3 sierpnia 2021

Wirusowe zapalenie wątroby- jakie badania wykonać, aby wykluczyć możliwość zakażenia?

POWRÓT

Dlaczego tak ważne jest, aby regularnie badać się w kierunku nosicielstwa wirusów wywołujących wirusowe zapalenie wątroby?

Wirusowe zapalenie wątroby (WZW), czyli choroba zakaźna wywoływana przez wirusy typu A, B, C, D, E lub G, należy do największych zagrożeń zdrowotnych dla żyjącej współcześnie ludzkości. Z powodu zapaleń wątroby oraz towarzyszących jej powikłań, co roku umiera nawet 1,4 mln osób, co stanowi ósmą z kolei przyczynę zgonów na świecie. Jednym z celów, jakie postawiła sobie Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), jest zmniejszenie tej liczby do 400 tys. rocznie przed 2030 rokiem. Aby było to możliwe, konieczna jest jednak zmiana podejścia do diagnostyki tych infekcji, ponieważ obecnie nawet 90%-95% osób będących nosicielami wirusów wywołujących WZW (szczególnie jeśli osoby te przechodzą zakażenie bezobjawowo), nie jest tego świadoma. A niestety nieleczone, przewlekłe zapalenie wątroby prowadzi nie tylko do dalszego rozprzestrzeniania się wirusa, ale w części przypadków może być przyczyną tak niebezpiecznych powikłań jak nowotwory czy marskość wątroby.

Czy mieszkańcy Polski również narażeni są na wirusowe zapalenie wątroby?

W Polsce najczęściej diagnozowane są zakażenia wywoływane przez wirusy typu A, B lub C. Na szczęście dzięki wprowadzeniu programu powszechnych szczepień przeciwko HBV, a także dzięki poprawie jakości sterylizacji sprzętu i materiałów medycznych, obserwuje się znaczne zmniejszenie częstości zachorowań na WZW typu B, a populację osób poniżej 25 r.ż. uznaje się za uodpornioną na zakażenie tym typem wirusa. Jeśli chodzi o zakażenia wirusem typu A, to zachorowalność w Polsce w ciągu ostatnich 20 lat jest stosunkowo niewielka, obejmując przeciętnie od kilkudziesięciu do kilkuset przypadków rocznie. Zakażenia wirusem HCV dotyczą natomiast około 200 tysięcy osób rocznie, z czego zdecydowana większość (nawet do 96%) chorych nie jest tego świadoma, ponieważ przewlekłe zakażenia często przebiegają bezobjawowo i mogą trwać latami. Jest to bardzo niebezpieczne, ze względu na podwyższone ryzyko odległych powikłań, które podobnie jak w przypadku WZW typu B, obejmują marskość i nowotwory wątroby.

W jaki sposób można zakazić się wirusami wywołującymi WZW? Czy istnieją sposoby, aby zmniejszyć ryzyko zachorowania?

Drogi zakażenia różnią się, w zależności od typu wirusa. Wirusowe zapalenie wątroby typu A szerzy się przede wszystkim drogą pokarmową (90-95% przypadków) – poprzez zakażoną wodę i produkty spożywcze (np. umyte w brudnej wodzie warzywa i owoce) i dlatego bywa nazywane “chorobą brudnych rąk”. Najwięcej przypadków zachorowań występuje w grupie dzieci i młodzieży, jednak ze względu na to, że wirus może znajdować się również we krwi i płynach ustrojowych osoby chorej, notuje się także przypadki przenoszenia choroby na drodze kontaktów seksualnych lub innego bezpośredniego kontaktu z osobą zarażoną. Przebycie zakażenia wirusem typu A daje jednak choremu trwałą odporność na ponowne zakażenie, czyli uodpornienie analogiczne do tego, uzyskiwanego po szczepieniu ochronnym.

WZW typu B jest przenoszone wyłącznie przez krew i inne płyny ustrojowe, przy czym należy pamiętać, że HBV jest jednym z najbardziej zjadliwych wirusów istniejących na świecie- jest on ok. 100 razy bardziej zakaźny niż wirus HIV i już kontakt z kilkoma kroplami krwi może prowadzić do zakażenia. Pacjenci mogą zakazić się nim na drodze kontaktów seksualnych i innych bliskich kontaktów z nosicielem wirusa, podczas porodu i karmienia piersią, jak również poprzez kontakt z zakażoną krwią- na skutek przetoczenia, przez niesterylizowane igły i sprzęty medyczne (co zdarza się częściej w środowiskach narkomanów), podczas inwazyjnych procedur medycznych, ale także w trakcie wizyty u stomatologa, fryzjera czy kosmetyczki. Jeżeli dojdzie do zakażenia u ok. 5-10% pacjentów choroba przechodzi w formę przewlekłą, która może następnie prowadzić do ostrego zaniku wątroby, śpiączki, a nawet zgonu. Na szczęście, dzięki powszechnym szczepieniom noworodków liczba zachorowań z roku na rok maleje.

Do zakażenia wirusem HCV dochodzi tymi samymi drogami, jak u HBV, jednak ze względu na brak skutecznej szczepionki oraz na fakt, że w przypadku WZW typu C nawet u 80% chorych dochodzi do rozwoju przewlekłego zapalenia wątroby, choroba ta jest szczególnie niebezpieczna i warto robić wszystko, aby zminimalizować ryzyko zakażenia.

W tym celu należy pamiętać o stosowaniu środków antykoncepcyjnych, chroniących przed zakażeniami przenoszonymi drogą płciową, o dbaniu o higienę i dokładnym myciu warzyw i owoców przed spożyciem, o używaniu wyłącznie jednorazowego lub wysterylizowanego sprzętu medycznego, o korzystaniu z usług sprawdzonych salonów kosmetycznych, a także w miarę możliwości o unikaniu sytuacji, w których mamy kontakt z krwią lub płynami ustrojowymi innych osób. Jeżeli jednak zdarzyłoby się, że taka sytuacja miała miejsce (co jest często nie do uniknięcia, bo prawie każdy człowiek wymaga hospitalizacji na którymś etapie swojego życia), warto zadbać o wykonanie badań profilaktycznych, aby sprawdzić czy nie doszło do zakażenia, wymagającego interwencji medycznej.

Oczywiście najskuteczniejszym sposobem zapobiegania chorobom wirusowym wciąż pozostają szczepienia, jednak w przypadku, gdy nie są one dostępne, tym, co daje nam największe szanse na uniknięcie niekorzystnych konsekwencji zakażenia pozostają regularne badania przesiewowe.

Jakie objawy powinny nas skłonić do niezwłocznego wykonania tych badań?

Początkowe objawy wirusowego zapalenia wątroby, niezależnie od typu wirusa, są zazwyczaj niespecyficznie i często są mylone z objawami grypy lub przeziębienia. Mogą one obejmować bóle głowy, gorączkę, osłabienie, zmęczenie i uczucie rozbicia, bóle mięśni i stawów, objawy ze strony układu pokarmowego: zaburzenia żołądkowe, wymioty, biegunkę i niechęć do tłustych pokarmów, jak również bóle w okolicach nadbrzusza i dyskomfort w jamie brzusznej. Po kilku dniach lub tygodniach, może dodatkowo pojawić się tzw. zespół żółtaczkowy, czyli zażółcenie skóry i błon śluzowych, ciemny kolor moczu i odbarwione stolce, któremu towarzyszy powiększenie wątroby, widoczne w badaniu USG oraz podwyższony poziom enzymów wątrobowych.

Niestety, jednoznaczne, wyraźne objawy zapalenia wątroby stają się widoczne dopiero w momencie, gdy dochodzi już do poważnego uszkodzenia tego narządu. Z tego względu z całą pewnością nie należy odkładać wizyty u lekarza i wykonania badań diagnostycznych na później. Dobrze jest pomyśleć o nich już na początkowym etapie choroby, w momencie pojawienia się pierwszych, nieswoistych objawów. Warto również pamiętać, że wczesne postawienie diagnozy pozwala na szybkie wdrożenie odpowiedniego leczenia i zabezpieczenie pacjenta przed wystąpieniem niebezpiecznych powikłań WZW.

Jakie badania wykonuje się, aby wykryć nosicielstwo wirusów lub aktywne zakażenie WZW?

W procesie diagnozowania wirusowych zapaleń wątroby wykorzystuje się przede wszystkim metody serologiczne i molekularne. Dodatkowo korzysta się także z podstawowych oznaczeń biochemicznych, oceniających stężenie enzymów wątrobowych, czy bilirubiny.

Wykonywane najczęściej badania serologiczne obejmują oznaczanie poziomu przeciwciał i antygenów, charakterystycznych dla różnych faz rozwijającego się zakażenia. Wyniki tych badań pozwalają na rozpoznanie infekcji, a także na określenie w jakim czasie najprawdopodobniej doszło do zakażenia. Minusem badań serologicznych jest niestety występowanie tzw. okienka serologicznego- pomiędzy momentem zakażenia, a momentem wytworzenia przeciwciał i możliwości wykrycia antygenów upływa zazwyczaj kilka tygodni, podczas których wyniki badań są negatywne, pomimo obecności wirusa w organizmie. Uzupełnieniem, a nawet częściową alternatywną dla testów serologicznych pozostają więc badania molekularne- wykrywające obecność materiału genetycznego wirusów, nawet na wczesnym etapie zakażenia, gdy jest go w organizmie niewiele. Zastosowanie badań przesiewowych, opartych na metodzie analizy kwasów nukleinowych (inaczej NAT), pozwala na wykrywanie obecności kilku różnych gatunków wirusa w jednej próbce krwi, co znacznie przyspiesza cały proces diagnostyczny i jest w stanie zastąpić kilka innych, pojedynczych oznaczeń. Badanie to jest rekomendowane zwłaszcza dla tych osób, u których doszło do niepokojącego ich kontaktu z krwią lub innymi płynami ustrojowymi i którzy chcieliby szybko upewnić się, że udało im się uniknąć niechcianego zakażenia. Badania serologiczne i molekularne warto także uzupełnić o wykonanie morfologii krwi, prób wątrobowych, badanie aktywności układu krzepnięcia oraz oznaczenie albumin i poziomu bilirubiny. Wszystkie z wymienionych wyżej badań pozwalają na wczesne wykrycie choroby, wdrożenie odpowiedniego leczenia i uniknięcie niebezpiecznych dla życia powikłań, dlatego warto je uwzględnić w planie badań profilaktycznych, wykonywanych co najmniej raz do roku przez każdą dorosłą osobę.

Bibliografia:

  1. W. Magdzik i in., Choroby zakaźne i pasożytnicze – epidemiologia i profilaktyka. Alfa Medica Press Wydawnictwo Bielsko-Biała 2007, wyd.6
  2. E. Duszczyk, Wirusowe zapalenie wątroby typu A – epidemiologia, klinika, leczenie, zapobieganie, „Przewodnik Lekarza” 2001, nr 3, vol. 4, str. 64-67
  3. Polska Grupa Ekspertów HBV- Zespół ds Szczepień: Szczepienia przeciwko wirusowym zapaleniom wątroby typu A i B., “Przegląd Epidemiologiczny” 2012, nr 66, str. 89-91.
  4. K. Piwowarow i in., Wirusowe zapalenie wątroby typu B w Polsce w 2013 r., “Przegląd Epidemiologiczny” 2016, nr 70, str. 231-241.