich nie ma, diagnoza celiakii jest mało prawdopodobna. Badania te można wykonać u bezobjawowych pacjentów z grupy wysokiego ryzyka wystąpienia celiakii, aby przekonać się, czy jest możliwość rozwinięcia się u nich tej choroby w przyszłości. Oznaczenie HLA DQ2/DQ8 przydaje się także w razie wątpliwości diagnostycznych. U niektórych dzieci, przy występowaniu charakterystycznych objawów i dużej ilości przeciwciał we krwi, można odstąpić od wykonywania biopsji jelita (która na pewno jest stresująca dla rodziców i małego pacjenta.) Taką decyzję podejmuje gastroenterolog dziecięcy. Więcej na temat diagnostyki celiakii przeczytasz w tym artykule. Celiakia u dzieci – jak leczy się celiakię? Jedynym sposobem leczenia dzieci z celiakią jest całkowita eliminacja z diety pokarmów i napojów zawierających gluten.Z diety dziecka należy całkowicie wyeliminować produkty zbożowe, zawierające: pszenicę, żyto, jęczmień i owies. Zboża te pojawiają się w wielu popularnych produktach, takich, jak: pieczywo, makarony, ciasta, płatki, kasze.Glutenu nie zawierają między innymi: ryż, kukurydza, ziemniaki, gryka, proso i soja. Mąki, makarony i inne wyroby produkowane z tych produktów powinny mieć wyraźne oznaczenie na etykiecie: „produkt bezglutenowy” oraz charakterystyczny znak przekreślonego kłosa.Po wprowadzeniu diety bezglutenowej większość dzieci zaczyna czuć się lepiej już w ciągu dwóch tygodni. Około 6 miesięcy od zmiany diety można ponownie zbadać ilość przeciwciał w krwi; powinna się ona zmniejszyć lub całkowicie zniknąć, o ile dieta była prowadzona prawidłowo. Dieta bezglutenowa musi być stosowana do końca życia. Warto pamiętać o wyrównaniu niedoborów żelaza, wapnia oraz witamin. Jakie będzie życie mojego dziecka ze zdiagnozowaną celiakią? Diagnoza celiakii oznacza, że Twoje dziecko będzie musiało unikać glutenu przez całe życie. Nauczenie się nowego sposobu jedzenia jest jedną z najtrudniejszych rzeczy w tej chorobie. Zwłaszcza na początku przestrzeganie bezglutenowej diety może być dużym wyzwaniem, gdyż wymaga zarówno przystosowania się rodziców do zaleceń dietetyka, jak i zmiany zwyczajów żywieniowych małych pacjentów. Pocieszającą wiadomością może być fakt, że obecnie dostępnych jest wiele pokarmów przeznaczonych dla osób z celiakią. To właśnie dieta bezglutenowa może ustrzec twoje dziecko przed rozwinięciem się u niego w wieku dorosłym powikłań celiakii, którymi są: ciężkie zakażenia, problemy z zajściem w ciążę i spontaniczne poronienia, wczesna menopauza, impotencja, osteoporoza i patologiczne złamania, depresja, padaczka, a nawet nowotwory. Najważniejsze więc, aby szybko celiakię zdiagnozować i przestrzegać bezglutenowej diety. O celiakii więcej przeczytasz TUTAJ Lek. med. Magdalena Zasada

30 listopada 2015

Powiększenie węzłów chłonnych u dzieci

Węzły chłonne są niewielkimi, fasolkowatymi w kształcie narządami, częścią tak zwanego układu limfatycznego (inaczej chłonnego). Układ limfatyczny, oprócz transportowania limfy, produkuje również i magazynuje komórki, których zadaniem jest walka z infekcjami. W organizmie człowieka znajduje się ponad 500 węzłów chłonnych. Grupy węzłów chłonnych występują właściwie w każdym miejscu naszego ciała. Część z nich znajduje się tuż pod skórą, w obrębie tak zwanej tkanki podskórnej, na szyi, wokół uszu, pod żuchwą, w pachwinach, pod pachami. Kiedy człowiek jest zdrowy, węzły chłonne są małe, niebolesne, zwykle niewyczuwalne pod skórą. U zdrowych noworodków węzły chłonne nigdy nie są wyczuwalne, u dzieci do 3. roku życia mają do 3 milimetrów średnicy, u dzieci starszych niepowiększone węzły chłonne mogą mieć wielkość do 1 centymetra. Jeśli węzły chłonne powiększają się i stają się obrzęknięte, można je poczuć pod skórą. W przypadku dużego powiększenia stają się również widoczne jako wypukłości, zmieniające prawidłowy obrys okolicy ciała, w której się znajdują, na przykład szyi czy pachy. Węzły chłonne u dzieci mogą powiększać się nawet do wielkości orzecha włoskiego. Powiększone węzły chłonne u dzieci są zwykle bolesne podczas dotykania, skóra w okolicy obrzękniętych struktur może stać się zaczerwieniona i nadmiernie ocieplona. Powiększenie węzłów chłonnych bywa określane medycznym terminem limfadenopatia. Węzły chłonne mogą się powiększyć w przeciągu kilku dni – jest to tak zwane ostre powiększenie węzłów chłonnych. Czasami jednak powiększają się stopniowo i powoli, na przykład w okresie tygodni lub miesięcy. Sytuacja taka nazywana jest limfadenopatią przewlekłą. Powiększone węzły chłonne u dzieci -przyczyny Przyczyny powiększenia węzłów chłonnych u dzieci można podzielić na: infekcyjne: wirusowe (mononukleoza zakaźna, cytomegalia, różyczka, gorączka trzydniowa, odra, zapalenie wątroby, HIV), bakteryjne (zakażenie paciorkowcowe, salmonelloza, gruźlica, choroba kociego pazura), pasożytnicze (toksoplazmoza), rzadko grzybicze; nieinfekcyjne – choroby tkanki łącznej (zapalenie stawów, toczeń trzewny, zespół Sjögrena), choroby immunologiczne (choroba Kawasaki), nowotwory (chłoniaki, białaczki, przerzuty nowotworów do węzłów), po niektórych lekach (np. po fenytoinie), po szczepieniach, w chorobach spichrzeniowych, sarkoidozie, histiocytozie. Powiększenie się tylko jednej grupy węzłów chłonnych, na przykład jedynie węzłów chłonnych szyi, jest zwykle odpowiedzią na miejscowy proces zapalny, choć może ono być również objawem choroby ogólnoustrojowej. Innym przykładem może być tutaj powiększenie węzłów chłonnych w okolicy podżuchwowej i na przedniej powierzchni szyi, które występuje najczęściej przy infekcji nosa i gardła (w przeziębieniu), w zapaleniu jamy ustnej, zaawansowanej próchnicy ze stanem zapalnym czy w zapaleniu migdałków podniebiennych. Powiększenie węzłów chłonnych u dzieci na tylnej powierzchni głowy (tak zwana okolica potyliczna) może sugerować zapalenie ucha zewnętrznego, obecność ropnych zmian skórnych na owłosionej skórze głowy, ukąszenie tej okolicy przez kleszcza, ale często występuje również u dzieci chorych na różyczkę. Kiedy powiększają się wszystkie węzły chłonne, wówczas może to być związane z uogólnionym odczynem alergicznym, ze stanem zapalnym wielonarządowym, np. chorobą Kawasaki, infekcją wirusową (np. wirus cytomegalii, mononukleoza zakaźna), uogólnioną infekcją bakteryjną (posocznica), pierwotniakową (toksoplazmoza), chorobami tkanki łącznej (kolagenozy), czy chorobą rozrostową (białaczka, chłoniak). Powiększone węzły chłonne u dzieci – objawy Powiększone węzły chłonne szyjne to duże kulki, które można zobaczyć lub poczuć pod skórą na przedniej, bocznej lub tylnej powierzchni szyi, pod pachami, w okolicy pachwinowej. Obrzęknięte węzły chłonne mogą być bolesne przy dotykaniu, skóra w ich okolicy może być zaczerwieniona i nadmiernie ocieplona – jest to związane z toczącym się w ich obrębie procesem zapalnym. Dzieci, oprócz powiększonych węzłów chłonnych, mają również zwykle objawy choroby, która spowodowała to powiększenie. Na przykład, jeśli obrzęk szyjnych węzłów chłonnych spowodowało przeziębienie, wówczas dziecko może mieć katar, zatkany nos, kaszel. Kiedy do lekarza? Jeśli zobaczysz lub poczujesz, że węzły chłonne szyjne twojego dziecka są powiększone – zabierz dziecko do lekarza. Ponieważ przyczyny powiększenia węzłów chłonnych mogą być różne, najlepiej, aby dziecko zostało zbadane przez lekarza, którego zadaniem jest postawienie odpowiedniej diagnozy i zaproponowanie leczenia. Najczęściej powiększone węzły chłonne u dzieci związane są z niegroźną infekcją. Węzły chłonne wykazują jednak w badaniu fizykalnym pewne charakterystyczne właściwości, które mogą wydawać się podejrzane i wymagają dodatkowej diagnostyki. Szczególną uwagę poświęca się pacjentom, u których powiększenie węzłów chłonnych występuje w nietypowej lokalizacji np. w okolicy obojczyków, gdy węzły są długo powiększone, niebolesne, twarde, lub przeciwnie – rozmiękające, gdy obserwuje się brak ruchomości węzłów, tworzenie się pakietów węzłów czy też tworzenie się ranek (tzw. przetok), przez które wypływa z węzła ropna wydzielina. Po ustaleniu przyczyny powiększenia węzłów chłonnych, dziecko otrzymuje odpowiednie leczenie lub jest kierowane do specjalisty – lekarza chorób zakaźnych, chirurga, onkologa czy hematologa. Jakie badania wykonać? Czasem trzeba wykonać u dzieci dodatkowe badania, aby móc określić, co spowodowało powiększenie węzłów chłonnych. Jakie testy zostaną wykonane, zależy od tego, jak długo węzły chłonne były obrzęknięte, czy oprócz węzłów szyjnych powiększone są jeszcze inne ich grupy i czy dziecko ma jeszcze inne objawy towarzyszące. U dziecka z powiększonymi węzłami chłonnymi warto wykonać morfologię krwi. Mimo że jest to podstawowe badanie diagnostyczne, polegające na ocenie liczby i wyglądu komórek krwi, jego interpretacja, w powiązaniu z objawami występującymi u dziecka, pomaga wstępnie poznać przyczynę limfadenopatii. Do standardowego badania składu krwi należą: ilość krwinek czerwonych, zawartość hemoglobiny w krwinkach czerwonych, ilość płytek krwi oraz ilość białych ciałek krwi (tzw. leukocytów). Normy poszczególnych parametrów zależą od wieku dziecka. U dziecka z infekcją najczęściej zmienia się ilość leukocytów. Leukocyty (WBC – white blood cells) to komórki, których zadaniem jest obrona organizmu przed mikroorganizmami. Ich ilość wzrasta powyżej normy w różnego typu zakażeniach i procesach zapalnych. Czasem zdarza się, że ilość leukocytów jest za mała w stosunku do wartości odpowiednich dla wieku i płci. Najczęstszą przyczyną takiego stanu rzeczy jest infekcja wirusowa.  We krwi człowieka występuje 5 rodzajów leukocytów w określonych proporcjach – neutrofile, eozynofile, bazofile, monocyty i limfocyty. Proporcje te ulegają zaburzeniu w poszczególnych typach infekcji. Aby przekonać się, czy proporcje są prawidłowe, należy wykonać morfologię z obrazem odsetkowym leukocytów. Takie badanie wykonywane jest zazwyczaj ręcznie pod mikroskopem (tak zwany rozmaz) lub za pomocą automatu. Dzięki temu możliwe jest uzyskanie informacji o procentowej zawartości poszczególnych rodzajów leukocytów we krwi, co również może pomóc w zdiagnozowaniu przyczyny powiększenia węzłów chłonnych. Na przykład, zbyt duża ilość limfocytów (LYMPH) występuje w zakażeniach wirusowych i niektórych zakażeniach bakteryjnych, np. w krztuścu. Podwyższona ilość neutrofili (NEUT) występuje głównie przy zakażeniach bakteryjnych, spada ona natomiast w zakażeniach wirusowych oraz w gruźlicy. Monocyty (MONO) zwiększają swoją ilość w krwi w chorobie nazywanej mononukleozą zakaźną. Ilość eozynofili (EOS) z kolei wzrasta u osób z chorobami alergicznymi i pasożytniczymi, a bazofili (BASO) po przebytej infekcji oraz u osób z przewlekłymi stanami zapalnymi jelit. Jeśli w rozmazie krwi stwierdzona zostanie obecność niedojrzałych form białych ciałek krwi (tak zwane limfoblasty lub monoblasty), wówczas konieczna jest konsultacja hematologiczna. Kolejnym ważnym badaniem jest oznaczenie poziomu białka C-reaktywnego, w skrócie CRP. Znacznie podwyższona ilość CRP we krwi występuje w zakażeniach bakteryjnych, nieco mniejsza w infekcjach wirusowych, stanach zapalnych czy urazach. W zależności od laboratorium, zakres prawidłowych wartości u dzieci może być nieco inny. Odczyn Biernackiego (OB) to badanie szybkości opadania krwinek czerwonych. Zwiększona szybkość opadania może sugerować stan zapalny. Z uwagi na fakt, iż powiększone węzły chłonne, zwłaszcza szyjne, mogą być oznaką obecności bakterii z grupy paciorkowców w gardle i na migdałkach podniebiennych, warto wykonać badanie ASO. Wartości powyżej normy świadczą o zakażeniu paciorkowcem. Pomóc może również wymaz z gardła – pobranie wydzieliny z gardła a następnie jej hodowla na specjalnym podłożu i obserwacja, czy i jakie bakterie uda się wyhodować. Niekiedy przyczyną powiększenia węzłów chłonnych może być zaawansowana próchnica zębów. Warto zatem wykonać przegląd stomatologiczny zębów, aby ocenić, czy dziecko ma stan zapalny w obrębie jamy ustnej. Przy podejrzeniu ogólnoustrojowej infekcji wirusowej można wykonać specyficzne badania, potwierdzające zakażenie poszczególnymi wirusami. Oznacza się wtedy ilość tak zwanych przeciwciał – specjalnych białek wytwarzanych przeciwko danemu czynnikowi infekcyjnemu we krwi. Badania takie wykonuje się na przykład przy podejrzeniu infekcji wirusem cytomegalii, Epsteina-Barr (EBV, wirus wywołujący mononukleozę zakaźną) czy różyczki. Można również poszukiwać materiału genetycznego wirusa bezpośrednio we krwi. Przy podejrzeniu gruźlicy wykonuje się specjalne badanie, zwane próbą tuberkulinową. Badanie ultrasonograficzne powiększonych węzłów chłonnych pozwala dokładnie obejrzeć je od wewnątrz. Jeśli w węzłach chłonnych stwierdzona zostaje treść ropna, wówczas, za pomocą igły, można pobrać niewielką ilość ropy i sprawdzić, jaki mikroorganizm jest odpowiedzialny za stan zapalny węzłów. Podczas biopsji lekarz usuwa węzeł chłonny lub mały wycinek węzła, który następnie jest oglądany pod mikroskopem. W celu sprawdzenia, czy węzły chłonne powiększyły się również w miejscach niedostępnych w badaniu fizykalnym (wewnątrz klatki piersiowej, w jamie brzusznej) wykonuje się zdjęcie rentgenowskie klatki piersiowej i badanie ultrasonograficzne jamy brzusznej. Leczenie powiększonych węzłów chłonnych u dzieci Sposób leczenia powiększonych węzłów chłonnych zależy od przyczyny, która to powiększenie wywołała. W większości przypadków powiększenie węzłów chłonnych w okolicy szyi nie wymaga specjalnego leczenia, gdyż jest wywołane przez wirusowe przeziębienie. Węzły chłonne same zmniejszą się, gdy ustąpią objawy przeziębienia. Obrzęknięte w wyniku infekcji bakteryjnej węzły chłonne szyjne zwykle wymagają włączenia antybiotyku. Większość dzieci może zażywać antybiotyk doustnie. Jeśli infekcja jest poważna, może wymagać leczenia szpitalnego i antybiotyku podawanego dożylnie. Jeśli w węźle chłonnym została stwierdzona treść ropna i nie udaje się wyleczyć tego stanu antybiotykiem, konieczne może być nacięcie węzła i opróżnienie go z zalegającej ropy (tak zwany drenaż węzła). lek. med. Magdalena Zasada Piśmiennictwo: Wybrane zagadnienia z pediatrii – propedeutyka pediatrii pod redakcją Jacka J. Pietrzyka, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2004. Diagnostyka różnicowa najczęstszych objawów w praktyce pediatrycznej pod redakcją Wandy Kawalec i Andrzeja Milanowskiego, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2003. Badanie podmiotowe i przedmiotowe w pediatrii, Anna Obuchowicz, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2010. www.uptodate.com.

04 października 2015

Przewodnik dla Rodziców: „Nic na siłę” radzi diagnosta Danuta Kozłowska

PRZEWODNIK DLA RODZICÓW  Rozmowa z Danutą Kozłowską – diagnostą laboratoryjnym, specjalistą analityki klinicznej, ekspertem kampanii „Badania z uśmiechem”. Pani Danuto, kiedy rodzice pojawiają się z maluszkiem w laboratorium po raz pierwszy? Nie licząc wizyt mam w ciąży, które cały czas dokumentują badaniami jej przebieg, to faktycznie, już w pierwszych dniach życia mamy przyjemność gościć Rodziców z ich nowonarodzonymi dziećmi. Wiąże się to ze sprawdzaniem poziomu bilirubiny w organizmie maluchów. A kiedy sam maluch – wg Pani doświadczenia – ma kontakt z laboratorium? Kontrola rozwoju dziecka rozpoczyna się od jego narodzin. Każdy maluch na „starcie” ma robioną morfologie i glukozę. Tak jak wspomniałam wcześniej u niektórych noworodków  konieczne jest sprawdzanie poziomu bilirubiny. Personel medyczny w sieci DIAGNOSTYKA jest specjalnie przygotowany na spotkanie z takim pacjentem? Tak, jak najbardziej. Kontakt z naszymi małymi pacjentami mamy w naszych placówkach szpitalnych – w Krakowie np. to szpital MSWiA na Galla i szpital im. Żeromskiego w Nowej Hucie. W jednostkach otwartych takich jak laboratorium na ul. Olszańskiej, jesteśmy w kontakcie z naszymi pacjentami poprzez satelitarne punkty pobrań na terenie całego miasta, gdzie staramy się zapewnić komfortowe warunki przyjęcia małych pacjentów i ich rodzin. Wszędzie personel przeszkolony, przygotowany i kompetentny. Stanowią go wykwalifikowane pielęgniarki, położne, technicy analityki medycznej i diagności. Laboratoria Sieci DIAGNOSTYKA oferują bardzo szeroki zakres badań analitycznych wykonywanych z różnych rodzajów materiału biologicznego. Poszczególne rodzaje/typy materiału biologicznego pozyskiwane są w ściśle określony sposób, proszę przybliżyć rodzicom tę wiedzę. To bardzo szeroki temat i na początek skrótowo zasygnalizuję pewne elementy, natomiast na naszej stronie internetowej można znaleźć szczegóły i opisy dla każdego rodzaju materiału. Najczęściej wykonywane są u dzieci badania z krwi, moczu i kału. Przygotowanie do takich badań jest dostosowane – w podstawowym panelu – do wieku dziecka. I tak, u najmniejszych dzieci dopuszcza się zrobienie badań po lekkim śniadaniu czy napojeniu- oczywiście lekarz pediatra musi być o tym powiadomiony lub ustalamy to z nim przed przystąpieniem do badania. Dopiero od trzeciego roku życia przygotowujemy dzieci już tak jak dorosłych – zgłaszamy się do badania rano bez śniadania, chyba że lekarz zdecyduje inaczej. Najlepszy czas, który stanowi standard to 7.00-10.00. Pobranie materiału może być metodą tzw. „mikro” z paluszka, czy piętki lub z żyły łokciowej. Mocz u malutkich dzieci pobieramy do specjalnie przygotowanych woreczków, pamiętając o higienie zewnętrznych partii ciała. To ważne, bo ocena w preparacie osadu moczu i stwierdzenie np. obecności flory bakteryjnej, jest tylko jakościowe i może wprowadzić w błąd lekarza, jeśli będzie „zaciągnięte” ze skóry. Bardzo często konsekwencją złego postępowania jest potem  bakteriologiczny posiew moczu nie wykazujący patologicznej flory. Dodatkowo wydłuża to cykl diagnostyczny dziecka, a nawet może zasugerować niepotrzebną antybiotykoterapię. Przy badaniach z  kału – bardzo częstych u dzieci – należy pamiętać o tym, że do specjalnych pojemniczków nie trzeba włożyć tego materiału jak najwięcej, tylko pobrać z różnych miejsc taką ilość, jaka mieści się na załączonej łopatce. Obrazowo – nie więcej niż wielkość ziarnka grochu. Bardzo ważne, aby pobrać materiał różniący się upostaciowaniem lub kolorem od pozostałej masy. Czy Rodzice mogą podejmować decyzję jaką metodę wybierają na pobierania krwi u swojego dziecka? Oczywiście jako opiekunowie, rodzice biorą udział w całym procesie pobrania. Szeroko reklamowane pobieranie krwi z palca u dzieci ma jednak swoje ograniczenia; czasami wzbudza w dziecku większe obawy niż pobranie krwi z żyły. Zasada – nic na siłę – jest bardzo ważna. Nasz personel potrafi właściwie ocenić, jaka ścieżka pobrania będzie w danym przypadku najlepsza. Niektóre badania np. układu krzepnięcia, PCR czy pełna diagnostyka serologii grup krwi, muszą być wykonane z materiału pobranego z  żyły. Ważny jest również stan dziecka – jeśli maluch przez jakiś czas słabo przyjmował płyny to pobranie krwi z nakłucia z paluszka jest bardzo mało efektywne i czasami może dać nieobiektywne wyniki. A jak przebiega pobieranie krwi z żyły? Spokój, jeszcze raz spokój i profesjonalizm. Pielęgniarka informuje opiekunów, na czym polega badanie. Samo pobranie musi odbywać się bardzo bezpiecznie, więc u maluchów zajmują się tym dwie osoby. Posługujemy się nowoczesną techniką systemu zamkniętego. Jest ona bezpieczna i szybka. Jak reaguje personel na płacz dziecka? Czy są w tej kwestii jakieś standardy zachowania personelu? Jeśli dziecko płacze, staramy się je pocieszyć, przeprowadzić zabieg szybko i wynagrodzić dzielność małego pacjenta jakimś drobnym upominkiem. Oczywiście zabezpieczyć rankę i przypilnować razem z opiekunem aby się uspokoiło. Bez zbędnej nerwowości, profesjonalnie i spokojnie. Jak rodzice reagują, kiedy widzą przestraszone i płaczące dziecko? Jak rodziców należy przygotować do takiego badania ? Czasami nam się wydaje, że bardziej zdenerwowani są opiekunowie i przeżywają wszystko niejako „za dziecko”. Często udziela im się atmosfera nerwowości i wtedy jest problem. Nasz personel wie, że połowa sukcesu to panowanie nad całą sytuacją i wzbudzenie zaufania u opiekunów. Jeśli jednak dziecko płacze i jest mocno rozdrażnione, to oceniamy czy możemy przeprowadzić zabieg. Dopiero po uspokojeniu sytuacji przystępujemy do pobrania. Dla rodzica – w przygotowaniu dziecka – pomocna może być metoda, która opracowaliście Państwo wspólnie z ekspertami z dziedziny psychologii: „plac zabaw”? Na czym to polega? Chodzi o odwrócenie uwagi dziecka i sprowadzenie wizyty u nas niejako do: „nic nie zwykłego się nie wydarzy”.  Pierwszy kontakt z przyjaznym otoczeniem decyduje o atmosferze, niweluje poczucie strachu. Obycie się z tym miejscem łagodzi reakcje zarówno rodziców jak i dzieci. Dlatego mamy przewijaki i „przyjazny kącik zabaw”: książeczki, kredki, kolorowanki… To pomaga i dzieciom i rodzicom, którzy łatwiej zapanują nad strachem dziecka a często i swoim. Powiedzmy też o tym, że miejsca, gdzie odbywają się badania dla dzieci w sieci laboratoriów DIAGNOSTYKA, są specjalnie przygotowane pod kątem wystroju wnętrz. Tak jak wspomniałam, organizujemy je ciepło i przyjaźnie dla dzieci. Tak, aby skojarzenia budziły ich zaufanie i były maksymalnie wygodne do czasu zaproszenia już na samo pobranie materiału. Podobną scenerię staramy się powtarzać we wszystkich naszych placówkach w kraju. I dzieci się tutaj nie nudzą? Z tego co wielokrotnie widziałam to nie. Przy pierwszej wizycie widać zdziwienie, że w takim miejscu może być kolorowo i przyjemnie. Tu szybciej wysychają też łzy po ewentualnym zdenerwowaniu. Kolejne wizyty małych pacjentów to już szybkie kroki do tych znanych im już „kącików”. Na koniec – przypomina mi się takie słynne porzekadło: Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał”, czyli…? Chodzi o profilaktykę i znajomość swojego organizmu od początku do późnej starości? Daje to bezcenną informację o wczesnych zaburzeniach, które niekoniecznie muszą przeobrazić się w ciężką chorobę. Systematyczne wykonywanie badań w decydujących momentach życia, daje nam tę szansę. Mały Jasiu chętnie robi badania z rodzicami, jako Jan będzie pilnował świadomie swoich badań okresowych. I tego Państwu życzę, gratulując pomysłu! Rozmawiała: Agata Niemiec-Miżejewska

22 kwietnia 2015

Czy dzieci powinno się badać? Zalecenia Ministerstwa Zdrowia

Badania dzieci – przedmiotowe i podmiotowe Ministerstwo Zdrowia dla dziecka w każdym wieku zaleca wykonywanie tzw. badań bilansowych. Bardzo ważna jest pierwsza, tuż po urodzeniu wizyta u lekarza i poddanie dziecka badaniu przedmiotowemu (fizykalnemu) i podmiotowemu, czyli zrobienie wywiadu z rodzicem. Potem wszystkie kolejne wizyty kontrolne, bilansowe powinny kontrolować: tempo wzrostu, wagę, słuch, wzrok, informowanie rodzica o konieczności wizyty u dentysty. W razie jakichkolwiek wątpliwości lekarz może zlecić wykonanie badań laboratoryjnych. Obowiązkowo w wieku 10 lat pojawia się badanie TSH, czyli badanie tarczycy. Jak to wygląda w rzeczywistości? Tylko 71% noworodków zostało przebadanych przez lekarzy (a powinno być 100%), a im dzieci starsze tym badań bilansowych wykonuje się mniej i procent ten spada do … 28%! (Dane GUS z 2013 roku). Czyli prawie 70% dzieci nie została przebadana w zakresie zalecanych badań kontrolnych u lekarza!  Takie wizyty przysługują naszym dzieciom średnio co dwa – trzy lata, a dzieci do dwóch lat powinny być pod stałą obserwacją. Badania dla dzieci O tym jakie badania dzieci muszą wykonać powinien zdecydować lekarz, niemniej bez skierowania, kontrolnie, podobnie jak u osób dorosłych u dzieci warto co dwa-trzy lata wykonać badania ogólne: poziomu glukozy, morfologię i badanie moczu, tak aby śledzić czy parametry są właściwe, czy szybko rozwijający się organizm dziecka nie ma jakiś braków. Tymczasem ze statystyk DIAGNOSTYKI wynika, że ilość badań zlecanych spada wraz z wiekiem, najwięcej badań wykonuje się u dzieci do pierwszego roku życia,  potem liczba ta spada o połowę, a u dzieci powyżej 7 lat o 1/3. Oprócz badań ogólnych są badania dzieci zalecane związane z: częstością przeziębień i infekcji przybieraniem na wadze i wzroście reakcjami alergicznymi tendencją do tycia dietą porą roku – jesienią i zimą spada poziom witaminy D, co ma wpływ na odporność i stan kości zakażenia i ugryzienia powakacyjne ciśnieniem tętniczym, badanie pracy serca Morfologia u dzieci, morfologia u niemowlaka Morfologię szczególnie warto wykonać u dziecka, które jest nadmiernie blade, osłabione, nie ma apetytu lub słabo rośnie – mogą to być objawy anemii. W morfologii krwi znajduje ona potwierdzenie w obniżonym poziomie hemoglobiny (Hb) i ilości czerwonych krwinek (erytrocytów, RBC). U rosnących dzieci najczęstszą przyczyną anemii jest za niskie stężenie żelaza we krwi. Nowotwory bardzo rzadko występują u dzieci, jednocześnie są one drugą (po wszelkiego typu urazach) przyczyną śmierci małych pacjentów. Najczęstsza jest białaczka, która często rozwija się bardzo szybko – w ciągu miesiąca, a towarzyszą jej takie objawy jak osłabienie, chudnięcie, stany gorączkowe, spadek odporności na zakażenia, anemia, krwawienia, bóle kostne i stawowe. Chorobę rozpoznać można na podstawie tzw. pełnej morfologii 5 diff  uzupełnionej w razie konieczności  manualną mikroskopową weryfikacją komórek krwi w barwionym rozmazie krwi obwodowej, w którym wykrywa się młode formy leukocytów. Mocz Badania dzieci zwykle zlecane są w momencie utrzymującej się gorączki, aby zareagować odpowiednio wcześnie, gdy narasta odwodnienie organizmu, pojawia się białko w moczu i podejrzenie zakażenia układu moczowego. Duża liczba białych krwinek, a nawet erytrocyty to także wskaźnik do podjęcia leczenia. Badanie ogólne moczu może też ujawnić choroby wątroby, nerek, cukrzycę, czy w końcu kamicy moczowej. W przypadku powtarzających się zakażeń dróg moczowych warto wykonać badanie bakteriologiczne moczu – posiew identyfikujący bakterię odpowiadającą za infekcję oraz sprawdzający, na jakie antybiotyki jest ona wrażliwa. Częste infekcje – problem u dzieci Podczas choroby przydatne może być też oznaczenie białka C-reaktywnego (CRP), którego podwyższony poziom wskazuje na stan zapalny (zwykle w przebiegu infekcji, ale też w urazach, chorobach reumatologicznych, nowotworach).  Zdarza się, że przebyte infekcje paciorkowcami (bakteriami wywołującymi m.in. anginę ropną) mogą prowadzić do powikłań – uszkodzenia stawów, serca i nerek. Powikłaniom towarzyszą objawy takie jak gorączka, bóle w klatce piersiowej czy skrócenie oddechu. W celu określenia ryzyka powikłań i im zapobiegania w 1-4 tyg.  po przebytym zakażeniu paciorkowcowym oznacza się ASO. Badanie poziomu cholesterolu całkowitego Mało kto wie, że dopuszczalny poziom cholesterolu całkowitego jest znacznie niższy u dzieci niż u dorosłych. Zalecana norma dla osób w wieku 2-19 lat to 170 mg/dl(4,6mmol/l), jeśli zbliża się do 200 mg/dl (5,2 mmol/l) a więc normy dla dorosłego człowieka konieczne jest znalezienie przyczyny. Problem dyslipidemii, a więc zaburzeń w gospodarce lipidowej często ma przyczynę genetyczną (tzw. hipercholesterolemia genetyczna) i można ją stwierdzić u szczupłych dzieci lub może być związany z cukrzycą, otyłością, nieprawidłową dietą. Udowodniono, że zmiany stłuszczeniowe w naczyniach wykryć można już u dwulatków. Co ważne, nie dają one żadnych objawów i są wtedy jeszcze odwracalne – ich powstawanie można cofnąć dzięki modyfikacji stylu życia i diety. Lipidogram (a przynajmniej stężenie cholesterolu całkowitego) należy bezwzględnie ocenić u dzieci cierpiących na nadwagę lub otyłość oraz tych, u których występują rodzinne czynniki ryzyka – krewni z cukrzycą, nadciśnieniem, pojawiającymi się w młodym wieku:  miażdżycą, zawałem serca lub udarem mózgu. Warto zatem badać dziecko pod tym kątem na różnych etapach rozwojowych (przedszkole, szkoła podstawowa, gimnazjum i liceum). Cukrzyca Nadwaga i otyłość mogą też prowadzić do cukrzycy 2 typu. W ostatnich latach jest ona coraz częściej diagnozowana u młodych osób, nawet u dzieci poniżej 10 roku życia. Rzadszym typem cukrzycy, wykrywanym w okresie dojrzewania lub wczesnej dojrzałości, jest cukrzyca typu MODY. Ta postać choroby uwarunkowana jest genetycznie i choć jest podobna do cukrzycy typu 2, to nie ma związku z otyłością, zwykle diagnozuje się ją między 10. a 30. rokiem życia. Ma łagodny przebieg, na ogół nie stwierdza się typowych objawów cukrzycy, leczenie polega na stosowaniu diety cukrzycowej.  Nie można zapomnieć o cukrzycy  typu 1 ,która stanowi około 8% wszystkich przypadków zachorowań na cukrzycę. Najczęściej  jednak dotyczy właśnie dzieci i  młodzieży oraz  osób przed 30. rokiem życia (w 85–90%) . Początek choroby ma najczęściej miejsce między 12–15. rokiem życia. Poszczególne rodzaje cukrzycy różnią się między sobą patogenezą i leczeniem, ale każda z nich może doprowadzić do przewlekłych powikłań, takich jak m.in. choroby sercowo-naczyniowe, zaburzenia funkcji nerek i widzenia. Każdą też wykryć można poprzez proste oznaczenie glukozy na czczo we krwi, które można zalecić jako prosty, tani i skuteczny środek wczesnego diagnozowania cukrzycy u dzieci. Alergie Świat, w którym żyjemy naraża nas na dysfunkcje zdrowotne związane ze środowiskiem. Coraz więcej diagnozuje się nadwrażliwości na jedzenie, pyłki, kurz i inne alergeny środowiskowe. Zdiagnozowane wcześniej zwiększają szanse na eliminacje  czynników wywołujących i regenerację organizmu. Choroby alergiczne występują u 10-25% populacji społeczeństw krajów wysokorozwiniętych, ryzyko ich wystąpienia u dzieci jest częstsze gdy ich rodzice są alergikami. Alergie wywołują substancje wziewne (np. pyłki roślin), pokarmowe (białko zwierzęce), jad owadów, sierść zwierząt. Żeby sprawdzić reakcje alergiczną należy wykonać oznakowanie przeciwciał IgE, których poziom wzrasta m.in. w alergiach i chorobach pasożytniczych. Następnym krokiem może być badanie przeciwciał IgE specyficznych względem składnika pokarmowego, który podejrzewamy o wywołanie objawów alergii. Za część alergii pokarmowych odpowiadają przeciwciała klasy IgG. Test ImmuPro300, wykrywający IgG przeciw 270 alergenom pokarmowym można wykonać już u dzieci powyżej 1,5 roku życia, jest to o tyle łatwiejsze, że nie wymaga wielu nakłuć jak przy testach skórnych, pobiera się tylko niewielką ilość krwi w jednym pobraniu. Badania dzieci – wykonaj badania tarczycy  Wspomniane wyżej przyczyny środowiskowe spowodowały, że konsultacja u endokrynologa powinna być w naszym kalendarzu  zdrowotnym. Już w  1997 roku w Polsce wprowadzono obligatoryjne jodowanie soli kuchennej oraz wzbogacanie jodem mieszanek mlecznych co wpływa korzystnie na prawidłowe funkcjonowanie tarczycy i zapobiega m.in. powstawaniu tzw. woli tarczycowych. Pierwsze badanie funkcji tarczycy ma miejsce wkrótce po urodzeniu, wykonuje się wówczas tak zwane testy przesiewowe, obowiązkowe u wszystkich noworodków, można wykryć wrodzony brak tarczycy. Kolejne obligatoryjne badania dzieci, zalecane przez Ministerstwo Zdrowia powinno się wykonać dziecku 10-letniemu. Przyczyną nabytej niedoczynności tarczycy może być na przykład niedobór jodu czy choroba Hashimoto, w której organizm zaczyna produkować specjalne białka zwane przeciwciałami (anty-TPO, anty-TG). Ocenę funkcji tarczycy u dotychczas zdrowych osób najlepiej zacząć od zmierzenia stężenia TSH w surowicy krwi. Jeśli stężenie TSH jest prawidłowe, z reguły nie trzeba wykonywać żadnych kolejnych badań, wyjątkiem jest tutaj sytuacja, w której podejrzewamy zaburzenie funkcji przysadki mózgowej lub dziecko ma przekonujące dowody niedoczynności lub nadczynności tarczycy mimo prawidłowego poziomu TSH. Nieprawidłowe funkcjonowanie tarczycy może mieć wiele skutków ubocznych tj.  zahamowanie wzrastania, opóźnienie dojrzewania kośćca, opóźnione dojrzewanie płciowe, brak koncentracji, przyrastanie wagi pomimo zmniejszonego łaknienia, a nawet opóźniać umysłowy rozwój dziecka. Witamina D – witamina prawidłowego wzrostu Do prawidłowej mineralizacji i wzrostu kości niezbędny jest wapń i witamina D3. Niestety jej niedobory, głównie w okresie jesiennym i zimą są powszechne. Zapotrzebowanie na nią w znacznej mierze powinno być pokrywane przez syntezę w skórze pod wpływem światła słonecznego. Zarówno my, jak i nasze dzieci coraz mniej przebywamy jednak na świeżym powietrzu, a jeśli już, to chronimy skórę kremami z filtrami UV. Zanieczyszczenia, smog, jak i zwykłe chmury również utrudniają produkcję witaminy D. Tymczasem witamina D3 to tzw. „parametr gwiazda”, jej prawidłowy poziom wspiera układ kostny, hormonalny, pokarmowy, mięśniowy, przekłada się w przypadku dzieci na właściwy rozwój intelektualno-fizjologiczny. Skoro jest taka ważna to w czasie niedoborów trzeba ją suplementować, w doborze dawki powinien pomóc lekarz, bo jej przedawkowanie może być groźne dla zdrowia. Celiakia – problem dotykający 1 na 215 dzieci W Polsce wykrywa się tylko ok. 10 % przypadków celiakii, pozostałe 90% albo nie wie, że choruje albo myli objawy anemii, biegunek, wymiotów, braku apetytu z prawdziwym źródłem swoich problemów zdrowotnych. U niemowląt pierwsze objawy pojawiają się po 4-6 tygodniach od wprowadzenia do diety produktów mącznych i są charakterystyczne dla celiakii. Gluten w przewodzie pokarmowym zdrowego dziecka nie czyni żadnych spustoszeń, natomiast u kogoś dotkniętego wrodzoną wadą nietolerancji niszczy kosmki wyściełające jelito cienkie, doprowadzając do kompletnego ich zaniku, powierzchnia wchłaniania składników pokarmowych dramatycznie maleje i zaczynają się problemy: dziecko nie rośnie, ma wzdęty brzuch, niską wagę, zaburzenia wzrostu oraz nawracające infekcje. U młodzieży i dorosłych schorzenie często przybiera postać nietypową, co utrudnia postawienie diagnozy. W Polsce aż 1 na 215 dzieci w wieku szkolnym choruje na celiakię, nie jest to jednak jedynie choroba wieku dziecięcego. Obecnie najczęściej rozpoznaje się to schorzenie u osób dorosłych. W takich przypadkach postawienie diagnozy ma zazwyczaj miejsce dopiero po ok. 10 latach od wystąpienia pierwszych symptomów, ponieważ u młodzieży i dorosłych celiakia ma często nietypowe objawy, choć częste grypy żołądkowe, niestrawność, bóle brzucha powinny wzmagać czujność rodziców. Dlatego też w pakiecie badań dla dzieci znalazło się badanie P/c. p .transglutaminaza tkankowa (anty-tTG) w klasie IgA, które jest skutecznym skriningiem dotyczącym celiakii.
  • 2 z 2