8 stycznia 2021

Szczepienia na COVID-19 a badania laboratoryjne

POWRÓT

Szczepionka przeciw COVID-19 ma nas zabezpieczać przed tą chorobą, szczególnie jej ciężkim przebiegiem, jak również poważnymi, długotrwałymi następstwami zachorowania. Raporty m.in. Europejskiej Agencji Leków, towarzyszące wprowadzeniu do użytku tej metody uzyskiwania odporności na chorobę wywołaną przez wirusa SARS-CoV-2, zawierają szereg danych, m.in. dotyczących ich bezpieczeństwa i skuteczności.

Skrótowo ujmując, skuteczność szczepionki oceniana jest poprzez obserwację wystąpienia COVID-19 i ewentualnej ciężkości przebiegu tej choroby w grupie badanej (otrzymującej szczepionkę), w porównaniu do grupy kontrolnej (otrzymującej placebo). Sprawdzana jest również zdolność szczepionki do wywołania odpowiedzi immunologicznej organizmu. Zarówno naturalne przechorowanie COVID-19, jak i szczepionka indukują obydwa typy odporności nabytej – humoralny i komórkowy. Ocena odporności komórkowej jest dość skomplikowana i zwykle przeprowadzana w ośrodkach badawczych. Odporność humoralna manifestuje się natomiast obecnością specyficznych przeciwciał anty-SARS-CoV-2, które stosunkowo łatwo wykryć można we krwi badanego w laboratorium medycznym.

Co z tego wynika?

Po pierwsze: obecność i ilość przeciwciał u osoby zaszczepionej w pełnym cyklu (obecnie używane szczepionki wymagają przyjęcia dwóch dawek) na COVID-19 może odzwierciedlać jej odpowiedź na szczepienie, a co za tym idzie – stopień odporności na zachorowanie. W przyszłości być może wskazywać będzie konieczność (lub jej brak) przyjęcia dawki przypominającej.

Po drugie: brak lub niskie stężenie przeciwciał u osoby, która przechorowała COVID-19, szczególnie na początku pandemii i/lub w sposób bezobjawowy, może wskazywać na niepełną jej odporność na powtórne zachorowanie. Oficjalne rekomendacje wskazują na brak przeciwwskazań do szczepienia u ozdrowieńców COVID-19. Niewykrywalna lub mała ilość przeciwciał jest dodatkowym argumentem za zasadnością szczepienia w tej grupie.

Test testowi nierówny

Czy chcąc poznać swoją odporność poszczepienną wystarczy więc zlecić którekolwiek z oferty badań „na przeciwciała na koronawirusa”? Czy wystarczy wybrać najtańszy, jeden z najpopularniejszych testów – kasetkowy? Nie! Musi to być test, który spełnia dwa warunki: wykrywa przeciwciała przeciw białku S wirusa SARS-CoV-2 i jest badaniem ilościowym.

W e-Sklepie Diagnostyki badanie Koronawirus SARS-CoV-2, przeciwciała IgG ilościowo jest dostępne TUTAJ.

Naturalne przechorowanie COVID-19 stymuluje powstanie przeciwciał przeciwko różnym antygenom wirusa. Komercyjnie stosowane testy wykrywają przeciwciała przeciw nukleokapsydowi (N) lub/i białku kolca (S) SARS-CoV-2. Dotychczas wprowadzone szczepionki przeciw COVID-19 zawierają natomiast  mRNA kodujące wyłącznie białko S wirusa, kluczowe dla wnikania wirusa do komórki. Osoba zaszczepiona nie wytworzy zatem przeciwciał rozpoznających białko N, a jedynie przeciwciała swoiste względem antygenu S. Co istotne, wykazano, że poziom przeciwciał anty-S koreluje z mianem przeciwciał neutralizujących, odgrywających kluczową rolę w odporności względem SARS-CoV-2.

Drugi istotny aspekt to zdolność testu do oceny ilości przeciwciał. Pomimo tego, że w obecnie nie ma wskazań co do minimalnego stężenia przeciwciał anty-SARS-CoV-2 chroniącego przed zachorowaniem, to można się spodziewać, że stosowne rekomendacje prędzej czy później się pojawią. Posiłkować można się analogiami do innych infekcji wirusowych – ze wzrostem ilości przeciwciał wzrasta stopień odporności.

Kiedy oznaczyć przeciwciała?

Badanie przeciwciał nie jest wymagane w kontekście szczepienia. Znajomość statusu immunologicznego przed szczepieniem i po tygodniu-dwóch od jego ostatniej dawki może jednak pozwolić na wnioskowanie o odpowiedzi organizmu na immunizację i dawać wskazówki co do stopnia uzyskanej odporności na COVID-19.

Dr Emilia Martin

Laboratoria Medyczne DIAGNOSTYKA