Dzieci

17 maja 2022

Cukrzyca u dzieci – objawy, przyczyny i leczenie

Niezależnie od wieku osoby chorej, dorosłego czy też dziecka, cukrzyca definiowana jest zawsze w ten sam sposób. Jest to choroba metaboliczna charakteryzująca się hiperglikemią, czyli podwyższonym nieprawidłowym stężeniem glukozy we krwi, wynikającym z defektu wydzielania lub działania insuliny. Dlaczego rozwija się cukrzyca u dzieci, co powinno niepokoić i jak reagować? Regulowanie poziomu glukozy we krwi Insulina jest hormonem wydzielanym przez komórki β wysp trzustki, której zadaniem jest obniżanie poziomu glukozy we krwi w okresie poposiłkowym, tak aby poziom glukozy utrzymywany był na prawidłowym, nieszkodliwym dla organizmu poziomie. W przypadku nieprawidłowego wydzielania insuliny (np. zniszczenia komórek produkujących insulinę), lub nieprawidłowego działania (np. zmniejszonej wrażliwości tkanek na insulinę) dochodzi do wzrostu stężenia glukozy we krwi, czyli hiperglikemii, dającej objawy kliniczne nasilone w zależności od stopnia i szybkości narastania. Cukrzyca u dzieci – przyczyny W 80% przypadków u dzieci diagnozowana jest cukrzyca typu 1, która jest konsekwencją niszczenia komórek produkujących insulinę. Proces niszczenia komórek produkujących insulinę jest procesem autoimmunologicznym, czyli takim w którym przeciwciała produkowane przez organizm dziecka kierują działanie przeciwko własnym tkankom prowadząc do ich nieodwracalnego zniszczenia. Podejrzewa się, że powstające przeciwciała niszczące komórki trzustki, mają związek z przebytą wirusową lub bakteryjną infekcją poprzedzającą wystąpienie objawów cukrzycy u dzieci. Zdecydowanie rzadziej u dzieci diagnozowana jest cukrzyca typu 2. Jest ona konsekwencją nieprawidłowej, zmniejszonej wrażliwości tkanek na insulinę, czyli tak zwanej insulinooporności. Jest to stan wynikający bezpośrednio z nadwagi lub też otyłości dziecka i permanentnego dostarczania do organizmu zbyt dużych, przekraczających zapotrzebowanie dawek kalorii. Ten typ cukrzycy diagnozowany jest najczęściej u osób dorosłych. Cukrzyca o znanej etiologii (przyczynie) jest najrzadziej diagnozowaną u dzieci cukrzycą. Stanowi konsekwencje innych chorób, wynikających np. z nieprawidłowej pracy układu hormonalnego lub mutacji genetycznych. Cukrzyca u dzieci – objawy Objawy cukrzycy u dzieci wynikają z nieprawidłowo wysokiego poziomu glukozy we krwi, czyli stanu określanego mianem hiperglikemii. W przypadku cukrzycy typu 1, objawy nasilają się z dnia na dzień, mają intensywniejszy charakter niż w innych typach cukrzycy i dostrzegane są przez rodziców na przełomie krótkiego okresu. Najczęściej obserwowane są w przeciągu kilku tygodni od rozpoczęcia procesu chorobowego, który z kolei prawdopodobnie stanowi konsekwencję przebytej sezonowej infekcji. Wśród niepokojących objawów cukrzycy u dzieci wymienia się nadmierne oddawanie moczu (organizm próbuje pozbyć się nadmiaru glukozy), bardzo nasilone pragnienie (próba rozcieńczenia glukozy), wzmożony apetyt nie powodujący przybierania na wadze, a wręcz obserwowana jest utrata masy ciała, senność, osłabienie, zmiany w zachowaniu dziecka. U nastolatków trudnym do skojarzenia z cukrzycą objawem są możliwe napady agresji. Charakterystycznym objawem cukrzycy u niemowlaka jest permanentnie przepełniona, wręcz przesikana pieluszka oraz podejrzanie duże ilości spożywanych płynów. Podwyższony poziom glukozy we krwi utrudnia również gojenie ran i zwiększa predyspozycję do zakażeń np. układu moczowego.  Objawy skórne mogące sugerować cukrzycę u dzieci to grzybicze choroby skóry, u dziewczynek często przebiegające jako zakażenia grzybicze sromu. Dzieci mogą skarżyć się również na uporczywy świąd skóry. W cukrzycy typu 2 objawy są zdecydowanie mniej nasilone, a czas od momentu wystąpienia objawów do diagnozy może wynosić nawet kilka lat. Żaden z wymienionych powyżej objawów nie powinien być bagatelizowany przez rodzica. Odwlekanie wizyty u lekarza i przesuwanie w czasie zdiagnozowania choroby może prowadzić do zaostrzenia przebiegu cukrzycy, szczególnie typu 1 i wystąpienia u dziecka ostrych powikłań. Szczególnie niebezpiecznym stanem jest cukrzycowa kwasica ketonowa, która nieleczona prowadzi do śpiączki będącej stanem bezpośredniego zagrożenia życia. Cukrzyca u dzieci – diagnostyka Podstawą do rozpoznania cukrzycy typu 1 jest stwierdzenie u dziecka obecności objawów klinicznych, towarzyszących im nieprawidłowych wartości glukozy we krwi na czczo lub w przygodnej próbce krwi pobranej w ciągu dnia oraz potwierdzenie obecności przeciwciał, odpowiedzialnych za proces niszczenia komórek produkujących insulinę (przeciwciała przeciwwyspowe – ICA, przeciwciała przeciw dekarboksylazie kwasu glutaminowego – anty-GAD). W podejrzeniu cukrzycy typu 2 w diagnozie bierze się pod uwagę objawy kliniczne, wartości glukozy we krwi na czczo lub w przygodnej próbce krwi pobranej w ciągu dnia, w razie potrzeby wykonuje się również doustny test obciążenia glukozą (OGTT, 75g), a wyniki ocenia zgodnie z obecnie aktualnymi wytycznymi Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego. W niektórych przypadkach cukrzycy zdiagnozowanej u dzieci wykonuje się także badania genetyczne w kierunku mutacji odpowiedzialnych za defekt w wydzielaniu insuliny. Jak leczy się cukrzycę u dzieci? Zastosowanie prawidłowego i skutecznego leczenia cukrzycy u dzieci wymaga dokładnego zdiagnozowania dziecka wraz z ustaleniem przyczyny wystąpienia choroby. Cukrzyca typa 1 wymaga zastosowania innego protokołu leczenia niż cukrzyca typu 2, czy też cukrzyca o znanej etiologii.  W cukrzycy typu 1 w terapii najważniejsze jest podawanie egzogennej insuliny wg schematu umożliwiającego utrzymanie prawidłowego poziomu glukozy we krwi. W cukrzycy typu 2, na pewnym etapie choroby istnieje możliwość leczenia z zastosowaniem leczenia doustnego lekami np. zmniejszającymi wchłanianie glukozy z przewodu pokarmowego. W tym typie cukrzycy zwraca się szczególną uwagę na dietę, utrzymanie prawidłowej masy ciała oraz dawkę ruchu, która znacznie poprawia insulinowrażliwość tkanek. W cukrzycy o znanej etiologii, spowodowanej np. współistniejącym zaburzeniem endokrynologicznym najważniejsze jest leczenie choroby podstawowej. W procesie leczenia cukrzycy bardzo istotne jest monitorowanie glikemii kilkukrotnie w przeciągu całej doby. Kontrolowana jest także praca innych narządów, których upośledzone funkcjonowanie może być konsekwencją długotrwale podniesionego poziomu glukozy we krwi. Najbardziej podatne na uszkodzenia narządy w przebiegu cukrzycy każdego typu to nerki (cukrzycowa choroba nerek) oraz oczy (retinopatia cukrzycowa). Patologicznym zmianom w przebiegu źle kontrolowanej choroby ulegają także naczynia krwionośne.  

11 maja 2021

Nowoczesna diagnostyka zakażeń pokarmowych u dzieci

Dzięki rozwojowi technik biologii molekularnej, problematyczna niegdyś diagnostyka zakażeń pokarmowych i chorób pasożytniczych u dzieci, ma szansę wejść na kolejny poziom i umożliwić szybkie i dokładne diagnozowanie małych pacjentów.     Zakażenie pokarmowe u dzieci: jak je rozpoznawać i leczyć? Biegunki, ból brzucha i problemy żołądkowo-jelitowe należą do najczęstszych problemów, z jakimi w swojej codziennej praktyce spotykają się lekarze pediatrzy. Dzieci, zwłaszcza te w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, są grupą szczególnie narażoną na wirusowe i bakteryjne zapalenie żołądka i jelit, jak również choroby pasożytnicze. Brak utrwalonych właściwych nawyków higienicznych, zabawy na świeżym powietrzu, spędzanie dużej ilości czasu w skupiskach z innymi dziećmi  oraz często zwyczajna w tym wieku ciekawość i chęć eksploracji świata, skutkują niestety zwiększonym ryzykiem infekcji lub zarażenia się jednym z pasożytów układu pokarmowego. Aby móc efektywnie leczyć infekcje pokarmowe u dzieci, niezbędne jest zidentyfikowanie patogenu, czyli wirusa, bakterii, pierwotniaka lub pasożyta, który tę chorobę wywołał. Inaczej leczy się bowiem choroby wirusowe, a inaczej te, które wynikają z obecności pasożyta lub pierwotniaka w organizmie. Dzięki właściwej, nowoczesnej diagnostyce molekularnej zakażeń pokarmowych, możliwe jest zarówno szybkie wdrożenie odpowiedniego leczenia, skrócenie czasu trwania objawów, jak również uchronienie maluchów przed niepotrzebną antybiotykoterapią. Które objawy wskazują na zakażenie pokarmowe u dzieci? Objawy zakażeń pokarmowych i obecności pasożytów u dzieci nie zawsze są swoiste i łatwe do rozpoznania. Oprócz tak oczywistych symptomów jak wymioty, biegunki, nudności, bóle brzucha, gorączka, obecność śluzu lub krwi w stolcu, część chorób może powodować również przewlekły kaszel, zaburzenia snu, apatię, rozdrażnienie, zgrzytanie zębami w nocy, problemy z koncentracją, bóle mięśni i stawów, otępienie, wysypki skórne, zaparcia, niedobory składników pokarmowych (ze względu na zaburzenia wchłaniania), brak przyrostu masy ciała i osłabienie. U niemowlaków i maluchów, które nie są jeszcze w stanie opowiedzieć o swoich dolegliwościach, może z kolei pojawić się brak apetytu, niepokój i płacz lub też nadaktywność ruchowa. Kiedy należy skonsultować się z lekarzem? Jednym z groźniejszych powikłań infekcji pokarmowych, szczególnie u młodszych dzieci, jest postępujące odwodnienie organizmu. Jeżeli u dziecka pojawiają się jego objawy, takie jak: suchość języka i błon śluzowych, blada, chłodna i napięta skóra, płacz bez łez, zmniejszenie ilości wydalanego moczu, zapadnięte ciemiączko i gałki oczne u niemowląt lub przyspieszony i pogłębiony oddech, należy niezwłocznie zgłosić się do lekarza. Jakie są najczęstsze przyczyny zakażeń pokarmowych? Do zakażeń pokarmowych, nazywanych potocznie „chorobami brudnych rąk”, dochodzi najczęściej w wyniku spożycia zanieczyszczonej lub nieświeżej żywności – sytuacje takie często zdarzają się wśród małych dzieci, które nie mają jeszcze nawyku mycia owoców i warzyw przed spożyciem i mycia rąk po zabawie, np. w piaskownicy. Częstość infekcji, szczególnie salmonellozy, wzrasta również latem, w związku z wyższymi temperaturami i spożywaniem produktów mrożonych. Zdarza się również, że wirusy, bakterie lub pasożyty są przekazywane poprzez kontakt z drugim człowiekiem (częste zjawisko u dzieci przedszkolnych i wczesnoszkolnych) lub podczas zabawy ze zwierzętami. Kiedy należy wykonać badanie bakteriologiczne kału, a kiedy badanie pod kątem pasożytów? W zależności od tego, który patogen był bezpośrednią przyczyną wystąpienia choroby, jej objawy mogą różnić się, m. in. intensywnością i czasem trwania. Infekcje wirusowe, charakteryzują się zazwyczaj łagodniejszym przebiegiem, niż bakteryjne, a towarzyszące im biegunki, wymioty, bóle brzucha i gorączka ustępują samoistnie po kilku dniach. Zdarza się jednak, że w przypadku zakażenia np. rotawirusami, objawy są dużo bardziej uciążliwe i trwają powyżej tygodnia, a niekiedy wymagają nawet pobytu w szpitalu. Jeżeli choroba utrzymuje się dłużej niż kilka dni, warto zastanowić się nad badaniem kału dziecka w kierunku identyfikacji wywołującego ją czynnika i wdrożeniem odpowiedniego leczenia, które zahamuje jej postęp. Pozwoli to rozróżnić choroby wirusowe od bakteryjnych i zdecydować o konieczności ewentualnej antybiotykoterapii. Badanie molekularne kału dobrze jest wykonać również w momencie, gdy lekarz podejrzewa u dziecka infekcję pasożytniczą- decyzja o zastosowaniu leków przeciwpasożytniczych powinna być zawsze poprzedzona potwierdzeniem obecności konkretnego gatunku pasożyta w organizmie dziecka. Trudności diagnostyczne infekcji układu pokarmowego u dzieci. Wśród metod stosowanych w diagnostyce zakażeń układu pokarmowego u dzieci, najczęściej korzysta się z klasycznego badania kału w kierunku pasożytów, hodowli drobnoustrojów na pożywkach i identyfikacji metodami biochemicznymi oraz z oznaczeń serologicznych. Niestety skuteczność tych testów w poprawnym wykrywaniu i identyfikowaniu patogenów nie jest zadowalająca. Badanie kału w kierunku obecności pasożytów wymaga trzykrotnego lub czterokrotnego pobierania próbki, co, szczególnie w przypadku małych dzieci, może być dość uciążliwe. Niektóre gatunki pasożytów nie są też możliwe do rozróżnienia za pomocą technik mikroskopowych. Metody serologiczne również nie dają stuprocentowego prawdopodobieństwa wykrycia obecności antygenów pasożyta, nawet gdy dziecko jest zarażone, a czas potrzebny do wytworzeniu przeciwciał może wynosić nawet do kilku tygodni od początku infekcji. Badanie mikrobiologiczne (wykorzystywane w diagnozowaniu np. zakażenia Salmonellą lub Escherichią coli) trwa kilka dni, a niekiedy nawet do dwóch tygodni. Niektóre z drobnoustrojów są jednak trudne w hodowli i zdarza się, że wynik badania jest niejednoznaczny i cały test należy powtórzyć. Jakie możliwości oferuje nowoczesna, molekularna diagnostyka infekcji pokarmowych? Metodą, która umożliwia szybką, czuła i specyficzną identyfikację przyczyny zakażenia jest badanie molekularne, wykrywające obecność materiału genetycznego konkretnego wirusa, bakterii, pierwotniaka (np. Giardia lamblia), czy pasożyta (np. owsika, tasiemca) w badanej próbce. Molekularna diagnostyka infekcji jest niezastąpiona zwłaszcza wtedy, gdy klasyczna hodowla drobnoustrojów jest niemożliwa, trudna technicznie lub długotrwała. Czas wykonania badania molekularnego jest stosunkowo krótki i wynosi zazwyczaj kilka godzin. Do identyfikacji czynników wywołujących zakażenia pokarmowe stosuje się najczęściej technikę Real Time PCR, która charakteryzuje się dużą czułością i pozwala na wykrycie obecności patogenów nawet w niewielkiej ilości materiału. Technika ta może zastąpić kilka klasycznych testów, ponieważ w jednym  badaniu umożliwia wykrycie zarówno wirusów, bakterii, pierwotniaków, jak i pasożytów. Pozwala również na diagnostykę infekcji mieszanych, czyli wywołanych przez kilka różnych patogenów jednocześnie. Leczenie i profilaktyka zakażeń układu pokarmowego. Jak skutecznie chronić dziecko przed chorobą? Pierwszym krokiem, który warto wdrożyć, gdy dziecko wykazuje objawy infekcji pokarmowych, jest zadbanie o jego odpowiednie nawodnienie. Nie należy hamować wymiotów, ani zmieniać diety dziecka, zaleca się raczej zachęcanie go do spożywania normalnych posiłków i picia dużej ilości płynów. Jeżeli czas trwania objawów przedłuża się lub dołącza się do nich gorączka, dobrze byłoby zaplanować wizytę u lekarza. Przed wprowadzeniem leczenia, zwłaszcza opartego na antybiotykach, należy jednak wykonać odpowiednie badania diagnostyczne. Do biegunek i wymiotów mogą bowiem prowadzić również inne przyczyny, np. choroby autoimmunologiczne lub zaburzenia wchłaniania, które powinny być wzięte pod uwagę w diagnostyce zaburzeń żołądkowych i jelitowych u dzieci. Nieuzasadnione stosowanie antybiotyków i leków przeciwpasożytniczych, może przynieść więcej szkody niż pożytku, dlatego powinno być wprowadzane jedynie na podstawie wyraźnego zalecenia lekarza. Aby uchronić malucha przed wystąpieniem zakażenia układu pokarmowego, konieczne jest dbanie o odpowiednią higienę i uczenie dziecka właściwych nawyków. Należy zwracać uwagę na mycie warzyw i owoców przed spożyciem, unikanie żywności, która mogła ulec rozmrożeniu i ponownemu zamrożeniu i picia nieprzegotowanej wody oraz częste mycie rąk, szczególnie po zabawie z domowymi zwierzakami. Warto również rozważyć dodatkowe szczepienia, zmniejszające ryzyko zarażenia rotawirusami. Bibliografia: Korzeniewski K.: “Choroby pasożytnicze przewodu pokarmowego w Polsce” Via Medica, 2016, ISSN 1879-3590Szych J.: “Rekomendacje laboratoryjnej diagnostyki zakażeń przewodu pokarmowego bakteriami rosnącymi w warunkach tlenowych oraz mikroaerofilnych”; KRDL, Warszawa 2015.Żabicka D.: “Metody detekcji i identyfikacji bakterii”; Zakład Epidemiologii i Mikrobiologii Klinicznej, Narodowy Instytut Leków, Warszawa.

01 kwietnia 2020

Jak wytłumaczyć dziecku, że nie może wychodzić z domu podczas pandemii?

Izolacja społeczna z powodu koronawirusa jest tematem trudnym nie tylko dla dorosłych, ale także dla dzieci. W wyniku ograniczeń i zakazów muszą zostać w domu i nie mogą swobodnie bawić się z rówieśnikami. Jak wytłumaczyć dziecku tę specyficzną sytuację? Na początek należy zbudować poczucie bezpieczeństwa i za to są odpowiedzialni rodzice. To od nich dziecko uczy się, jak rozwiązywać problemy oraz przejmuje emocje, które dominują w domu. W trudnych sytuacjach ludzie przyjmują różne strategie radzenia sobie z frustracją i stresującymi okolicznościami. Wyróżniamy trzy strategie rozwiązywania problemów.   Najlepszą, przynoszącą wymierne efekty, jest strategia skoncentrowana na zadaniu poprzez racjonalną ocenę jego trudności. Należy spróbować znaleźć rozwiązanie adekwatnie do sytuacji i jednocześnie przystosować się do życia z problemem, który nie jest możliwy do zmiany, bo nie mamy na niego wpływu. Rodzice i opiekunowie wybierając taką strategię, wyjaśniają dzieciom przyczyny i konsekwencje wynikające z nieprzestrzegania wymogów i ograniczeń. Ponadto, bardzo ważne jest dostosowanie informacji do wieku dziecka.   Dziecko w wieku przedszkolnym jest szczęśliwe, że rodzice wskutek pandemii mają dla niego więcej czasu i mogą wspólnie przebywać w domu. Kluczowe jest zaplanowanie dnia w taki sposób, żeby dziecko było zarówno zajęte zabawami, jak i miało stałe obowiązki, adekwatne do wieku. Należy je często chwalić za ich wykonanie. Dziecko powinno też otrzymywać od rodziców wiele miłości i uwagi, żeby czuć się bezpiecznie. Można mu spokojnie wytłumaczyć, że teraz lepiej być w domu, ponieważ przebywając na zewnątrz i bawiąc się z rówieśnikami, można zachorować. Prawie każde dziecko w przeszłości chorowało i na pewno pamięta, jak źle się wtedy czuło. Warto podkreślać, że bonusem za niewychodzenie z domu, jest wspólne spędzanie czasu z rodzicami czy opiekunami. Dla najmłodszych przygotowaliśmy krótką bajkę o tym jak wytłumaczyć dziecku czym jest koronawirus. document.createElement('video'); https://diag1.fra1.digitaloceanspaces.com/wp-content/uploads/sites/5/2020/04/17113110/moj-film-koronawirusmp4.mp4   Można ją również pobrać w formacie pdf – pobierz bajkę Dziecku w wieku młodszym szkolnym możemy powiedzieć więcej o istocie choroby oraz towarzyszącymi jej konsekwencjami. Należy też bardzo dbać o to, żeby dziecko stale przebywając w domu, nie nudziło się oraz miało czas na zabawę i naukę. Dobrym rozwiązaniem jest kontakt z rówieśnikami poprzez komunikatory. Jest to pewna forma nagrody, ponieważ w większości przypadków rodzice wcześniej kontrolowali czas, który dziecko mogło poświęcić na korzystanie z internetu.   Dzieci w wieku szkolnym i nastolatki rozumieją już o wiele więcej. Istotne jest mówienie im o skutkach niedostosowania się do zakazów w taki sposób, żeby nie straszyć i nie stwarzać atmosfery stałego zagrożenia zdrowia i życia. Rodzice i opiekunowie, którzy na sytuacje trudne reagują emocjonalnie, uczą dzieci, że są one w nieustannym niebezpieczeństwie. W rezultacie, rodzina ciągle zamartwia się aktualną sytuacją, wymyślając nierealne scenariusze. Chociaż wybranie drugiej strategii, bazującej na emocjach, ma zmniejszyć napięcie, ale w konsekwencji nasila lęk i znacznie zaburza potrzebę bezpieczeństwa. Prowadzi to do obniżenia odporności oraz większego narażenia na zachorowanie i cięższy przebieg choroby. Trzecią strategią radzenia sobie z trudną sytuacją jest styl skoncentrowany na unikaniu. Wybranie tego sposobu rozwiązywania problemów wiąże się z nieprzyjmowaniem do świadomości istniejącego zagrożenia utraty zdrowia. Członkowie rodziny, żyjący w ramach tego stylu, mogą angażować się w czynności zastępcze oraz bagatelizować lub żartować z istniejącej sytuacji. Chętniej będą skupiać się na nierealnej i nierzeczywistej wiedzy, wszędzie podejrzewając nieprawdę. Nie chcąc przystosować się do obowiązujących reguł i zakazów, są zagrożeniem dla innych. Rodzice przekazując dzieciom takie informacje, nie uczą ich, jak należy odpowiednio dbać o swoje zdrowie i życie. Kluczowe jest to, żeby mówić dzieciom prawdę i opierać się na rzetelnych informacjach, zgodnych z rzeczywistością. Nie wolno dzieci okłamywać ani zarzucać ich nadmiarem wiedzy, której nie przyswoją. Brak możliwości zrozumienia tego, co się dzieje, rodzi strach, lek czy niepokój. Pamiętajmy, że to od nas zależy, jak dzieci przeżyją ten trudny czas i czy będą czuły się bezpiecznie. Mgr Ewa Mucha, psycholog kliniczny

07 lutego 2019

Mononukleoza – co to za choroba? Objawy i badania

Mononukleoza – co to za choroba i co ją wywołuje? Mononukleoza zakaźna jest chorobą, za której rozwój odpowiada wirus Epsteina-Barr (EBV, Epsteina-Barr virus), należący do rodziny wirusów Herpes (ludzki herpeswirus 4, HHV-4). Przyjmuje się, że około 90 % populacji na świecie jest nosicielem tego wirusa. Wirus Epsteina-Barr wnika do komórek nabłonka gardła i dzięki zakażeniu limfocytów B, rozprzestrzenia się po całym organizmie. Mononukleoza zakaźna – jak można zarazić? Do zakażenia dochodzi zwykle w wieku przedszkolnym. Wówczas infekcja zazwyczaj przebiega bezobjawowo. Z pełnoobjawowym obrazem choroby mamy do czynienia zazwyczaj u osób w wieku 14-25 lat. Sporadycznie drogami zakażenia są kontakt płciowy, transfuzja krwi czy przeszczep narządu. Najczęściej natomiast choroba przenoszona jest przez ślinę, co sprawia, że zwana jest ,,chorobą pocałunków”. Do zakażenia może dojść także poprzez picie z tej samej szklanki czy dzielenie się kanapką. Źródłem zakażenia mogą być osoby, u których nie ujawniają się objawy kliniczne – zarówno kilka dni przed pojawieniem się symptomów jak i nawet pół roku po ich ustąpieniu. Po zakażeniu pierwotnym, wirus okresowo wydalany jest wraz ze śliną przez całe życie. Mononukleoza – objawy Podczas kilkutygodniowego okresu wylęgania choroby, mogą pojawiać się niespecyficzne objawy tj. złe samopoczucie, brak apetytu, bóle mięśniowo-stawowe, uczucie dreszczy. Następnie dochodzi do ostrej infekcji z klasyczną triadą objawów, która obejmuje gorączkę (nawet do 40°C), zapalenie gardła z zajęciem migdałków oraz powiększenie węzłów chłonnych. Węzły mogą osiągać spore rozmiary i są tkliwe. U dorosłych i młodzieży, najczęściej dochodzi do powiększenia węzłów chłonnych szyjnych tylnich, przednich oraz podżuchwowych. U dzieci, zwykle występuje uogólnione powiększenie węzłów chłonnych. Towarzyszyć może im osłabienie, trudności w przełykaniu i mówieniu, bóle stawowo-mięśniowe, ból głowy, gardła i brzucha, nudności i wymioty oraz różnego rodzaju wysypka skórna. Ponadto podczas badania lekarz stwierdzić może powiększenie wątroby i śledziony. Ostra faza choroby zwykle trwa przez 7-21 dni. Jak jeszcze może objawiać się mononukleoza? Wysypka o charakterze plamistogrudkowym, swędząca i odropodobna pojawia się typowo w ciągu 7- 10 dni od omyłkowego podania antybiotyku. (Mononukleozy nie leczy się wprawdzie antybiotykami, ale obraz choroby może bardzo przypominać bakteryjne infekcje np. anginę paciorkowcową). Trudności w diagnostyce mononukleozy Rozpoznanie mononukleozy sprawia ciągle wiele trudności. Występujące objawy podobne są do tych, które pojawiają się podczas anginy paciorkowcowej czy wirusowego zapalenia gardła. Niekiedy potrzebne jest różnicowanie zakażenia EBV z zakażeniem wirusami CMV, HIV, i HHV-6, wirusem różyczki, adenowirusami oraz Toxoplasmą gondii czy reakcjami polekowymi. Dodatkowo zakażenie wirusem Ebsteina-Barr u dorosłych może przebiegać w sposób nietypowy. Często do rozpoznania mononukleozy dochodzi dopiero po stwierdzeniu nieskuteczności antybiotykoterapii. Wczesne rozpoznanie natomiast umożliwia szybkie podjęcie właściwego leczenia i uniknięcie powikłań. Mononukleoza – jak ją rozpoznać? Czyli laboratoryjne badania diagnostyczne przydatne w diagnostyce mononukleozy Morfologia krwi z rozmazem manualnym Badanie pełnej morfologii krwi obwodowej pozwala na wykazanie wzrostu odsetka leukocytów i limfocytów, do którego dochodzi już w pierwszych tygodniach od zakażenia. Zaobserwować można też niewielkie zmniejszenie odsetka neutrofilów oraz płytek krwi. Ważne jest by badanie uzupełnić o rozmaz manualny, ponieważ badanie mikroskopowe pozwala na potwierdzenie podwyższenia odsetka limfocytów oraz obecności limfocytów atypowych (tzw. mononuklearów). Badania biochemiczne Wykazanie wzrostu stężenia białka C-reaktywnego (CRP), białka ostrej fazy, wskazuje na ostry stan zapalny wywołany przez rozwijające się zakażenie. Identyfikacja zmian wskaźników czynności wątroby w ostrej fazie choroby pozwala na rozpoznanie rozwijającego się w mononukleozie stanu zapalnego wątroby mogącego doprowadzić do żółtaczki. Pomiary dotyczą: dehydrogenazy mleczanowej (LDH) oraz tzw. prób wątrobowych, w tym aminotransferazy alaninowej (ALAT), aminotransferazy asparaginianowej (AspAT), gamma-glutamylotransferazy (GGT), fosfatazy alkalicznej (ALP). W przebiegu mononukleozy szczególnie charakterystyczny jest wzrost ALAT i AspAT. Niekiedy pojawić się może łagodne podwyższenie bilirubiny i ALP. Nieswoiste badanie serologiczne Badania te opierają się na oznaczeniu pojawiających się w mononukleozie nieswoistych przeciwciał heterofilnych. Prawidłowa interpretacja badania wymaga odniesienia do zmian zaobserwowanych w morfologii krwi. U dzieci poniżej 12 lat, nieswoiste przeciwciała heterofilne mogą nie występować. Swoiste badania serologiczne Swoiste badania serologiczne polegają na identyfikacji przeciwciał skierowanych przeciwko elementom wirusa: przeciwciał przeciwko antygenom otoczki (anty-VCa), antygenom wczesnym (anty-EA), antygenom jądrowym (anty-EBNA). Wykrycie wymienionych przeciwciał w klasie IgM lub IgG pozwala na rozróżnienie ostrej lub przewlekłej fazy zakażenia. Swoistym markerem świeżej infekcji są przeciwciała anty-VCa w klasie IgM. Przeciwciała anty-VCa w klasie IgG świadczą natomiast o niedawno przebytym zakażeniu EBV i i nie przydają się do wykrywania ostrej fazy zakażenia. Serologiczna diagnostyka mononukleozy zakaźnej wykorzystuje metody immunoenzymatyczne (ELISA) oraz metodę immunofluorescencji (IIF) uważanej za złoty standard. Pamiętaj, by nie interpretować poziomu przeciwciał „na własną rękę” (niektóre z nich utrzymują się bowiem przez całe życie), a zawsze konsultować swój wynik z lekarzem. Metody molekularne Coraz większe znaczenie w diagnostyce mononukleozy mają metody molekularne, które pozwalają na wykrycie materiału genetycznego wirusa (DNA EBV). Są szczególnie przydatne w grupie zakażonych  osób z upośledzonymi funkcjami układu odpornościowego które nie wytwarzają swoistych dla wirusa przeciwciał w stężeniach normalnie sygnalizujących przebieg choroby. mgr Justyna Kata-Bury sieć laboratoriów medycznych DIAGNOSTYKA Piśmiennictwo: Leś K, Przybylski M, Łazińska B. Diagnostyka laboratoryjna mononukleozy zakaźnej u chorych leczonych ambulatoryjnie. Postępy Nauk Medycznych 2015; t. XXVIII, nr 4B. Rajewski P, Rajewski P, Waleśkiewicz-Ogórek K. Mononukleoza zakaźna – opis przypadku. Forum Medycyny Rodzinnej 2015; tom 9, nr 4, 344–347. Wrembel JM, Jarmoliński T. Mononukleoza zakaźna u dzieci – doświadczenia własne. Postępy Nauk Medycznych 2016; XXIX(6): 391-396. Ołdak E. Mononukleoza zakaźna. Pediatria po Dyplomie 2012; 16(6):15-21. Kozłowska M, Pawłowska B. Ocena statusu immunologicznego w zakażeniach EBV. Diagnosta laboratoryjny 2018; Nr 4 (53).

03 stycznia 2019

Częsty ból brzucha u dziecka: alergia czy nietolerancja pokarmowa?

Kiedy u dziecka pojawia się ból brzucha – długotrwały lub powtarzający się okresowo, na opiekunach spoczywa decyzja, czy od razu zwracać się do lekarza, czy radzić sobie samemu, pilnie obserwując dziecko, a gdy interwencja lekarska okazuje się niezbędna, przekazywać zebrane obserwacje lekarzowi kompletującemu historię choroby. Należy z całą mocą podkreślić, że w przypadku ostrego i umiejscowionego w dolnej części brzucha bólu, z gorączką i innymi gwałtownymi objawami, natychmiastowy kontakt z lekarzem jest bezdyskusyjny. Niezbyt uciążliwy, epizodyczny, nie ograniczający aktywności ból brzucha, o nasileniu zależnym od rytmu posiłków i sezonowości diety, powinien być sygnałem do bacznej obserwacji podopiecznego. Gdy obok problemów gastrycznych (bólu, brzucha, nudności, utraty apetytu) występują objawy ogólne: zaburzenia przyrostu wagi, zmiany zachowania, senność, kaszel czy zmiany skórne, zasadne staje się zlecenie starannie przemyślanych diagnostycznych badań laboratoryjnych. Lekarzowi, jak wspomniano już, „gotowe” wyniki ułatwią diagnozę i wdrożenie leczenia. Opiekunom działającym na własną rękę lub we współpracy z dietetykiem, wyniki ukierunkują profilaktykę i dalszą obserwację dziecka. Za najpoważniejsze przyczyny powtarzającego się bólu brzucha u dzieci uznać można: nietolerancje glutenu lub laktozy; zaburzenie flory bakteryjnej jelit, nietolerancję pokarmową zależną od przeciwciał IgG; alergię pokarmową zależną od przeciwciał IgE oraz choroby pasożytnicze. Sprawdź ofertę pakietów badań na nietolerancje pokarmowe dostępnych w sklepie internetowym. ZOBACZ e-PAKIETY IMMUNOdiagDIETA Badania laboratoryjne w kierunku wszystkich wymienionych dolegliwości należy rozpocząć od morfologii krwi i pomiaru stężenia CRP w surowicy. Wzrost liczby białek ciałek krwi (leukocytoza), kieruje uwagę na możliwość stanu zapalnego, zakażenia, chorób pasożytniczych (infestacji pasożytniczych) lub alergii. Leukocytoza z równoczesnym wzrostem stężenia CRP, wczesnego wskaźnika zapalenia i wzrostem OB (przyśpieszeniem opadu krwinek czerwonych – erytrocytów), świadczą o stanie zapalnym. W połączeniu z bólem brzucha, wskazują konieczność natychmiastowej konsultacji lekarskiej. Nieprawidłowości morfologii dotyczące erytrocytów (np. liczba, hematokryt, hemoglobina), towarzyszące dolegliwościom brzusznym, zmęczeniu, utracie wagi itd., mogą wskazywać na nieprawidłowe wchłanianie substancji pokarmowych w jelitach lub niedobory pokarmowe związane z niezbilansowaną dietą, nieprawidłowym składem mikroflory przewodu pokarmowego (mikrobiomu, mikrobioty), nietolerancją pokarmową lub obecnością pasożytów jelitowych. Rozszerzenie diagnostyki niedoborów pokarmowych, może obejmować określenie deficytu witamin (np. grupy B), żelaza itd., określanego przez pomiar ich stężenia we krwi. Nieoceniona morfologia dostarczyć może mocnej przesłanki dla rozpoznania robaczycy (infestacji pasożytniczej). Dla robaczycy charakterystyczny jest wzrost liczby eozynofili (granulocytów kwasochłonnych). Podejrzenie wzmacnia silny wzrost całkowitego stężenia IgE (IgE całkowite, total IgE) w surowicy, choć pamiętać należy, że wzrost IgE obserwowany bywa również w alergii – uczuleniu zależnym od IgE oraz w bezobjawowej atopii (predyspozycji do nadmiernej produkcji IgE). Rozstrzygający dla rozpoznania infestacji jest wynik badania kału na pasożyty i testów serologicznych wykrywających w surowicy przeciwciała (IgG, IgM) swoiste dla antygenów pasożytów. Flora bakteryjna jelit w ostatnich latach zyskała rangę jednego z najważniejszych czynników regulujących działanie układu pokarmowego. Działa stabilizująca na przebieg wchłaniania jelitowego i ogranicza mechanizmy rozwoju nietolerancji pokarmowej zależnej od IgG. Coraz częściej traktowana jest jako odrębny organ wewnętrzny – mikrobiom oddziałujący ogólnoustrojowo. Mikrobiom ulega dewastacji głównie w wyniku doustnej antybiotykoterapii, ostrych infekcji pokarmowych lub zatruć. Dochodzi wtedy do niekorzystnych zmian proporcji gatunków pożądanych i niekorzystnych dla organizmu oraz wzrostu liczebności komórek gatunków szkodliwych. Przywracanie równowagi mikrobiomu należy monitorować badaniami mikrobiologicznymi. Materiałem do analizy mikrobiologicznej obejmującej badanie bakteriologiczne i mikologiczne jest kał. W rozważaniach przyczyn nieprawidłowego wchłaniania pokarmu i związanych z tym dolegliwości, konieczne jest uwzględnienie choroby trzewnej (celiakii) – choroby autoimmunizacyjnej, o podłożu genetycznym, stymulowanej przez białko ziaren większości zbóż: gluten. Celiakia upośledza wchłanianie pokarmu przez destrukcję kosmków jelitowych. Laboratoryjne rozpoznanie przebiegającej wieloobjawowo celiakii, opiera się na pomiarze w surowicy przeciwciał swoistych dla transglutaminazy tkankowej (IgA i IgG anty-tTG) i dla deamidowanego peptydu gliadyny. Wykluczenia celiakii dokonać można za pomocą molekularnego badania genetycznego met. PCR. Badaniem genetycznym można rozpoznać również nietolerancję cukru mlecznego – laktozy, powodowaną niedoborami enzymu laktazy. Niezwykle istotnym elementem postępowania mającego na celu wyjaśnienie przyczyn powtarzającego się bólu brzucha jest rozpoznanie (diagnostyka różnicowa) dwóch częstych nadwrażliwości pokarmowych: alergii pokarmowej (zależnej od przeciwciał IgE) i nietolerancji pokarmowej (zależnej od przeciwciał IgG). Mają wspólne objawy, niekiedy zupełnie zaskakujące. Obok przewidywalnych, jak: ból brzucha, wzdęcia, biegunki, zaparcia czy nudności, obu towarzyszyć mogą: pokrzywka lub wysypka, kaszel, łzawienie oczu, katar, stany zapalne gardła. Nieoczekiwanie u osób dotkniętych alergią i nietolerancją pokarmową obserwować można: chroniczne zmęczenie, nerwowość, stany depresyjne i zaburzenia snu. Generalną różnicą pomiędzy alergią i nietolerancją pokarmową jest szybkość występowania objawów. W alergii pokarmowej reakcja określana jest jako natychmiastowa, gdyż objawy występują po upływie minut (do 2 godz.) od kontaktu z uczulającym pokarmem (alergenem). Nietolerancja pokarmowa zależna od IgG określana jest jako późna, gdyż objawia się nie wcześniej niż 24 godz. po spożyciu nietolerowanego pokarmu. Alergia pokarmowa na ogół dotyczy jednego rodzaju pokarmu i jest w zasadzie nieodwracalna, podczas gdy nietolerowanych składników pokarmu może być równocześnie wiele, a nietolerancja cofa się w wyniku diety eliminacyjnej lub rotacyjnej. Rozpoznanie obu dolegliwości na podstawie objawów bywa dodatkowo utrudnione przez nakładanie się pseudoalergicznych objawów nietolerancji pokarmowej i objawów współistniejącej reakcji alergicznej. Rozwiązanie dylematu alergia czy nietolerancja pokarmowa (zależna od IgG) znowu przynoszą badania laboratoryjne. I tym razem pomocna okazuje się morfologia. Za alergią przemawia wzrost liczby dwóch typów leukocytów: granulocytów kwasochłonnych – eozynofilii i granulocytów zasadochłonnych – bazofili. Przesłanką kolejną jest wzrost stężenia IgE całkowitej we surowicy, niekiedy znaczny, lecz na ogół mniejszy niż w przypadku choroby pasożytniczej. Wzrost stężenia IgE całkowitej sam przez się nie przesądza o alergii pokarmowej, lecz sygnalizuje jej ryzyko z prawdopodobieństwem proporcjonalnym do wysokości. Za nietolerancją pokarmową, z kolei, przemawiają wyniki badań flory bakteryjnej jelit, wykazujące zubożenie flory fizjologicznej, obecność drobnoustrojów nietypowych i chorobotwórczych. Wiadomo, że takie zmiany mikrobiomu jelita sprzyjają rozwojowi nietolerancji IgG-zależnej i podtrzymują jej trwanie. Czym jest nietolerancja pokarmowa zależna od przeciwciał IgG? Najogólniej polega na reakcji układu odpornościowego na niektóre produkty spożywcze stanowiące stały element diety. Nietolerancja IgG-zależna rozwija się, gdy w wyniku uszkodzenia błony jelit przez ostre stany zapalne, infekcje lub nieprawidłową florę jelitową dochodzi do wytworzenia zespołu nieszczelnego (przepuszczalnego) jelita (ang. leaky gut syndrome, increased intestinal permeability), upośledzającego selektywność wchłaniania jelitowego. W rezultacie, ściana jelita penetrowana jest przez nietypowe, duże peptydy powstałe w procesie trawienia pokarmu białkowego, które w warunkach prawidłowych są zatrzymywane. Peptydy te już w tkankach jelita wchodzą w kontakt z komórkami układu odpornościowego, indukując syntezę swoistych przeciwciał IgG. Przeciwciała takie w krążeniu wiążą „macierzysty” antygen dostarczany w kolejnych posiłkach, a powstające kompleksy antygen-przeciwciało wywołują objawy chorobowe nietolerancji, różne w zależności od miejsca oddziaływania kompleksów. Rozpoznanie nietolerancji pokarmowej zależnej od IgG polega na identyfikacji nietolerowanych składników pokarmowych (antygenów pokarmowych), jako tych, które stymulują odpowiednio wysokie stężenie swoistych przeciwciał IgG. Postępowanie diagnostyczne jest tym krótsze, im więcej rodzajów pokarmu – potencjalnych antygenów – można przeanalizować równocześnie. Dlatego zestawy (panele) testowe opracowywane do diagnostyki nietolerancji IgG-zależnej uwzględniają jednorazowo od kilkudziesięciu do nawet kilkuset (obecnie ponad 280) składników pokarmowych, obejmując praktycznie całe nasze menu. Wyniki badania, zwłaszcza w przypadku paneli najdłuższych, opatrywane są zaleceniami istotnymi dla wyleczenia lub łagodzenia objawów nietolerancji – schematami diety: eliminacyjnej lub rotacyjnej. Diety tego typu polegają na ograniczaniu kontaktu systemu odpornościowego chorego z nietolerowanym składnikiem pokarmu przez pełną eliminację z diety na dłuższy czas (eliminacja) lub przez jego wprowadzanie naprzemienne z odpowiednikami (dieta rotacyjne). W przypadku nietolerancji obejmującej liczne składniki pokarmowe zalecana jest konsultacja z dietetykiem lub lekarzem, który równocześnie wdroży odpowiednie leczenie przyczynowe nietolerancji, przykładowo, przywracając selektywność wchłaniania jelitowego. Na podobnych do opisanych dla nietolerancji pokarmowej zasadach opiera się zaawansowana diagnostyka alergii pokarmowej. Zasadnicza różnica polega na tym, że w przypadku alergii dokonuje się pomiarów stężenia swoistych przeciwciał IgE. Panele antygenów (zwanych alergenami) w diagnostyce alergii pokarmowych mogą być krótsze, ze względu na pewną łatwość typowania alergizujących składników diety, wynikającą z szybkości manifestacji objawów. Poza tym, jak dotąd, tylko w diagnostyce alergii, istnieje możliwość oceny swoistości przeciwciał w stosunku do fragmentów alergenów, stanowiących rzeczywistą przyczynę uczulenia, czyli tzw. alergenów molekularnych (molekularnych komponent alergenowych). Wskazujące na alergię pokarmową wyniki badań swoistej IgE zawsze powinny być przekazywane lekarzowi, który decyduje o dalszym leczeniu i postępowaniu. dr Tomasz Ochałek Źródła: ALLERGEN NOMENCLATURE WHO/IUIS Allergen Nomenclature Sub-Committee. http://www.allergen.org/ Muraro A., Werfel T., et al. EAACI food allergy and anaphylaxis guidelines: diagnosis and management of food allergy,  doi: 10.1111/all.12429. Epub 2014 Jun 9. Kaniewska M., Rydzewska G., Choroba trzewna u dorosłych – patogeneza, manifestacje kliniczne, współistnienie z nieswoistymi chorobami zapalnymi jelit i innymi chorobami o podłożu immunologicznym. Przegląd Gastroenterologiczny 2009; 4 (4): 173–177 Data publikacji online: 2009/08/28. https://www.termedia.pl/Choroba-trzewna-u-doroslych-8211-patogeneza-manifestacje-kliniczne-wspolistnienie-z-nieswoistymi-chorobami-zapalnymi-jelit-i-innymi-chorobami-o-podlozu-immunologicznym,41,13015,1,0.html Pomes A., Davies J.M., et al. WHO/IUIS Allergen Nomenclature: Providing a common language, Volume 100, August 2018, Pages 3-13. Bernardi D., Borghesan F., et al. Time to reconsider the clinical value of immunoglobulin G4 to foods? Clin Chem Lab Med 2008;46(5).

19 czerwca 2016

Infekcje dziecięce – choroby brudnych rączek

Nasze dzieci nawet jeśli znają zasady higieny, to nie zawsze ich przestrzegają. Dlatego nieustannie nasze dzieci są narażone na inwazję takich pasożytów jak: lamblia, toksoplazma, owsiki, toksokara czy glista ludzka. Choroby brudnych rączek Wieś czy miasto, morze czy góry – wakacje – błogi letni czas dla całej rodziny. A pasożyt nie próżnuje. Też lubi życie rodzinne. I tylko czeka na brak czujności mamy czy taty aby rozwinąć własną wielotysięczną rodzinę. Już nie w górach i nie nad morzem tylko w NASZYM ORGANIZMIE. Nasze dzieci nawet jeśli znają zasady higieny, to nie zawsze ich przestrzegają. Nie zdając sobie sprawy z zagrożenia nie odmówią sobie pogłaskanie spotkanego psa, nie zrezygnują z zabawy w piasku, która często bywa toaletą dla zwierząt, nie odmówią sobie kąpieli w basenie czy w jeziorze. A w czasie zabawy trzeba coś jeść, najlepiej owoce prosto z drzewa czy warzywa prosto z grządki. Dlatego nieustannie nasze dzieci są narażone na inwazję takich pasożytów jak: lamblia, toksoplazma, owsiki, toksokara czy glista ludzka. Lamblioza to choroba pasożytnicza przewodu pokarmowego. Odpowiedzialny za nią jest pierwotniak z gatunku Lamblia intestinalis. Lamblie żyją w jelicie cienkim człowieka, a także w przewodach żółciowych i w przewodzie trzustkowym. Mają kształt gruszkowaty i cztery pary wici umożliwiające szybkie poruszanie się. Przyczepiają się do błony śluzowej przewodu pokarmowego żywiciela. Tam żywią się i rozmnażają. Co pewien czas część pasożytów przekształca się w cysty, które są wydalone na zewnątrz z kałem. W jednym wypróżnieniu może znajdować się wiele milionów cyst (cysta-postać przetrwalnikowa, która jest postacią zakaźną dla innych ludzi). Do przewodu pokarmowego człowieka lamblie dostają się z zanieczyszczonymi pokarmami, lub wtedy, gdy dziecko nie myje rąk po skorzystaniu z ubikacji. Jest to więc klasyczna choroba „brudnych rąk”. Lamblioza może się objawiać: brakiem łaknienia, kurczowymi bólami brzucha, nudnościami, wzdęciami, wymiotami, nawracającymi wodnistymi biegunkami, bólami głowy, zmęczeniem, bezsennością, reakcjami uczuleniowymi z różnego rodzaju wysypką, stanami podgorączkowymi. U dzieci dodatkowo lamblie wywołują zaburzenia w trawieniu tłuszczów i węglowodanów, co może doprowadzić do niedoboru witamin (m.in. witamin rozpuszczalnych w tłuszczach: A, D, E, K). Częste biegunki są przyczyną niedożywienia, a w konsekwencji zaburzeń rozwoju fizycznego dziecka. Objawy ostrego zakażenia występują dopiero po 1 do 3 tygodni od połknięcia lamblii. Są niejednoznaczne i zależne od wydolności układu odpornościowego dziecka. Żeby stwierdzić, czy dziecko jest zakażone, powinno się wykonać proste badania laboratoryjne: obecności cyst w kale (pojedyncze badanie może nie przynieść rezultatów ponieważ cysty wydalane są okresowo). Do badania kału potrzebne są specjalne pojemniki. Należy pobrać świeży kał przy pomocy łopatki umieszczonej w pojemniku, w ilości odpowiadającej wielkości orzecha laskowego (z 2, 3-ch różnych miejsc). Następnie pojemnik trzeba dostarczyć w krótkim czasie do laboratorium. testy immunoenzymatyczne wykrywające antygeny lamblii. W celu wykonania badania pobiera się również kał. Bardzo ważną sprawą jest też to, że nawet jeżeli jedna osoba z rodziny jest chora, to cała rodzina musi się poddać badaniom. Toksoplazmoza jest chorobą wywołaną przez pierwotniaki z gatunku Toxoplasma gondii. Te niewielkie pasożyty rozmnażają się w komórkach nabłonka jelita cienkiego kota, ale także innych zwierząt. Po odbyciu kilku cykli podziałowych część komórek Toxoplasma gondii przekształca się w komórki rozrodcze żeńskie i męskie. Komórki rozrodcze łączą się ze sobą tworząc zygotę, która po zabezpieczeniu otoczką (oocyty) usuwana jest z kałem na zewnątrz. Do zarażenia kolejnego żywiciela, którym może być właśnie nasze dziecko dochodzi drogą pokarmową poprzez: spożycie warzyw i owoców zanieczyszczonych ziemią z oocytami, brudne ręce zanieczyszczone ziemią lub piaskiem zawierającym oocyty, uszkodzoną skórę. Osobniki potomne przeniesione przez krew mogą się umiejscowić w węzłach chłonnych, mięśniach szkieletowych, w mięśniu sercowym, mózgu, gałce ocznej i innych narządach. Tam znowu się rozmnażają. Zakażenie Toxoplasma gondii przebiega najczęściej bezobjawowo. Czasem może wystąpić: gorączka, powiększone węzły chłonne. Podstawą rozpoznania zakażenia tym pasożytem jest wykonanie badania krwi w kierunku wykrycia przeciwciał swoistych dla T. gonidii. Otóż organizm w odpowiedzi na zakażenia T. gonidii wytwarza specjalne białka (IgG, IgM), których obecność we krwi pośrednio wskazuje na możliwość zakażenia. Najszybszą metodą sprawdzenia czy nasze dziecko jest zakażone jest wykrycie Toksoplazma gondii za pomocą metod biologii molekularnej (PCR). Trzeba również pamiętać o tym że, zakażenie Toxoplasma gonidii jest bardzo groźne dla kobiet w ciąży, zwłaszcza w pierwszym trymestrze, o czym będzie traktował inny artykuł. Owsica Okres letni sprzyja zakażeniu owsicą. Podobnie jak lamblioza jest to także klasyczna choroba „brudnych rąk” – rozwija się wówczas, gdy dzieci nie myją rąk po wspólnej zabawie w piasku czy po wyjściu z toalety. Na nieumytych rękach mogą znaleźć się jaja owsika, które dostają się do ust np. podczas posiłku. Owsiki przebywają przeważnie w końcowym odcinku jelita cienkiego, gdzie dochodzi do zapłodnienia. Tuż po zapłodnieniu samce giną a samice wędrują w kierunku odbytu. Tutaj składają jajeczka co wywołuje nieznośne swędzenie, które potęguje wydzielana przez nie lepka drażniąca ciecz. Uczucie swędzenia nie pozwala dziecku spać. Dziecko drapiąc się zbiera jajeczka na skórę palców lub pod paznokcie i podczas jedzenia przenosi jajeczka do buzi i pętla zakażenia się zamyka. Tam rozwijają się w larwy i znów przechodzą do jelita zaczynając nowy cykl. Same jajeczka są zakaźne dla człowieka po 6 godzinach od chwili ich złożenia, gdyż w ich wnętrzu zaczyna rozwijać się larwa. Najczęstsze objawy zakażenia to: brak apetytu, bladość, bóle brzucha, rozdrażnienie, trudności z koncentracją, problemy ze spaniem. Rozpoznanie owsicy polega wykryciu owsików w kale (tylko przy bardzo nasilonym zarażeniu) lub poprzez oglądanie okolic odbytu mniej więcej dwie godziny po zaśnięciu. Do badania kału potrzebne są specjalne pojemniki dostępne w laboratoriach i aptekach. Należy pobrać świeży kał przy pomocy łopatki umieszczonej w pojemniku, w ilości odpowiadającej wielkości orzecha laskowego (z 2, 3-ch różnych miejsc). Najlepszą metodą jest przylepienie w okolicy odbytu wcześnie rano specjalnej taśmy celofanowej i dostarczenie jej jak najszybciej do laboratorium. Toksokaroza Toksokaroza (nicień zwany psią glistą, łac. Toxocara canis) jest to choroba pasożytnicza, której nosicielami są szczególnie młode psy i koty. Zarażone drogą pokarmową szczenięta i kocięta wydalają ogromne ilości jaj przez co larwy mogą znajdować się na sierści szczeniąt. U ludzi pasożyt ten wywołuje chorobę zwaną zespołem „larwy wędrującej”. Jaja wydalane są z odchodami psów i kotów, które niejednokrotnie załatwiają się w piaskownicach naszych dzieci. Gdy dostaną się do przewodu pokarmowego, zasiedlają jelito cienkie gdzie wylęgają się larwy. Następnie przechodzą przez ścianę jelita cienkiego i naczyniami krwionośnymi z krwią wędrują po całym organizmie. Najczęściej umiejscawiają się w: wątrobie, ośrodkowym układzie nerwowym, oku. Larwy cechuje duża żywotność – pozostają żywe w organizmie nawet do dwóch lat. Objawy zakażenia są nieswoiste i trudne do rozpoznania. W większości przypadków przebiega bezobjawowo. Tylko w przypadkach intensywnej inwazji larw, u dziecka może wystąpić: wysoka temperatura, osłabienie, senność, nudności. Rozpoznanie zakażenia tym pasożytem polega na wykonaniu badania krwi w kierunku wykrycia przeciwciał dla Toxocara canis (IgG). Glistnica Glistnica (Glista ludzka – Askaris lumbricoides) to częsty pasożyt człowieka. Można się nią bardzo łatwo zarazić, połykając jajeczka z żywymi larwami z brudnych owoców czy warzyw, a nawet z nieumytych rąk. Jajeczka glist mogą znajdować się również na sierści psa czy kota. Samice glisty składają do 200 000 jaj w ciągu doby. Jaja są usuwane z kałem. Po zjedzeniu zanieczyszczonego pożywienia jaja dostają się do przewodu pokarmowego, głównie do jelita cienkiego, gdzie z jaj wykluwają się larwy. Larwy przechodzą przez ścianę jelita i wnikają do naczyń krwionośnych. Tam razem z krwią wędrują przez wątrobę, serce, a następnie przez płuca, gdzie ich największa liczba może wywołać zapalenie płuc trwające nieraz kilka tygodni. Po pewnym czasie wędrują przez drzewo oskrzelowe i tchawicę. Uporczywy kaszel doprowadza do przedostania się larw do gardła gdzie zostają znowu połknięte. Ponowna wędrówka larwy powoduje, że larwy zamieniają się w dojrzałe glisty. Obecność glisty w przewodzie pokarmowym człowieka nie jest obojętna. Pasożyty nie tylko żywią się pokarmem przeznaczonym dla człowieka, ale również wydzielają toksyczne substancje, zatruwając tym samym nasz organizm. Osobniki dorosłe żyją 1 do 2 lat. Czas od momentu zakażenia do pojawienia się jaj w kale wynosi 60-80 dni. Glistnica może się objawiać: bólami brzucha, mdłościami, wymiotami, biegunkami, zaburzeniem łaknienia, wysypką, świądem skóry, bólem głowy, gorączką, uporczywym kaszlem. Rozpoznanie glistnicy stwierdza się na podstawie badania kału na obecność jaj. Do badania kału potrzebne są specjalne pojemniki. Należy pobrać świeży kał przy pomocy łopatki umieszczonej w pojemniku, w ilości odpowiadającej wielkości orzecha laskowego (z 2, 3-ch różnych miejsc). Następnie pojemnik trzeba dostarczyć w krótkim czasie do laboratorium. W przebiegu zakażenia może dojść do reakcji alergicznej na toksyny uwalniane przez pasożyta. Dlatego można wykonać badanie krwi na obecność przeciwciał IgE. Kleszcze W wakacje zabieramy swoje dzieci na wycieczki do lasu, na łąkę czy nad jezioro. A to są miejsca gdzie żyją kleszcze. Największa aktywność tych pasożytów przypada na okres od sierpnia do października. Więc zbierając dzieci w podobne miejsca musimy zwiększyć naszą czujność, gdyż sam moment przekłucia naskórka i wysysania krwi jest bezbolesny (wydzielina kleszcza działa znieczulająco) i może pozostać niezauważony przez małe dziecko. Do zakażenia dochodzi w trakcie ssania krwi przez kleszcza. Typowymi miejscami ukąszeń są: głowa, uszy, miejsca zgięcia dwóch stawów, ręce nogi. Niektóre kleszcze są zakażone bakteriami Borrelia burgdorferi, które wywołują boreliozę. Bakteria rozmnaża się w komórkach w miejscu infekcji, drogą limfatyczną wędruje do węzłów chłonnych i w efekcie może dostać się do różnych narządów, a nawet do centralnego układu nerwowego. Borelioza jest przewlekłą chorobą bakteryjną, która przebiega z różnymi objawami w kolejnych okresach choroby. W pierwszym stadium choroby występuje rumień wędrujący, który pojawia się na skórze w miejscu ukłucia kleszcza. Zmianom tym może towarzyszyć: zmęczenie, ból głowy, bóle mięśni, gorączka, sztywność karku. W drugim stadium występują zmiany zapalne narządów wewnętrznych. Trzecie stadium to przewlekła infekcja trwająca od roku nawet do kilku lat. Dlatego po powrocie z wycieczki należy dokładnie obejrzeć skórę, a jeśli stwierdzimy kleszcza należy go jak najszybciej wyciągnąć a miejsce po nim zdezynfekować. Jeżeli obawiamy się że nasze dziecko może być zarażone borelią należy wykonać badanie krwi. Bakterie które są przenoszone przez kleszcze powodują wytwarzanie przez organizm przeciwciał (IgG, IgM). Można je wykryć już po 4 tygodniach od ukąszenia. Wyniki wątpliwe i pozytywne są weryfikowane metodą Western-blot. Bezpośrednie wykrycie Borrelia burgdorferi jest możliwe dzięki nowoczesnym metodom genetyki molekularnej (PCR). Dobrym sposobem unikania powyższych „gości” w naszym ciele i cele naszych dzieci jest bezwzględne, częste mycie rąk wodą z mydłem przed każdym posiłkiem i po każdej zabawie w piasku czy z psem. Ważne jest również mycie warzyw i owoców przed spożyciem zwłaszcza kiedy podajemy je naszym pociechom. A kiedy podejrzewamy, że dziecko mogło zarazić się którymś z powyższych pasożytów wystarczy wykonać proste badania opisane powyżej przy każdym zakażeniu. Dr n. biol. Magdalena Macko

19 czerwca 2016

Częste infekcje u dzieci? Przyczyny i diagnozowanie.

Gdy dziecko „łapie” kolejną infekcję, troskliwy rodzic zadaje sobie pytanie – czy z odpornością mojego dziecka wszystko w porządku? Pojawiają się domysły, poszukiwania odpowiedzi na forach internetowych… Na szczęście, jak można wyczytać ze statystyk, nawet częste przeziębienia nie muszą oznaczać poważnych nieprawidłowości w działaniu układu odpornościowego.   Jakie mogą więc być przyczyny powracających chorób i ile to jest „często”? Nie podejrzewaj od razu najgorszego Szacuje się, że około 15% dzieci cierpi z powodu nawracających infekcji, najczęściej są to infekcje dróg oddechowych (katar nosa, zapalenie zatok, ucha środkowego, gardła). Przyczyny takich powtarzających się chorób są różne. Najczęściej układ odpornościowy dziecka działa prawidłowo, natomiast z powodu różnych czynników środowiskowych nie jest on w stanie odpierać kolejnych ataków. Średnio, u dzieci występuje cztery do ośmiu infekcji dróg oddechowych na rok. Zwiększenie ilości infekcji nawet do 10-12 w ciągu roku może być związane na przykład z pójściem dziecka do żłobka czy przedszkola – zwiększa się wtedy kontakt z dziećmi, które często są właśnie w trakcie infekcji. Starsze rodzeństwo, „przynoszące” do domu coraz to nowe infekcje, również wypływa na częstsze chorowanie młodszych dzieci. Również kontakt z dymem papierosowym ma negatywny wpływ na odporność. Dzieci mające rodziców palaczy miewają zdecydowanie więcej infekcji dróg oddechowych w ciągu roku w porównaniu z dziećmi wychowującymi się w domach, w których nikt nie jest palaczem. Niedobory żywieniowe również upośledzają funkcję układu odpornościowego.   Odporność a alergia Układ odpornościowy jest bardzo złożoną strukturą i wszystkie jego elementy muszą funkcjonować prawidłowo, aby mógł właściwie radzić sobie z atakującymi organizm drobnoustrojami. Do odpowiedniego funkcjonowania układu odpornościowego konieczna jest również prawidłowa budowa i funkcja innych narządów i układów ciała człowieka. Właśnie dlatego, w przypadku wielu chorób, bezpośrednio nie związanych z układem odpornościowym, jego funkcja może być zaburzona. Tak jest w przypadku występowania u dziecka alergii, która może być przyczyną nawracających infekcji. Dzieci z alergią mają częste infekcje górnych dróg oddechowych (zapalenie zatok, katar nosa, zapalenie ucha środkowego). Często jest tak, że specyficzny typ infekcji (na przykład zapalenie ucha środkowego) nawraca u danego pacjenta z uwagi na współistniejącą alergię. Z drugiej strony przewlekły alergiczny nieżyt nosa może być mylony z nawracającymi infekcjami kataralnymi nosa. Właściwe zdiagnozowanie u dziecka alergii oraz jej prawidłowe leczenie pomaga uporać się z nawracającymi infekcjami oraz redukuje objawy przypominające ciągłą lub nawracającą infekcję. Częste infekcje mogą być również spowodowane inną przewlekłą chorobą, która występuje u dziecka, jak na przykład: cukrzyca, choroba nerek, wada serca czy refluks żołądkowo-przełykowy.   Niedobór odporności U około 10% dzieci nawracające infekcje są rzeczywiście spowodowane nieprawidłowym funkcjonowaniem układu odpornościowego. Niedobór odporności u dziecka może być spowodowany nieprawidłową liczbą komórek układu odpornościowego, bądź komórki te mogą nieprawidłowo funkcjonować i przez to nie mieć zdolności do zabijania patogenów. Również budowa i funkcja innych części układu odpornościowego, jak na przykład specjalnych cząsteczek, zwanych komplementem, może być zaburzona.   Niedobory odporności – rodzaje: a) pierwotne – jest to grupa ponad 200 wrodzonych, uwarunkowanych genetycznie chorób występujących już u malutkich dzieci; u tych pacjentów część komórek układu odpornościowego nie funkcjonuje prawidłowo. b) wtórne, mogące pojawić się w każdym wieku, wywołane chorobą atakującą układ odpornościowy, najbardziej znanym przykładem jest tutaj zakażenie wirusem HIV, który niszczy komórki układu odpornościowego.   Infekcje występujące u osób z niedoborami odporności wzbudzają duży niepokój, gdyż pojawiają się zwykle bardzo często, trwają bardzo długo, powodują groźne powikłania lub nie dają się wyleczyć standardowymi lekami. W przypadku występowania u dziecka niedoboru odporności, często, oprócz nawracających infekcji, można zaobserwować również inne, niepokojące objawy, takie jak: przewlekłe biegunki, nawracające pleśniawki jamy ustnej, zahamowanie prawidłowego przyrostu masy ciała i wzrostu, ropienie skóry.   Badania – podstawa diagnostyki W ustaleniu, jaka jest przyczyna tego, że dziecko często choruje, oprócz rozmowy z rodzicami oraz zbadania dziecka, mogą pomóc badania laboratoryjne. Jakie badanie zwykle zaleca lekarz? Konieczne jest wykonanie morfologii krwi z obrazem odsetkowym leukocytów, dzięki której będzie można ocenić, czy ilość wszystkich typów białych ciałek krwi (leukocytów), mających za zadanie walczyć z infekcjami, jest prawidłowa. Należy również zwrócić uwagę, czy dziecko nie ma anemii i czy ilość płytek krwi jest prawidłowa. Dodatkowo, jeśli w obrazie odsetkowym krwinek białych będzie podwyższona ilość tak zwanych eozynofili, może to świadczyć o tym, że dziecko ma alergię. Oznaczenie poziomu glukozy, jonów sodu, potasu i wapnia, mocznika, kreatyniny i albumin pozwoli wykluczyć występowanie niektórych chorób przewlekłych (na przykład cukrzycy czy choroby nerek), które upośledzają odporność. Część białych ciałek krwi walczy z infekcją, produkując specjalne białka (immunoglobuliny) zwane przeciwciałami, które mają za zadanie połączyć się z patogenem i go zniszczyć. Zdarzają się choroby, w których ilość produkowanych przez białe ciałka krwi przeciwciał jest za mała i organizm nie może sobie poradzić z infekcjami. W celu sprawdzenia, czy ilość produkowanych immunoglobulin jest wystarczająca, należy ocenić stężenie immunoglobulin IgM, IgG i IgA, koniecznie porównując wynik z normami dla wieku danego dziecka. Ocena stężenia/aktywności składników C3 i C4 dopełniacza, ocena całkowitej aktywności dopełniacza CH50 – pozwala ocenić, czy składowa wrodzonego układu odpornościowego, tak zwany układ dopełniacza, funkcjonuje prawidłowo. W celu sprawdzenia, czy dziecko ma aktualnie infekcję, wykonuje się badanie OB, CRP, badanie ogólne moczu. Czasem pomocne bywa wykonanie wymazu z nosa (dziecko może być nosicielem bakterii – gronkowców lub paciorkowców) lub, zwłaszcza przy nawracającym kaszlu, wykonanie zdjęcia rentgenowskiego klatki piersiowej.   Czasem już na podstawie wyników badań podstawowych będzie można z dużym prawdopodobieństwem ustalić, czy dziecko faktycznie może mieć niedobór odporności. Jeśli tak, dziecko takie znajdzie pomoc w Poradni Immunologicznej. W tego typu poradni istnieje możliwość wykonania bardziej szczegółowych badań, pozwalających ustalić diagnozę i wdrożyć odpowiednie leczenie.   Lek. med. Magdalena Zasada

19 czerwca 2016

Powiększone węzły chłonne – badania laboratoryjne

Diagnostyka laboratoryjna a powiększone węzły chłonne. Fragment artykułu, z omówieniem najważniejszych badań. Poniżej znajdziecie omówienie najważniejszych badań laboratoryjnych, stosowanych w przypadku powiększenia węzłów chłonnych u dzieci. Niemniej opisy badań prawdziwe są również dla dorosłych. Morfologia krwi U dziecka z powiększonymi węzłami chłonnymi warto wykonać morfologię krwi. Mimo że jest to podstawowe badanie diagnostyczne, polegające na ocenie liczby i wyglądu komórek krwi, jego interpretacja, w powiązaniu z objawami występującymi u dziecka, pomaga wstępnie poznać przyczynę limfadenopatii. Do standardowego badania składu krwi należą: ilość krwinek czerwonych, zawartość hemoglobiny w krwinkach czerwonych, ilość płytek krwi oraz ilość białych ciałek krwi (tzw. leukocytów). Normy poszczególnych parametrów zależą od wieku dziecka. U dziecka z infekcją najczęściej zmienia się ilość leukocytów. Leukocyty (WBC – white blood cells) to komórki, których zadaniem jest obrona organizmu przed mikroorganizmami. Ich ilość wzrasta powyżej normy w różnego typu zakażeniach i procesach zapalnych. Czasem zdarza się, że ilość leukocytów jest za mała w stosunku do wartości odpowiednich dla wieku i płci. Najczęstszą przyczyną takiego stanu rzeczy jest infekcja wirusowa. We krwi człowieka występuje 5 rodzajów leukocytów w określonych proporcjach – neutrofile, eozynofile, bazofile, monocyty i limfocyty. Proporcje te ulegają zaburzeniu w poszczególnych typach infekcji. Aby przekonać się, czy proporcje są prawidłowe, należy wykonać morfologię z obrazem odsetkowym leukocytów. Takie badanie wykonywane jest zazwyczaj ręcznie pod mikroskopem (tak zwany rozmaz) lub za pomocą automatu. Dzięki temu możliwe jest uzyskanie informacji o procentowej zawartości poszczególnych rodzajów leukocytów we krwi, co również może pomóc w zdiagnozowaniu przyczyny powiększenia węzłów chłonnych. Na przykład zbyt duża ilość limfocytów (LYMPH) występuje w zakażeniach wirusowych i niektórych zakażeniach bakteryjnych, np. w krztuścu. Podwyższona ilość neutrofili (NEUT) występuje głównie przy zakażeniach bakteryjnych, spada ona natomiast w zakażeniach wirusowych oraz w gruźlicy. Monocyty (MONO) zwiększają swoją ilość w krwi w chorobie nazywanej mononukleozą zakaźną. Ilość eozynofili (EOS) z kolei wzrasta u osób z chorobami alergicznymi i pasożytniczymi, a bazofili (BASO) po przebytej infekcji oraz u osób z przewlekłymi stanami zapalnymi jelit. Jeśli w rozmazie krwi stwierdzona zostanie obecność niedojrzałych form białych ciałek krwi (tak zwane limfoblasty lub monoblasty), wówczas konieczna jest konsultacja hematologiczna. Wskaźniki stanu zapalnego Kolejnym ważnym badaniem jest oznaczenie poziomu białka C-reaktywnego, w skrócie CRP. Znacznie podwyższona ilość CRP we krwi występuje w zakażeniach bakteryjnych, nieco mniejsza w infekcjach wirusowych, stanach zapalnych czy urazach. W zależności od laboratorium, zakres prawidłowych wartości u dzieci może być nieco inny. Odczyn Biernackiego (OB) to badanie szybkości opadania krwinek czerwonych. Zwiększona szybkość opadania może sugerować stan zapalny. Z uwagi na fakt, iż powiększone węzły chłonne, zwłaszcza szyjne, mogą być oznaką obecności bakterii z grupy paciorkowców w gardle i na migdałkach podniebiennych, warto wykonać badanie ASO. Wartości powyżej normy świadczą o zakażeniu paciorkowcem. Pomóc może również wymaz z gardła – pobranie wydzieliny z gardła a następnie jej hodowla na specjalnym podłożu i obserwacja, czy i jakie bakterie uda się wyhodować. Niekiedy przyczyną powiększenia węzłów chłonnych może być zaawansowana próchnica zębów. Warto zatem wykonać przegląd stomatologiczny zębów, aby ocenić, czy dziecko ma stan zapalny w obrębie jamy ustnej. Przy podejrzeniu ogólnoustrojowej infekcji wirusowej można wykonać specyficzne badania, potwierdzające zakażenie poszczególnymi wirusami. Oznacza się wtedy ilość tak zwanych przeciwciał – specjalnych białek wytwarzanych przeciwko danemu czynnikowi infekcyjnemu we krwi. Badania takie wykonuje się na przykład przy podejrzeniu infekcji wirusem cytomegalii, Epsteina-Barr (EBV, wirus wywołujący mononukleozę zakaźną) czy różyczki. Można również poszukiwać materiału genetycznego wirusa bezpośrednio we krwi. Przy podejrzeniu gruźlicy wykonuje się specjalne badanie, zwane próbą tuberkulinową.

08 grudnia 2015

Diagnostyka infekcji i ich wpływ na rozwój prenatalny dziecka

Diagnostykę infekcji niebezpiecznych w czasie ciąży tak naprawdę powinno się przeprowadzić już wówczas gdy zaczynamy myśleć o powiększeniu rodziny. Ten sposób diagnozowania i przygotowania się do roli mamy określa się mianem diagnostyki prekoncepcyjnej. Pierwszą, rozważną decyzją mającą  wpływ na nasze psychiczne samopoczucie w czasie ciąży i zdrowie naszego jeszcze nienarodzonego dziecka będzie udanie się do lekarza i ustalenie zakresu takich badań około pół roku przed planowaną ciążą. Jeśli jednak nam się to nie uda powinnyśmy je wykonać do końca pierwszego trymestru czyli przez pierwsze 12 tygodni ciąży. Po pierwsze należy sobie przypomnieć czy zostałyśmy poddane szczepieniu przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B (WZW B). Jeśli tak, wystarczy jedynie upewnić się czy nasza odporność na tego wirusa jest prawidłowa, wykonując dwa oznaczenia: HBs antygen i określić poziom przeciwciał anty–HBs (koszt około 40zł). W przypadku braku odporności na WZW B możemy się zaszczepić, ale tylko wtedy gdy jeszcze jesteśmy na etapie planowania ciąży. Pełną odporność na wirusa uzyskujemy po trzech szczepieniach wykonywanych w przeciągu pół roku. Ponadto, po ostatniej dawce szczepionki należy poczekać z poczęciem dziecka przynajmniej przez kolejny miesiąc, gdyż istniejący odczyn poszczepienny mógłby doprowadzić do poronienia. Jeśli jednak jesteśmy już w ciąży i nie posiadamy odporności bardzo ważne jest zachowanie odpowiedniej higieny pozwalającej na uniknięcie zakażenia. Z kolei dodatnie wyniki badań krwi, na podstawie których stwierdzono aktywne zakażenie wirusem HBV u przyszłej mamy jest sygnałem dla lekarza, że po porodzie, dziecku musi być podana immunoglobulina w celu wyeliminowania niebezpiecznego dla noworodka wirusa, wywołującego zapalenie wątroby. Dodatkowo podanie szczepionki w przeciągu 12 godzin od urodzenia w 96% przypadków przerywa transmisję zakażenia, a immunoglobulina jeszcze bardziej zwiększa jej skuteczność. Obecnie badania w kierunku WZW B należą do badań przesiewowych wykonywanych w pierwszym trymestrze ciąży. Takim badaniem jest również badanie w kierunku kiły (VDRL) przeprowadzane w pierwszym trymestrze ciąży. Infekcja ta we wczesnym etapie ciąży jest przyczyną poronień, późniejsze zarażenie natomiast prowadzi do powstania licznych wad u noworodka określanych zbiorczo mianem kiły wrodzonej. Wykrycie kiły w czasie ciąży i wprowadzenie antybiotykoterapii może zapobiec powstaniu zaburzeń u dziecka, które w przypadku kiły wrodzonej nawet leczone pozostawiają ślad przez całe życie. Jeśli nie pamiętamy czy w okresie dziecięcym chorowałyśmy na różyczkę, również powinnyśmy skontrolować poziom przeciwciał przeciwko temu wirusowi. Wykonuje się wtedy dwa oznaczenia poziomu przeciwciał (około 40zł): w klasie IgM (to klasa przeciwciał mówiąca nam o aktualnym zakażeniu) i w klasie IgG (te przeciwciała świadczą o przebytym zachorowaniu i nabytej odporności). W przypadku braku odporności na różyczkę (tzn. gdy brak lub zbyt niski poziom przeciwciał w klasie IgG) należy poddać się szczepieniu, odkładając poczęcie dziecka do trzech miesięcy po szczepieniu, lub w przypadku gdy już jesteśmy w ciąży unikać kontaktu z dziećmi mogącymi być źródłem zarażenia. Zachorowanie na różyczkę w czasie ciąży (IgM wysokie) jest bardzo niebezpieczne dla płodu. Wirus w sposób szczególny atakuje uszy, oczy i serduszka nienarodzonych dzieci. Różyczka jest najgroźniejsza przez pierwsze 20 tygodni ciąży, może prowadzić do głuchoty, zaburzeń widzenia, chorób serca, prowadzi do upośledzenia pracy wątroby i śledziony, wpływa na inteligencję dziecka. Po 20 tygodniu ciąży ryzyko wystąpienia powikłań znacznie spada. Obecnie nie ma skutecznego leczenia przeciwwirusowego, zapobiegającego rozwojowi różyczki wrodzonej. Podawanie immunoglobuliny po kontakcie z zarażonym może jedynie obniżyć ilość wirusów ale nie może ich wyeliminować. Oznaczenie poziomu przeciwciał w klasie IgM i IgG  przyszła mama powinna wykonać także w przypadku dwóch innych infekcji, zagrażających dziecku szczególnie w okresie prenatalnym. Chodzi tu konkretnie o cytomegalię i toksoplazmozę. Są to infekcje na które nie można się zaszczepić, a zarażenie się w czasie ciąży może być tragiczne w skutkach dla naszego dziecka. Do zarażenia się toksoplazmą dochodzi przez kontakt z odchodami kota będącego nosicielem tego pierwotniaka (Toxoplasma gondii) lub przez zjedzenie surowego mięsa. W przypadku braku odporności na toksoplazmozę kobiety w ciąży powinny zachować szczególną higienę w kontaktach z kotami, myć ręce po każdym spotkaniu z mruczkiem, przekazać obowiązki związane z porządkowaniem kuwety innej osobie, ale także unikać surowego mięsa. Toksoplazmoza może prowadzić do wystąpienia u dziecka wodogłowia, małogłowia, zaburzeń widzenia, zmian w mózgu, niską masę urodzeniową, zaburzenia funkcji wątroby i śledziony, w pierwszym trymestrze ciąży często prowadzi do poronienia. Cytomegalia natomiast przenosi się przez kontakt z osobą zarażoną wirusem CMV (cytomegalovirus). Bardzo często występuje u małych dzieci, jest chorobą objawowo przypominającą przeziębienie lub grypę. W przypadku braku odporności na cytomegalię należy ograniczyć kontakt z dziećmi, które głównie stanowią źródło potencjalnego zakażenia. Cytomegalia w ciąży może prowadzić do poronień, jest także przyczyną upośledzeń umysłowych i głuchoty. W przypadku kiedy nie jesteśmy odporni na różyczkę, toksoplazmozę i cytomegalię, w czasie ciąży zalecane jest kontrolowanie przeciwciał w obu klasach zarówno w klasie IgM i IgG co trzy miesiące. Kobiety z wysokim poziomem przeciwciał w klasie IgG przeciw toksoplazmie, wirusowi cytomegalii i różyczki nie muszą martwić się o zdrowie swojego nienarodzonego dziecka, nie muszą też powtarzać badań. Kolejnymi infekcjami, które mogą sprawić wiele kłopotów w czasie ciąży, są zakażenia wirusami wywołującymi zapalenie wątroby typu C) (WZW C) i HIV. To infekcje na które również nie można się zaszczepić, a ich wczesne wykrycie w czasie ciąży lub przed planowanym poczęciem pozwala na zmniejszenie ryzyka zakażenia okołoporodowego oraz wyeliminowanie możliwości zakażenia płodu przez zastosowanie odpowiednich leków. Świadomość własnej choroby pozwala na zminimalizowanie przeniesienia wirusa na dziecko między innymi przez wybór cesarskiego cięcia a nie porodu naturalnego, lub przez wybór sposobu karmienia. Dotychczas nie udowodniono przeniesienia wirusa HCV na noworodka z mlekiem matki, co niestety jest możliwe w przypadku HIV. Przeniesienie wirusa typu C z matki na dziecko powoduje  ciężkie zapalenie wątroby u noworodka, które może doprowadzić do sytuacji w której koniecznym i jedynym sposobem leczenia będzie przeszczep organu. W konsekwencji przeniesienia wirusa HIV na dziecko rodzi się ono z upośledzoną odpornością i jest dużo bardziej podatne na infekcję często nie poddające się antybiotykoterapii i innemu leczeniu. Niestety koszty badań przesiewowych w kierunku tych infekcji jak również cytomegalii, różyczki i toksoplazmozy musimy pokryć z własnej kieszeni. Badania w kierunku infekcji niebezpiecznych dla zdrowia nienarodzonego dziecka są badaniami nieobowiązkowymi (chyba, że są inne wskazania do ich wykonania), niemniej mogą okazać się niezwykle istotne. Warto również dodać, że diagnostyka infekcji nie wymaga od nas jakiegoś szczególnego przygotowania się do badania laboratoryjnego. Na pobranie krwi nie musimy udać się na czczo, nie musimy zachować specjalnej diety ani spełnić innych dodatkowych warunków. Wszystkie te oznaczenia możemy wykonać z jednej probówki. Możemy do laboratorium iść po pracy, wtedy gdy mamy czas, a wyniki odebrać już następnego dnia. Jeśli badania wykonamy w sieci laboratoriów DIAGNOSTYKA i z niecierpliwością czekamy na wyniki, możemy sprawdzić je przez Internet. Wykonanie tych badań przed planowaną ciążą daje nam możliwość przeprowadzenia dodatkowych szczepień, lub wprowadzenia odpowiedniego leczenia tym samym zwiększając szansę na posiadanie zdrowego potomstwa i uniknięcie komplikacji w czasie ciąży. Całkowity koszt opisanych badań to około 200 złotych. Zatem zastanówmy się czy warto denerwować się całą ciążę w obawie o zdrowie naszego Maleństwa czy też przeżyć ten czas w spokoju i w poczuciu bezpieczeństwa o zdrowie swoje i swojego dziecka. Beata Skowron Diagnosta laboratoryjny Diagnostyka Sp. z o. o.
  • 1 z 2