1 grudnia 2015

„Każde dziecko traktujemy indywidualnie”

Rozmowa z Moniką Stańdą – pielęgniarką dziecięcą

1. Pani Moniko, czy rodzice towarzyszą dziecku podczas pobrania krwi?

Rodzice prawie zawsze towarzyszą małemu pacjentowi podczas pobierania krwi. Przez lata pracy zaobserwowałam, że zabieg wywołuje duże emocje zarówno u dziecka, jak i u rodziców.

2. Czy obecność rodzica podczas badania jest pomocna?

Każdy rodzic, który towarzyszy dziecku podczas pobierania krwi, zwiększa poczucie bezpieczeństwa u malucha, a tym samym zmniejsza jego stres. Rodzic jest najlepszym ekspertem, jeśli chodzi o wiedzę na temat reakcji dziecka na stres, ból i lęk. Personel często wykorzystuję tę wiedzę podczas zabiegu. Angażujemy rodziców do czynnej pomocy podczas pobierania krwi. Pozytywna relacja pielęgniarki i rodzica zdecydowanie ułatwia badania analityczne dziecka.

3. Czy zna Pani jakiś złoty środek pozwalający radzić sobie z lękiem dziecka przed pobieraniem krwi?

Z doświadczenia wiem, że można wykonać kilka czynności, które pomogą zmniejszyć stres u dziecka przed zabiegiem. Podstawową zasadą jest przygotowanie malucha poprzez rozmowę. Oczywiście dotyczy to dzieci w wieku przedszkolnym. Dobrze jest opowiedzieć małemu pacjentowi, co się wydarzy w punkcie pobrań, po co tam idzie, ile czasu spędzi, kto tam będzie. Rodzice i personel powinni przy dzieciach zachowywać się w sposób spokojny, naturalny, nie wolno wzbudzać niepotrzebnego niepokoju. Dziecko powinno wiedzieć, że pobieranie krwi to dla zachowania zdrowia taka sama konieczność, jak chodzenie do dentysty czy wizyta u lekarza.

4. Może Pani dać kilka rad dla innych pielęgniarek i rodziców, jak zmniejszyć lęk dziecka przed pobieraniem krwi?

W trosce o małych pacjentów nasza firma udostępnia książeczki, które w prosty, przyjazny dla dziecka sposób opisują wizytę w laboratorium. Błędem jest bowiem przyprowadzanie do punktu pobrań dziecka bez uprzedzenia i bez przygotowania. To dość powszechne zachowanie rodziców, mających nadzieję, że w ten sposób skrócą okres, w którym dziecko odczuwa lęk. Tymczasem efekt jest odwrotny, a kolejna wizyta w punkcie pobrań bywa zwykle jeszcze bardziej stresująca.Podstawowa zasada to traktować każde dziecko indywidualnie. Personel musi wykazać się dużą cierpliwością, tolerancją, opanowaniem, aby fachowo pobrać materiał do badań. Ważna jest również umiejętność dostosowania techniki pobrania do wieku dziecka tak, aby skrócić czas zabiegu do minimum.

5. Jak Pani sądzi, czy podczas nauki zawodu pielęgniarki wystarczająco poruszany jest temat lęku dzieci przed pobieraniem krwi i sposobami radzenia sobie z nim?

System kształcenia pielęgniarek obejmuje wiele dziedzin medycznych. Pielęgniarstwo pediatryczne jest jedną z najobszerniejszych, którą każda dyplomowana pielęgniarka powinna opanować. Mamy świadomość, że zabieg pobieranie krwi zarówno u dzieci, jak i u osób dorosłych uznawany jest za najbardziej stresujący. Edukacja pielęgniarek cały czas podlega zmianom w celu zwiększania kwalifikacji personelu tak, by usługa była jak najmniej stresująca, a poziom jej wykonania fachowy.

6. Wiem, że jest Pani mamą. Czy nie obawiała się Pani stresu przed pierwszym pobieraniem krwi u Pani dziecka?

Z punktu widzenia matki, mimo mojego zawodu, odczuwałam niepokój. U takiego maleństwa jedynym sposobem na zmniejszenie stresu i strachu jest obecność najbliższej dziecku osoby. Dlatego w naszych punktach pobrań praktykujemy trzymanie dziecka przez mamę na rękach lub na kolanach. Dzięki temu podczas pobrania krwi może ona mówić do dziecka i pocieszać je, łagodząc strach u małego pacjenta oraz swój własny niepokój.Pozwólmy dziecku płakać podczas pobierania krwi. To naturalna reakcja na strach i ból. Jeśli maluch nie jest do końca dzielny, nie róbmy z takiej sytuacji problemu i nie zawstydzajmy dziecka.

7. Co jeszcze, według Pani, można zrobić, by zmniejszyć lęk dziecka przed pobieraniem krwi?

Udostępniamy rodzicom i dziecku książeczkę, w której jest opisane i zilustrowane, jak będzie wyglądało badanie. Nie należy mówić dziecku, że zabieg jest całkowicie bezbolesny. Trzeba mu raczej wytłumaczyć, że ból jest niewielki i krótkotrwały.Zalecamy, by dziecku towarzyszyła bliska osoba, przy której czuje się bezpiecznie. Starajmy się jednak ograniczyć liczbę osób, które chcą być z dzieckiem podczas zabiegu. Rozumiemy troskę najbliższych (babci, dziadka, cioci, starszego rodzeństwa), ale z wieloletniej obserwacji wiem, że obecność nadmiernej liczby osób powoduje tylko dodatkowy niepokój małego pacjenta. Dlatego do gabinetu zabiegowego zapraszamy jedną lub najwyżej dwie osoby. Dysponujemy oczywiście poczekalnią, w której pozostali mogą spędzić czas potrzebny do wykonania badania.Przeprowadzając tego typu zabiegi przez wiele lat nabrałam pewności, że jest to najlepszy sposób na jak najszybsze, a tym samym najmniej sterujące dla dziecka, przejście przez badania. Zachowując takie zasady staramy się nie zniechęcać dziecka do kolejnych wizyt, wierząc że następnym razem będzie lepiej.

Dziękuję za rozmowę
Agata Niemiec

Monika Stańda:ekspert kampanii „Badania z Uśmiechem”, pielęgniarka dziecięca.Kierownik Punktów Pobrań DIAGNOSTYKI w Krakowie